Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 18 września 2026 11:00
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Tragiczny finał historii rannego żubra. Zwierzę nie przeżyło nocy

W miniony weekend w okolicach Kaliłowa (gmina Biała Podlaska) został znaleziony ranny żubr. W poniedziałek rano, 27 listopada, miała zapaść decyzja, czy zwierzę zostanie uśpione. Niestety żubr nie przeżył nocy.
W miniony weekend w okolicach Kaliłowa (gmina Biała Podlaska) został znaleziony ranny żubr.
W miniony weekend w okolicach Kaliłowa (gmina Biała Podlaska) został znaleziony ranny żubr. W poniedziałek rano, 27 listopada, miała zapaść decyzja, czy zwierzę zostanie uśpione. Niestety żubr nie przeżył nocy

Autor: SOP Biała Podlaska

W sobotę 25 listopada, na trasie Biała Podlaska Rokitno, tuż przy drodze pożarowej nr 12 w okolicach Kaliłowa został znaleziony ranny żubr. Zwierzę miało złamaną nogę w łopatce, przez co nie mogło się poruszać. W poniedziałek rano 27 listopada, miała zapaść decyzja, czy żubr zostanie uśpiony czy też wysłany na leczenie.

Jak informuje Czesław Pikacz, st. specjalista ds. ochrony przeciwpożarowej i zarządzania kryzysowego w urzędzie gminy Biała Podlaska, żubr padł w nocy z 26 na 27 listopada ok. godz. 3:00. 

Żubrowi noga się nie zrośnie?

Żubra znalazła mjr Monika Daniluk, komendant patrolu Straży Ochrony Przyrody. Wyruszyłam w sobotę 25 listopada, ok. godz. 14:30, na wędrówkę po lesie. Ok. 1,5 km od głównej drogi na Rokitno, przy drodze pożarowej nr 12, zauważyliśmy z partnerem, że coś leży w rowie. Podeszliśmy bliżej i zobaczyliśmy, że to żubr. Nie wstał, kiedy nas zobaczył, więc stwierdziliśmy, że coś mu dolega. Wtedy próbowaliśmy podejść jeszcze bliżej. Żubr tylko ruszał łbem opowiada Monika Daniluk.

Dodaje, że najpierw próbowała skontaktować się z nadleśnictwem, to jednak nie przyniosło skutku, więc jej partner zadzwonił na policję. Poczekali na patrol i wskazali policji miejsce, gdzie się znajdował żubr. Żubr, kiedy usłyszał samochód, zaczął się podnosić, ale tylko na trzech nogach przekazuje komendant.

O sprawie został też powiadomiony urząd gminy Biała Podlaska. Na miejsce wezwano też lekarza weterynarii. Weterynarz stwierdził, że żubr ma chorą prawą przednią nogę. Była ona wyłamana. Niestety w taki sposób i w takim miejscu, że nie mogłaby się zrosnąć. Żubra trzeba było uśpić. Jednak lekarz weterynarii ostatecznie nie podjął takiej decyzji, bo uznał, że po raz pierwszy ma do czynienia z takim przypadkiem relacjonuje Czesław Pikacz, referent ds. ochrony przeciwpożarowej i zarządzania kryzysowego w urzędzie gminy Biała Podlaska.

Żubra pilnowali strażacy

Dodaje, że lekarz weterynarii stwierdził, że trudno mu określić, czy zwierzę jest chore czy ma jedynie złamaną nogę. Wskazał też, że konieczne jest zbadanie żubra przez specjalistę. Powiadomiliśmy Generalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, bo tylko oni mogą wydać zgodę na uśmiercenie zwierzęcia pod ochroną. W związku z tym, 27 listopada, miał przyjechać lekarz specjalista przekazuje urzędnik. 

Żubra przez ten czas pilnowali strażacy z OSP Woskrzenice Małe oraz SOP Biała Podlaska. Przynieśli mu siana i słomy, przykryli go kocami. Dali mu też do jedzenia jabłka i wodę do picia. Jednak, o godz. 3:00 zadzwonili, że żubr padł relacjonuje Czesław Pikacz. Tłumaczy też, że nie wiadomo z jakiego powodu żubr miał złamaną nogę. Mógł potrącić go samochód, ale też być może był goniony przez wilki, w wyniku czego doznał urazu wskazuje. 

Zgodnie z procedurami padłe zwierzę trafi do utylizacji.

Warto przeczytać:

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Tomaszowianin Treść komentarza: Może mi jakiś profesor matematyk obliczyć o ile wcześniej muszę wybiec z domu gdy : rakieta wleciała nad terytorium Polski w głąb kraju na 90 km i wybuchła o 4:40 a syreny zawyły o 4:55 ? Do najbliższego " schronu " ( piwnica w bloku jak się zawali to nas zadusi ) mam 1.5 km ?! Proszę o opcję dla 69 latka to tyle co ma rudy folksdojcz : bieg , jazda rowerem , samochód odpada bo nie będzie gdzie zaparkować jak się wszyscy furami zjadą :) ?! Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:55 Źródło komentarza: Powiat tomaszowski opublikował listę miejsc doraźnego schronienia. Sprawdź adresy Autor komentarza: ćwiczenia Treść komentarza: Lepiej zapobiegać niż ignorować, oby nie były w przyszłości potrzebne syreny ani schodzenie na niższe kondygnacje. Wasi dziadkowie też doświadczyli strachu ,głodu chłodu ale byli bardziej odporni na strach niż wy młodzi teraz. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Dobra rada. Treść komentarza: Do Trola ! Jezeli silnik Mana zima Ci nie odpali to wez szelki i zaprząc do niego Brauna a sam uzyj sobie snusa. A jeszcze najlepiej zamów sobie od zbrodniarza z Rosji Kraza jezeli znasz to auto . Gnotsa nie lamiotsa odpali przy 40% Dobra rada ! Data dodania komentarza: 18.09.2026, 10:32 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: do mechanika chyba okrętowego? Treść komentarza: trollu i ignorancie niepotrafiący przeczytać artkułu ze zrozumieniem!! gdybyś doczytał to byś wiedział że problem był z napędem. a co to w manie jest silnik odrzutowy czy turbośmigłowy że nie można go porównać do silnika stara?? zasada działania silnika spalinowego jest taka sama czy to Man czy Star czy inna osobówka. Nowe samochody muszą spełniać normy spalin i dlatego posiadają Adblue które przy większych mrozach zamarza, szczególne przy dłuższych postojach bo grzałki grzeją a później są wyłączane z powodu niskiego naładowania akumulatorów takie zabezpieczenie przed wyczerpaniem które uniemożliwi rozruch auta. a jak zamarznie to pompka sie spali, grzałki tez, i pojawi się magiczne odliczanie kilometrów do braku możliwości odpalenia samochodu odjedziesz do zera i klops już nie odpalisz tylko laweta i serwis. po gwarancji zaczyna się płacz bo naprawa idzie w naście tysięcy. tak dla ciekawostki to Man przejął kiedyś fabrykę Stara w Starachowicach i robili "StarMana". nie porównuję tu komfortu jazdy bo wiadomo nowymi wozami jeździ się znacznie bardziej przyjemnie, ale co chodzi o mechanikę Stara to jest na zasadzie "gniotsa nie łamiotsa". a nowe części są dostępne w AMW. Data dodania komentarza: 18.09.2026, 07:59 Źródło komentarza: Wyzionął ducha po akcji w Puszczy Solskiej. Star idzie do muzeum, OSP Korytków ma nowy wóz bojowy Autor komentarza: Zamojski prawnik Treść komentarza: Właśnie dobrze, że szkoły działały normalnie. Brawo. Po co straszyć dzieciaki? Niektóre mogą mieć po tym traumę. A wszystko po to bo politykom zachciało się straszyć mieszkańców wschodniej polski. Nie pierwszy dron i nie ostatni rozbił się na wołyniu czy Lwowie. Ale to do dobra okazja do straszenia. Tylko dzieci szkoda kiedy je jakiś imbecyl ze szkoły zagania jak bydło do piwnicy... Data dodania komentarza: 18.09.2026, 01:44 Źródło komentarza: Alarm w lubelskim. W powiatach zawyły syreny, szkoły ewakuowały uczniów Autor komentarza: Wolne media Treść komentarza: Oczywiście policji brak.Jezdzą tymi pierdziawkami jak chcą. Data dodania komentarza: 17.09.2026, 22:10 Źródło komentarza: Hrubieszów: Mógł wjechać w wózek z dzieckiem, zapłaci słony mandat
Reklama
Reklama
Reklama