W pierwszej połowie meczu więcej działo się pod bramką Sokoła. Miejscowi objęli prowadzenie po strzale z dystansu Krystiana Różyckiego. Piłka rykoszetem zmyliła bramkarza przyjezdnych Kacpra Charkota. Sporadycznie atakujący przed przerwą goście doprowadzili do remisu pod koniec pierwszej części zawodów. Stanisław Niewiński dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a Jurij Perin „główką” strzelił w „okienko” bramki gospodarzy.
Po przerwie Sokół śmielej atakował, ale też musiał solidnie się napracować w defensywie. Na początku drugiej części meczu Dawid Olech zacentrował tak, że piłka spadła na poprzeczkę bramki BKS. Miejscowi znów uzyskali przewagę bramkową, tym razem za sprawą skutecznego strzału głową Przemysława Gałki. Punkt dla gości uratował Perin.
CZYTAJ TEŻ: Hetman nie dał się ograć mocarzowi z Chełma. Fascynujące spotkanie zakończone remisem
– Ten mecz był dla nas bardzo trudny. Byliśmy zmotywowani do walki o zwycięstwo, bo wiedzieliśmy, że uczestniczymy w ważnym meczu dla obu klubów – w małych derbach powiatu zamojskiego. Wyszliśmy na boisko, żeby walczyć o pełną pulę. Odczuwamy po tym remisie niedosyt, bo byliśmy w stanie wygrać. Dwa razy zespół z Bodaczowa obejmował prowadzenie, ale my nie zwieszaliśmy głów, tylko ruszaliśmy do przodu, żeby odwrócić losy meczu. Trener Sergiej Sawczuk przedstawił nam konkretny plan na ten mecz.
I my ten plan konsekwentnie realizowaliśmy. Stosowaliśmy tzw. niski pressing i staraliśmy się wykorzystać swoje największe atuty w postaci szybkich skrzydłowych. Naprawdę, niewiele nam zabrakło, żeby wygrać. Szanujemy ten jeden zdobyty punkt. W rundzie jesiennej wszystkie mecze rozgrywamy na wyjazdach, więc każdy zdobyty punkt nas buduje. Znamy swoją jakość piłkarską. Niektórzy mogą nas lekceważyć, bo jesteśmy beniaminkiem, ale jeszcze w niejednym meczu udowodnimy swoją wartość – mówi piłkarz Sokoła Stanisław Niewiński.
Warto odnotować, że w Sokole zadebiutował 23-letni piłkarz z Uzbekistanu Maszrab Ganiew, grający w poprzednim sezonie w czwartoligowej Janowiance Janów Lubelski.
CZYTAJ: Klasa okręgowa: Graf Chodywańce miał problemy, żeby wygrać z Błękitnymi Obsza
BKS Bodaczów – Sokół Zwierzyniec 2:2 (1:1)
Gole: 1:0 Różycki 31, 1:1 Perin 43, 2:1 Gałka 63, 2:2 Perin 71.
BKS: Wach – A. Cymerman, Kić, D. Kurzawa, Myszka – Różycki (79 Berdak), Hałas, Ligaj, S. Kurzawa (64 P. Cymerman), Bis (64 Krzywonos) – Gałka; trener Hadło.
Sokół: Charkot – Kapuśniak, Borowiński, Piskor, Gieleta – Olech (64 Wołkodaw), Woć, Michalak, Niewiński, Szafraniec (66 Ganiew) – Perin; trener Sawczuk.
Żółte kartki: S. Kurzawa (BKS), Niewiński (Sokół). Sędziował: Tucki (Żdanów).


Napisz komentarz
Komentarze