Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 16:47
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Jednym słodycz, drugim gorycz

Adrian Wołoch i Robert Suchodolski załatwili Kryształowi Werbkowice komplet punktów w meczu z Hetmanem Zamość.
Jednym słodycz, drugim gorycz

Autor: Tomasz Tomczewski

 Bez dwóch zdań, to były prawdziwe derby. Pełne walki, emocji i podtekstów. Z jednej strony kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa Hetman. Z drugiej notujący świetną serię Kryształ. W obu ekipach koledzy, a na ławkach trenerzy, znający się jak łyse konie. A wspólny mianownik to Zamość, w którym dorosłej piłki uczyła się zdecydowana większość graczy biegających po murawie w Werbkowicach.

Od pierwszego gwizdka przewagę osiągnęli zamościanie. Ekipa Krzysztofa Rysaka znacznie szybciej operowała piłką, dość łatwo przedostając się pod bramkę gospodarzy. Cóż z tego jednak, skoro dwukrotnie w wybornych sytuacjach Oleksij Rodewicz i Damian Kupisz zachowywali się karygodnie, trafiając w Roberta Suchodolskiego. Werbkowiczanie po raz pierwszy zagrozili bramce Patryka Kierepki dopiero w 44 min. Zza szesnastki uderzył Stanisław Rybka, a bramkarz zamościan poślizgnął się i piłka omal nie wylądowała w siatce. Hetman dopiął swego w doliczonym czasie gry, gdy z idealnego podania Łukasza Kamińskiego skorzystał Damian Kupisz, lokując piłkę po długim rogu bramki Suchodolskiego.

 – Jesteśmy za bardzo spięci i przez to pół kroku za Hetmanem – mówił w przerwie kierownik Kryształu Robert Semeniuk.

 Po zmianie stron nic nie zapowiadało, że wicelider może w Werbkowicach stracić punkty. A jednak. W 51 min długa piłka trafiła do, stojącego na 35 metrze, Adriana Wołocha. Napastnik Kryształu przyjął ją na pierś, po czym z woleja kropnął w kierunku bramki Hetmana. Kierepka wyłapałby ten strzał bez problemu, gdyby akurat nie stał w okolicach linii szesnastki. Futbolówka nieoczekiwanie wylądowała więc w siatce. Miejscowi zwietrzyli swoją szansę i mecz się wyrównał.

 

Kryształ Werbkowice – Hetman Zamość 2:1 (0:1)

Bramki: Wołoch (51, 65) – Kupisz (45+2).

Kryształ: Suchodolski (81 M. Całka) – Wurszt (46 Piotr Musiał), Dobromilski, Śmiałko, Paweł Musiał – Rybka, A. Całka, Kaznokha (68 Gałka), Dec – Reszczyński, A. Wołoch (88 Steciuk).

Hetman: Kierepka – Bubeła, Solecki, Mazur, Daszkiewicz – Lucyk (64 Omański), Kamiński, Turczyn, Otręba (74 Markowski) – Kupisz, Rodewicz.

Żółte kartki: Kaznokha, Dobromilski, Reszczyński, Piotr Musiał, A. Wołoch – Kupisz.

Sędziował: Paweł Tucki  (Zamość).

Widzów: 400.

Więcej w wydaniu papierowym i e-wydaniu.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: podatnik Treść komentarza: Pis też tak przekazywał samochody gaśnicze i sprzęt strażakom i dziś ich za to ścigają ! Tu ochotniczą straż , nie państwową - psp - współfinansuje ministerstwo ? ! Oj będą zarzuty :) Data dodania komentarza: 16.09.2026, 16:17 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: leci KO-MA 3 Treść komentarza: Wyłączyłem parę dni temu w swoim telefonie alerty RCB , oznaczyłem je jako spam i już do mnie nie przychodzą ! Nie będzie mnie w nocy budził warszawski nachlany pijak ! - Quiz : inaczej Echo to ? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 15:56 Źródło komentarza: Polskie myśliwce w powietrzu, radiolokacja w gotowości i Alerty RCB przy granicy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Kiedy brakuje podstawowych umiejętności piłkarskich, to tak, jak w reprezentacji, żaden trener nie pomoże. Jeśli nic nie funkcjonuje (opanowanie piłki, podanie, wyjście na pozycję, strzał), a piłka odbija się od zawodników w zupełnie przypadkowych kierunkach, i do tego tzw. polski atak pozycyjny polega na wymianie kilku podań wszerz boiska, kończonej leciutkim strzałem na własna bramkę, to jakim cudem można wygrać mecz? Data dodania komentarza: 16.09.2026, 15:22 Źródło komentarza: Piłkarska 3 liga: Kłopoty z głupoty. Nie na taką zdobycz liczył Hetman Zamość Autor komentarza: kmicic Treść komentarza: Panie trenerze, trafne uwagi ale dlaczego nie wyciągamy z nich wniosków? Zacznę od bramkarza- niestety gra na przedpolu woła o pomstę do nieba, plus brak zrozumienia z obrońcami, dlaczego nie dajemy szansy rezerwowemu, dalej: obrona i pomoc- dlaczego tak łatwo pozbywamy się piłki, przecież wyprowadzenie piłki gdy zaczynamy akcję woła o pomstę do nieba, gdy przeciwnik podejdzie bliżej? Gra w stylu laga do przodu, nie przystaje do 3 ligi; poza tym, dlaczego nie analizujemy wcześniej gry przeciwnika, przecież nawet z filmików dostępnych na YT widać było, że mocną stroną Naprzodu są stałe fragmenty gry, a mimo tego ich obrońca strzela spokojnie dwie bramki po dośrodkowaniu z rzutów rożnych mimo, że nie należał do najwyższych, niestety czas przystosowania się do 3 ligi już minął, teraz przyszedł czas naprawdę potrząsnąć drużyną, na razie tragedii nie ma ale lepiej być mądrym przed szkodą. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:48 Źródło komentarza: Piłkarska 3 liga: Kłopoty z głupoty. Nie na taką zdobycz liczył Hetman Zamość Autor komentarza: ads Treść komentarza: Weźmie pod opiekuńcze ramiona matuszki rassiji. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:30 Źródło komentarza: Rosja uderza tuż przy polskiej granicy. Gen. Polko: „Wojsko ma związane ręce” Autor komentarza: Miejscowy. Treść komentarza: Oj precislaw ale masz chore myślenie widac po tobie ze brakuje ci klepki pod czacha! Udaj sie do lekarza zeby nie bylo za pozno . Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:09 Źródło komentarza: Nocny alarm na wschodzie Polski: myśliwce w powietrzu i alert RCB
Reklama
Reklama
Reklama