Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński wspólnie z minister edukacji Barbarą Nowacką zaprosili dyrektorów szkół, nauczycieli, uczniów i rodziców do udziału w Krajowym Treningu Rodzinnym, który odbędzie się 17 października. To kolejne wydarzenie organizowane przez MSWiA w ramach Akademii Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej.
Uczestnicy będą mogli przećwiczyć zachowanie w sytuacjach kryzysowych, porozmawiać z funkcjonariuszami i ekspertami programu ochrony ludności i obrony cywilnej, nauczyć się rozpoznawać sygnały alarmowe oraz dowiedzieć się, jak znaleźć bezpieczne schronienie. Będzie też okazja do przygotowania rodzinnego planu działania na wypadek zagrożenia.
CZYTAJ TEŻ: PKP LHS inwestuje w Hrubieszowie i Bortatyczach. To fundament pod szerszą koncepcję
Ćwiczenia to jednak tylko jeden z elementów przygotowań. Drugim są nowe procedury postępowania w sytuacjach kryzysowych, które mają obowiązywać w szkołach i przedszkolach.
Szkoły muszą być przygotowane
W związku z rosyjskimi atakami na Ukrainę, również w pobliżu polskiej granicy, oraz zagrożeniami wynikającymi z działań hybrydowych Rosji, MSWiA opracowało i przekazało placówkom oświatowym wytyczne dotyczące przygotowania i reagowania na alarmy.
– Wysłaliśmy do dyrektorów szkół i przedszkoli procedurę przygotowania na kryzys oraz reagowania na alerty i zagrożenia. Planujemy ćwiczyć procedury schronienia w szkołach i przedszkolach, by dzieci i młodzież były świadome zagrożeń i wiedziały, jak się zachowywać, gdy się pojawią – powiedział minister Marcin Kierwiński.
Dokument określa zasady wyznaczania miejsc schronienia, podziału obowiązków między pracowników oraz sprawowania opieki nad dziećmi przed alarmem, w jego trakcie i po zakończeniu zagrożenia.
CZYTAJ TEŻ: Alarm na wschodniej granicy! Błyskawiczna ewakuacja na przejściach z Ukrainą w Zosinie i Dorohusku
Podstawowa zasada zakłada, że uczniowie powinni pozostać w najbezpieczniejszej części budynku. Najlepiej, aby były to pomieszczenia na najniższych kondygnacjach, pozbawione okien lub z możliwie najmniejszą ich liczbą.
Nie należy wyprowadzać dzieci na otwartą przestrzeń. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy sam budynek stwarza bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia, a właściwe służby nakażą jego opuszczenie i wskażą bezpieczną drogę ewakuacji.
Zawyją syreny. Co dalej?
Po ogłoszeniu alarmu nauczyciel powinien natychmiast przerwać zajęcia i przeprowadzić uczniów do wcześniej wyznaczonego miejsca schronienia. Następnie musi sprawdzić obecność i przekazać informację dyrektorowi lub osobie odpowiedzialnej za koordynację działań.
Pracownicy szkoły mają również zadbać o osoby przebywające poza salami lekcyjnymi, m.in. na korytarzach, w toaletach czy szatniach. Wszystkie powinny zostać skierowane do bezpiecznego miejsca.
CZYTAJ: Ogień strawił dorobek życia. Ruszyła zbiórka dla poszkodowanego z Radzięcina
Placówki muszą też przygotować podstawowe wyposażenie na wypadek konieczności dłuższego pozostania w schronieniu. Chodzi m.in. o zapasy wody, żywność dla najmłodszych dzieci, apteczki, środki higieniczne, pieluchy, koce, latarki, zapasowe baterie oraz oświetlenie awaryjne. Należy również zapewnić odpowiednie warunki sanitarne.
Każdy pracownik powinien znać swoje obowiązki, a także wiedzieć, kogo zastąpić w razie nieobecności.
MSWiA podkreśla, że szczegółowe procedury poszczególne szkoły i przedszkola powinny opracować samodzielnie, uwzględniając warunki lokalowe, liczbę dzieci i dostępne możliwości organizacyjne.
Rodzice nie powinni przyjeżdżać po dzieci
Jedna z najważniejszych zasad dotyczy zachowania rodziców. W razie ogłoszenia alarmu dzieci powinny pozostać pod opieką szkoły lub przedszkola, w wyznaczonym miejscu schronienia.
Rodzice mają zostać poinformowani o sytuacji, ale nie powinni być wzywani do natychmiastowego odbioru dzieci. Co więcej, samodzielne przyjeżdżanie do placówki w trakcie zagrożenia może utrudnić działania służb ratunkowych i zablokować drogi ewakuacyjne.
CZYTAJ: Zamość: 14-latek groził, podając się za „nożownika”. Sprawą zajmie się sąd
Dopóki alarm nie zostanie odwołany, uczniowie powinni pozostawać w bezpiecznym miejscu pod nadzorem nauczycieli i pozostałych pracowników.
Resort apeluje, by rodzice stosowali się do komunikatów służb i dyrekcji placówek. W sytuacji zagrożenia najważniejsze jest bowiem zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa, a nie jak najszybsze odebranie ich ze szkoły.


Napisz komentarz
Komentarze