Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 06:14
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość
Finał głośnej interwencji w galerii handlowej

Zamość: Od maseczki do czynnej napaści na funkcjonariuszy. Rodzeństwo pójdzie do więzienia

Zamość Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. To oznacza, że Mateusz K. ma spędzić w więzieniu rok i dwa miesiące, natomiast dla jego siostry pobyt za kratkami ma być o miesiąc krótszy. To sądowy finał głośnej interwencji policjanta i strażnika miejskiego w zamojskiej galerii handlowej podczas pandemii. Funkcjonariusze zwrócili oskarżonym uwagę, że nie mają maseczek ochronnych.
Zamość Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. To oznacza, że Mateusz K. ma spędzić w więzieniu rok i dwa miesiące, natomiast dla jego siostry pobyt za kratkami ma być o miesiąc krótszy. To sądowy finał głośnej interwencji policjanta i strażnika miejskiego w zamojskiej galerii hand
Zamość Sąd Okręgowy w Zamościu utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. To oznacza, że Mateusz K. ma spędzić w więzieniu rok i dwa miesiące, natomiast dla jego siostry pobyt za kratkami ma być o miesiąc krótszy. To sądowy finał głośnej interwencji policjanta i strażnika miejskiego w zamojskiej galerii handlowej podczas pandemii.

O tej interwencji było głośno w całej Polsce. Przypomnijmy. 11 grudnia 2021 r., a więc w czasie pandemii Covid-19, w sieci pojawił się filmik przedstawiający zdarzenie w Galerii Twierdza w Zamościu. W rolach głównych wystąpili policjant, strażnik miejski oraz 32-letni Mateusz K. i jego młodsza o rok siostra Kamila K. Na nagraniu widać, jak policjant używa gazu łzawiącego, a gdy Mateusz K. rzuca się na obu funkcjonariuszy, zostaje obezwładniony i powalony na ziemię. W ruch idą paralizator i kajdanki. Niespełna dwuminutowy materiał był wielokrotnie udostępniany przez internautów i szeroko komentowany. Przeważały wpisy krytyczne wobec zachowania mundurowych.

Policja wyjaśnia

Na reakcję stróżów prawa nie trzeba było długo czekać. Z policyjnego komunikatu można było się dowiedzieć, że patrolujący galerię handlową policjant i strażnik miejski zwrócili uwagę rodzeństwu, że nie mają założonych maseczek ochronnych. Mateusz K. założył wprawdzie maseczkę, którą otrzymał od ochroniarza, ale po wejściu do jednego ze sklepów zaczął wykrzykiwać pod adresem mundurowych wulgaryzmy.

PRZECZYTAJ: Zamość: Zamojskie ronda już nazwane. Na Bunga bunga trzeba poczekać

Patrol zaczekał na niego i jego siostrę w pasażu handlowym, a to nie spodobało się rodzeństwu, które ruszyło w kierunku funkcjonariuszy. Mężczyzna rzucił się na policjanta, próbując uderzyć go pięścią w twarz, pchnął na bramkę antykradzieżową i kilkakrotnie uderzył w głowę. Ostatecznie Mateusz K. został powalony na ziemię. W ruch poszły kajdanki i paralizator. Agresywna wobec mundurowych była również Kamila K., która – jak przekazała policja – odpychała i szarpała funkcjonariusza, utrudniając przeprowadzanie interwencji. Dlatego wobec niej również użyto gazu. Razem z bratem została zatrzymana. Przebieg zdarzenia zarejestrowały kamery monitoringu w galerii handlowej.

To była czynna napaść

Śledztwo w tej sprawie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Zamościu, która finalnie oskarżyła Mateusza K. i Kamilę K. o czynną napaść na funkcjonariusza policji i strażnika miejskiego, a także znieważenie obu funkcjonariuszy. Mateusz K. odpowiadał też za stosowanie gróźb w celu zmuszenia do zaniechania wykonywania czynności służbowych, a jego siostra za „stosowanie przemocy w celu zaniechania czynności”. Przesłuchiwani w charakterze podejrzanych nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Oboje nie byli wcześniej karani.

PRZECZYTAJ: Zamość: Na ulicy św. Brata Alberta bez zmian. Miasto nie godzi się na ruch jednokierunkowy

Podczas procesu obrońca oskarżonych wnioskował o zmianę kwalifikacji prawnej czynu. Przekonywał, że Mateusz i Kamila K. powinni odpowiadać nie za czynną napaść na funkcjonariuszy, ale najwyżej za naruszenie nietykalności cielesnej mundurowych (za pierwszy czyn grozi do 10 lat pozbawienia wolności, a za drugi do 3 lat – przyp. red.). A że w jego ocenie interwencja nie była przeprowadzona prawidłowo (chodziło m. in. o zasadność i kolejność stosowania środków przymusu koniecznego), liczył – powołując się na art. 222 § 2 kodeksu karnego – na zastosowanie przez sąd nadzwyczajnego złagodzenia kary lub odstąpienia od jej wymierzenia.

Sąd Rejonowy w Zamościu uznał jednak oboje winnymi popełnienia zarzuconych im w akcie oskarżenia czynów i skazał Mateusza K. na 1 rok i 2 miesiące, a Kamilę K. na 1 rok i 1 miesiąc pozbawienia wolności. Ponadto oboje zostali zobowiązani do zapłaty na rzecz pokrzywdzonego funkcjonariusza policji po 3 tys. zł tytułem zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, ale zwolniono ich od kosztów sądowych. Od wyroku, który zapadł w kwietniu ubiegłego roku, odwołali się zarówno prokuratura, jak i obrona.

Więzienie, bransoletka?

Prokurator wnosił o zmianę wyroku poprzez podwyższenie kary dla Mateusza K. do 2 lat i 6 miesięcy pozbawienia wolności. Obrońca Kamili K. wnosił o zmianę kwalifikacji prawnej czynu z czynnej napaści na naruszenie nietykalności cielesnej mundurowych i uniewinnienie jej od pozostałych czynów. Przekonywał, że Kamila K. ma czworo małych dzieci i kara bezwzględnego pozbawienia wolności zniszczy jej rodzinę. – Dlatego proszę o uniewinnienie oskarżonej, a ostatecznie o sprawiedliwy wyrok – mówił adwokat.

PRZECZYTAJ: Gm. Sitno: Od stu lat strażacy z Jarosławca gaszą pożary. Właśnie świętowali jubileusz jednostki OSP

Obrońca Mateusza K. wnioskował o orzeczenie kary o charakterze wolnościowym i zasądzenie zadośćuczynienia dla funkcjonariusza policji, ale w kwocie nie większej niż 100 zł. Zarówno on, jak i jego kolega po fachu przekonywali, że obrona została pozbawiona możliwości zapoznania się z „istotną częścią materiału dowodowego będącego w posiadaniu policji”. Obaj mieli wątpliwości, czy interwencja mundurowych była przeprowadzona prawidłowo. – Jeżeli były już zadysponowane posiłki, to po co było się szarpać, zamiast poczekać? – pytał jeden z nich.

Żadna ze stron nie przekonała sądu, który w całości utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. 

– Faktem jest, że oboje bez powodu zaatakowali policjanta i strażnika miejskiego, którzy byli umundurowani i wykonywali czynności służbowe – powiedziała podczas uzasadniania postanowienia sędzia Teresa Ziarkiewicz-Turzyniecka. – To oskarżeni byli agresorami, dlatego kwalifikacja prawna jest jak najbardziej prawidłowa. Kara bezwzględnego pozbawienia wolności wymierzona w takim wymiarze jest karą odpowiednią.

Dodała, że być może Mateusz K. i Kamila K. będą mogli odbywać karę nie w zakładzie karnym, ale w ramach dozoru elektronicznego – o tym zdecyduje sąd penitencjarny.

Wyrok przed Sądem Okręgowym w Zamościu zapadł 16 maja i uprawomocnił się z chwilą ogłoszenia. Stronom przysługuje już jedynie złożenie kasacji do Sądu Najwyższego. Obecny na rozprawie obrońca Kamili K. zapowiedział, że tak się stanie. Ani jego klientki, ani jej brata nie było na ogłoszeniu wyroku. Oboje mają zapłacić po 200 zł za postępowanie odwoławcze.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Leon 16.11.2025 09:56
A tu pijaczka ''sędzina''z PiSowskiego nadania - https://wiadomosci.wp.pl/sedzia-po-pijaku-spowodowala-kolizje-sn-uchylil-immunitet-7219233260227456a

Bóg istnieje 08.11.2025 15:43
i karma spotkała pijaczkę... dzwon po pijaku.

neo s 08.11.2025 12:02
Skandal Sądu komuna wraca w całej okazałości

Prawo 08.11.2025 10:41
Co za podły wyrok ! A maseczki okazały się ściemą. Kto tu tak naprawdę powinien odpowiadać. A sędzina spowodowała wypadek po pijanemu

RODZIC 21.05.2025 17:01
Hańba

Ten co yebie zamojski sąd niesprawiedliwy 21.05.2025 11:27
Co za czasy to policja na nich napadła a nie odwrotnie kobietę matkę kilku dzieci tak potraktować to nie sąd to obluda żydowska do tego sędziego sprawiedliwość wróci karma zawsze wraca a ta cała pandemia to był jeden wielki spisek wstydu nie macie zamojski sądzie żeby tak potraktować porządnych obywateli miasta wstyd u hańba nie wierzę już w tę sądy..

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: obserwatorTreść komentarza: Czy ci na zdjęciu to Polacy?Data dodania komentarza: 17.03.2026, 19:51Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: do MIESZKANKATreść komentarza: we lwowie powstała szkoła imieniem bandery, odbudowują muzeum suchewycza, to są ich bohaterowie narodowi, a my chcemy tablicę upamiętniająceData dodania komentarza: 17.03.2026, 18:46Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: naprawdę nie ma ważniejszych spraw w Polsce ?Treść komentarza: przepraszam czy podczas drugiej wojny w Polsce to tylko żydzi zostali poszkodowani?? co oni teraz robią w Palestynie czy Iranie? tego nikt nie widzi??Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:43Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: NooTreść komentarza: W końcu........ jeszcze te ronda co są zapchane ...przez jeden kierunek przebudować!!!!!!!! Na dwa kierunki jak było kiedyś.... zlikwidować 5 przejść na ulicy Sądowej do 2 och przejść....upłynnić ruch......Data dodania komentarza: 17.03.2026, 18:12Źródło komentarza: Zamość dostał pieniądze na przebudowę ul. Peowiaków i KoszaryAutor komentarza: Emerytka.Treść komentarza: Bezszczelnosc i chamota bez wstydu i honoru . Wystarczy spojżeć na tego czlowieka i mozna określić kim jest i do czego zmierza.Data dodania komentarza: 17.03.2026, 16:48Źródło komentarza: Uczelnie w Zamościu i Kamieńcu Podolskim podejmą współpracęAutor komentarza: Z LUBLINA.Treść komentarza: Co Ty bredzisz nikczemny blaznie . Piekło powstało po mafii oszustow 8- letniej patologi ktorzy uciekają jak szczury z kraju przed odpowiedzialnością . Kreaturo do BRAWO!Data dodania komentarza: 17.03.2026, 16:38Źródło komentarza: Zamość: Piesza potracona na przejściu. Zabrano ją do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama