Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 23:15
Przeczytaj!
Reklama baner reklamowy
Reklama
Szybki finał procesu w sprawie zrzutu nieczystości

Lubelskie: Osiem zarzutów, tysiące litrów nieczystości i tysiąc złotych grzywny. Właśnie zapadł wyrok

Osiem zarzutów, tysiące litrów nieczystości i tysiąc złotych grzywny – to bilans procesu Macieja Ch., który pod szyldem firmy zarejestrowanej na żonę urządził sobie z lokalnych gruntów rolnych nielegalne zrzutowisko ścieków. Przed Sądem Rejonowym w Białej Podlaskiej 49-latek przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów, ucinając sprawę krótkim: – Chcę to zakończyć. Nie będę przecież chodził po tych sądach.
Według ustaleń policji i inspektoratu ochrony środowiska, Maciej Ch. od czerwca do października 2025 roku regularnie pozbywał się nieoczyszczonych ścieków bytowych. Zrzuty dokumentowano m.in. w Sławacinku Starym, Styrzyńcu oraz w Ciciborze Dużym, w bezpośrednim sąsiedztwie budowanej autostrady A2
Według ustaleń policji i inspektoratu ochrony środowiska, Maciej Ch. od czerwca do października 2025 roku regularnie pozbywał się nieoczyszczonych ścieków bytowych. Zrzuty dokumentowano m.in. w Sławacinku Starym, Styrzyńcu oraz w Ciciborze Dużym, w bezpośrednim sąsiedztwie budowanej autostrady A2

Autor: Dorota Hojda

We wtorek, 24 lutego, korytarz przed salą nr II bialskiego sądu wypełniała wymowna cisza. Maciej Ch., właściciel niewielkiego gospodarstwa na terenie gminy Biała Podlaska, niepewnym krokiem przemierzał korytarz nerwowo ściskając w dłoniach czapkę. Towarzyszyli mu synowie, wezwani w charakterze świadków.

Rodzinny biznes

Proces obnażył kulisy działania rodzinnego biznesu, który funkcjonuje od marca 2023 roku. Oficjalnie firma państwa Ch. zajmuje się odprowadzaniem i oczyszczaniem ścieków, sprzedażą maszyn rolniczych oraz usługami wspomagającymi transport lądowy. W rzeczywistości, choć w rejestrze CEIDG jako jedyna właścicielka widnieje żona obwinionego, to 49-latek od początku brał na siebie całą „brudną robotę”. Wykorzystując ciągnik Zetor i podpiętą do niego beczkę, odbierał ścieki bytowe i mętną wodę z basenów mieszkańców okolicy. Nieczystości zamiast trafiać do profesjonalnych punktów zlewnych, systematycznie lądowały bezpośrednio w ziemi.

PRZECZYTAJ: Masz nowy dom? Ten błąd może kosztować cię 7 tys. zł i mandat

Lista przewinień, którą na podstawie ustaleń policji oraz Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Lublinie odczytała sędzia Dorota Norwa, była długa. Śledczy udokumentowali czarną serię zrzutów w 2025 roku. W lipcu oraz październiku dochodziło do wylewania nieoczyszczonych ścieków bytowych na działki w obrębie Sławacinka Starego. Podobny los spotkał grunty rolne w Ciciborze Dużym, gdzie obwiniony pozbywał się zawartości beczki w lipcu i wrześniu, wybierając miejsca w bliskim sąsiedztwie budowanej autostrady A2. Kolejny incydent odnotowano 12 sierpnia, kiedy to skażone nieczystościami odebranymi bezpośrednio z prywatnych zbiorników bezodpływowych zostały pola w Styrzyńcu.

Wylał na pole Waldka

W trakcie składania wyjaśnień w śledztwie Maciej Ch. nie przyznawał się do swoich szkodliwych praktyk i próbował bagatelizować sprawę, twierdząc, że w beczce znajdowała się jedynie woda z basenu z posesji w Rakowiskach.

„Wiedziałem, że »typki« będą za mną jeździć, bo ich widziałem. No i szybko wylałem wybraną zawartość około 3-4 tysiące litrów na pole” – odczytała sędzia z protokołu z zeznaniami obwinionego. Pytany o zgodę właściciela terenu, mężczyzna odpowiadał wówczas wymijająco, że pole należy do jego kolegi Waldka, którego nazwiska nie pamięta. „Ale o takich rzeczach to ja go nie informuję” – dodał.

Te niespójne tłumaczenia nie przekonały oskarżycieli publicznych – Wydziału Prewencji KMP w Białej Podlaskiej oraz WIOŚ w Lublinie. Choć na rozprawie stawiła się jedynie oskarżycielka z ramienia policji, aspirant Ewelina Nestorowicz, brak przedstawiciela inspektoratu nie wstrzymał procedowania sprawy. Na samej sali rozpraw obwiniony nie chciał już składać nowych wyjaśnień, jednak  tym razem przyznał się do wszystkich zarzuconych mu czynów. Jego zachowanie zdradzało silne napięcie – nie patrzył w stronę przedstawicielki Temidy, uporczywie wodził wzrokiem po blacie stołu, a to przesuwał portfel, a to leżące przed nim dokumenty.

Licytacja o karę

– Sądy mają inne zmartwienia niż takich jak ja – rzucił w stronę sędzi Maciej Ch., gdy padło pytanie o dobrowolne poddanie się karze. Sędzia Dorota Norwa, słysząc tę deklarację, sięgnęła po leżący na blacie gruby kodeks i zaczęła wertować kartki w poszukiwaniu konkretnego przepisu. Zaznaczyła, że może jedynie podpowiedzieć, jakie jest zagrożenie, po czym odczytała treść artykułu 154 paragraf 2 Kodeksu wykroczeń.

CZYTAJ: "Mokry bandyta" z gm. Uchanie. Włamywacz zalał mieszkanie, by zatrzeć ślady skoku

– Czyli to kara 500 zł to jest najniższa kara? Tak? – dopytywał obwiniony nie przerywając nerwowego przesuwania przedmiotów po blacie. Sędzia wyjaśniła, że propozycja wymiaru kary musi paść bezpośrednio z jego ust. Wówczas 49-latek zadeklarował: – Proponuję karę najniższą przewidzianą przez kodeks. Jeżeli to jest 500 zł, to tak, chcę karę 500 zł grzywny.

Sędzia ogłosiła chwilę przerwy, by rozważyć zasadność wniosku. Po powrocie na salę uznała, że przy ośmiu zarzutach minimalny wymiar kary byłby niewspółmierny do winy. – Z uwagi na ilość czynów zarzucanych panu, sąd uzależnia uwzględnienie wniosku od podwyższenia kary grzywny do kwoty tysiąca złotych – oznajmiła stanowczo. Maciej Ch. nie zamierzał negocjować. Jedynie wzruszył ramionami, spojrzał w dół i mruknął: – Niech będzie. Nie będziemy tutaj drążyć tematu i chodzić po sądach.

Koniec procederu

Ostatecznie zapadł wyrok skazujący obejmujący tysiąc złotych grzywny oraz sto złotych opłaty sądowej. Sędzia szczegółowo pouczyła mężczyznę, że dobrowolne przyznanie się do winy w tym trybie zamyka mu drogę do kwestionowania faktów i wysokości kary w apelacji.

– Dzisiaj pan się zgodził na tę kwotę, natomiast w apelacji nie może pan zarzucić, że ta kwota jest nieadekwatna. Nie może pan również podnieść, że inaczej było, niż jest opisane w zarzutach. Rozumie pan to? – dopytywała sędzia.

Maciej Ch. potwierdził zrozumienie pouczenia jedynie krótkim skinięciem głowy i niemal natychmiast opuścił salę rozpraw. Wyraźnie się spieszył, by jak najszybciej zostawić za sobą mury sądu. Prawie biegnąc przez korytarz pytania dziennikarki zbył milczeniem. Nie zatrzymując się ani na moment, kierował się prosto do wyjścia. Jego synowie nie czekali na ogłoszenie wyroku ani na ojca – pojechali sami znacznie wcześniej, rezygnując z obserwowania finału sprawy. Dobrowolne poddanie się karze przez Macieja Ch. zamknęło postępowanie, oszczędzając im konieczności opowiadania przed sądem o szczegółach rodzinnego biznesu.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

To jaja 02.03.2026 10:04
NEO pseudo praworządne sądy nakłaniają takimi karami do łamania prawa taniej POzbyć sięnieczystości niż odprowaszić do oczyszczalni. Pamiętamy zatrucie Huczwy i 500 zł kary za 3 tony ryby zatrutych

Ad111 02.03.2026 08:06
Czyli wychodzi tanio. Legalne usuwanie nieczystości dla frajerów. Takie mamy standardy.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: TwuSSk Treść komentarza: Skończyła się farsa lecimy na MARSA kosmiczne jaja 101 bajerów dla frajerów, czekamy na RUDY 102 budujemy bajkonura Data dodania komentarza: 16.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Hrubieszów: Rekordowe mandaty i 31 punktów karnych! Trzech kierowców straciło prawo jazdy Autor komentarza: Z Treść komentarza: Masz, Poeto, rację. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 14:40 Źródło komentarza: Niewybuchy w powiecie zamojskim. Amunicję wykopano na posesji, pocisk znaleziono przy ulicy Autor komentarza: daj dolara daj daj daj Treść komentarza: Ale na wschodzie kraju twierdzą ,że NIE MA ZMIANY KLIMATU !!!! To jak trwoga to do Pana Boga. Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:29 Źródło komentarza: Gmina Zamość: Rolniku, zgłoś szkody po upałach Autor komentarza: asd Treść komentarza: I takich jest wielu. I spotkania takich codziennie się obawiam. A nie tylko Ukraińców i Ukraińców... Data dodania komentarza: 15.07.2026, 10:16 Źródło komentarza: Pijany, bez prawka, pasów i badań technicznych auta, do tego za szybko jechał przez Justynówkę Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Komuny rządu to nieinteresuje teraz wszyscy do więzienia Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:08 Źródło komentarza: Tomaszów Lub.: Radni o suszy. Apelują o wprowadzenie stanu klęski żywiołowej i pomoc dla rolników Autor komentarza: WON Treść komentarza: A będzie znak " Pieszy z palcem w Nosie " ? Proponuję żeby ten znak był wielkości człowieka , od samej ziemi , przy przejściu !!! Przedstawiający pieszego o wyglądzie ministra Gilojada ??? Wincej , albo jeszcze Wincej znaków przy drogach bo stanowczo jest ich za mało tak jak reklam , kierowca się nudzi jazdą bo nie ma co oglądać PO za drogą !!! A swoją droga , ciekawe który to leming zarobi na produkcji i sprzedaży tych znaków ?! Data dodania komentarza: 15.07.2026, 09:07 Źródło komentarza: Patrzysz w telefon na przejściu? Wkrótce może tam stanąć nowy znak
Reklama
Reklama
Reklama