O sprawie Oliwii Olejniczak, działaczki Młodzieży Wszechpolskiej związanej z Zamościem, pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy, że 16 lipca Sąd Rejonowy w Zamościu uznał ją za winną publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, rasowych i wyznaniowych. Wymierzył jej grzywnę w wysokości 3 tys. zł oraz orzekł podanie wyroku do publicznej wiadomości.
Wyrok jest nieprawomocny. Obrona od początku zapowiadała jego zaskarżenie. Teraz zapowiedzi zostały zrealizowane. 6 października Ordo Iuris poinformowało o wniesieniu apelacji do Sądu Okręgowego w Zamościu.
Za słowa podczas manifestacji
Sprawa ma swój początek 19 lipca 2025 roku. Tego dnia na Rynku Wielkim w Zamościu odbyła się manifestacja „Stop imigracji”, zorganizowana przez środowiska Konfederacji.
Podczas wystąpienia Olejniczak mówiła o swoich obawach związanych z napływem cudzoziemców i bezpieczeństwem kobiet oraz dzieci. Odwoływała się m.in. do tragicznego zdarzenia w Toruniu, gdzie młoda kobieta została brutalnie zaatakowana przez obywatela Wenezueli i zmarła wskutek odniesionych obrażeń.
CZYTAJ TEŻ: Zamość: Skazana nieprawomocnym wyrokiem Oliwia Olejniczak wyróżniona za „niezłomną postawę”
W swoim przemówieniu działaczka posługiwała się również określeniami odnoszącymi się do koloru skóry, pochodzenia i religii migrantów, przypisując przedstawicielom tych grup skłonność do przemocy i przestępstw.
To właśnie te wypowiedzi stały się podstawą postępowania karnego.
Sąd Rejonowy w Zamościu uznał, że oskarżona publicznie nawoływała do nienawiści wobec osób o czarnym lub ciemnym kolorze skóry, Kolumbijczyków oraz wyznawców islamu. Zdaniem sądu jej wystąpienie wykraczało poza dopuszczalną krytykę polityki migracyjnej.
Prokuratura domagała się dla działaczki kary 10 miesięcy ograniczenia wolności. Sąd zdecydował o wymierzeniu grzywny w wysokości 300 stawek dziennych po 10 zł każda.
Obrona zarzuca błędy sądowi
W apelacji prawnicy Ordo Iuris kwestionują zarówno ocenę materiału dowodowego, jak i wnioski dotyczące zamiaru oskarżonej.
Według obrony sąd niesłusznie odmówił wiarygodności wyjaśnieniom Olejniczak oraz zeznaniom części świadków. Prawnicy twierdzą, że nie wskazano wystarczających podstaw do odrzucenia tych dowodów.
CZYTAJ: PKP LHS inwestuje w Hrubieszowie i Bortatyczach. To fundament pod szerszą koncepcję
Zastrzeżenia budzi również, ich zdaniem, sposób oceny zeznań jednej z dziennikarek, na których sąd miał w znacznej mierze oprzeć uzasadnienie wyroku. Ordo Iuris wskazuje na jej zaangażowanie w lokalny spór polityczny i odmienne poglądy od prezentowanych przez oskarżoną.
Obrona nie zgadza się także z ustaleniem, że wystąpienie Olejniczak było wcześniej przygotowane. Według prawników miało ono charakter spontaniczny i emocjonalny, a działaczka po raz pierwszy przemawiała publicznie.
Kolejny zarzut dotyczy przypisania oskarżonej zamiaru wzbudzenia nienawiści. Zdaniem obrony sąd nie wykazał, że taki był cel jej wypowiedzi. Prawnicy zwracają uwagę, że w uzasadnieniu wyroku wskazano również na zamiar wywołania lęku wśród słuchaczy.
Są to argumenty przedstawione przez obrońców. Ich zasadność będzie oceniał sąd drugiej instancji.
Spór o granice wolności słowa
Ordo Iuris przekonuje, że sprawa ma znaczenie wykraczające poza indywidualną odpowiedzialność Oliwii Olejniczak. Według Instytutu chodzi o granice dopuszczalnej krytyki polityki migracyjnej i ochronę wypowiedzi dotyczących spraw publicznych.
– Sprawa Oliwii Olejniczak dotyka granic wolności słowa zagwarantowanej zarówno w Konstytucji RP, jak i w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka – podkreśla adw. Magdalena Leszczyńska z Centrum Interwencji Procesowej Ordo Iuris.
Prawniczka argumentuje, że wypowiedź padła podczas legalnego zgromadzenia, w atmosferze emocjonalnej debaty o migracji oraz lokalnego sporu dotyczącego Centrum Integracji Cudzoziemców. Zwraca również uwagę, że oskarżona nie wzywała do stosowania przemocy ani popełniania czynów zabronionych.
Obrona podnosi ponadto, że nie wykazano konkretnych negatywnych następstw przemówienia.
CZYTAJ: Ataki w szkołach zmieniają Halloween. Sklepy wycofują drastyczne gadżety
Sąd pierwszej instancji przyjął jednak odmienną ocenę. Uznał, że wypowiedzi Olejniczak spełniały znamiona przestępstwa określonego w art. 256 § 1 Kodeksu karnego.
Przepis ten penalizuje m.in. publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych lub wyznaniowych. Sam brak bezpośredniego wezwania do przemocy nie przesądza więc o tym, że określona wypowiedź nie może stanowić przestępstwa. Kluczowa pozostaje ocena jej treści, kontekstu i zamiaru autora.
Hasło Marszu Niepodległości w tle sprawy
W najnowszym komunikacie Ordo Iuris zwrócono uwagę na jeszcze jeden wątek. Hasłem tegorocznego Marszu Niepodległości, zaplanowanego na 11 listopada w Warszawie, ma być „Polak w Polsce gospodarzem”.
To samo hasło pojawiało się podczas manifestacji w Zamościu.
Według Ordo Iuris okoliczność ta dodatkowo pokazuje, że sprawa Olejniczak dotyczy granic wypowiedzi politycznej.
– Prawo karne nie może być narzędziem cenzury politycznej – przekonuje adw. Magdalena Majkowska, członkini zarządu Instytutu.
Obrona podnosi, że hasło wyraża postulat decydowania przez obywateli o sprawach własnego państwa.
Trzeba jednak zaznaczyć, że postępowanie przeciwko Olejniczak nie dotyczyło wyłącznie jednego hasła. Sąd oceniał całe jej wystąpienie, w tym wypowiedzi odnoszące się do określonych grup narodowościowych, rasowych i religijnych. Sam fakt wykorzystania podobnego hasła podczas innego wydarzenia nie przesądza zatem o prawidłowości lub błędności wyroku.
Wcześniej otrzymała wyróżnienie
Sprawa działaczki wywołała duże zainteresowanie w środowiskach narodowych. Jak informowaliśmy, pod koniec września, podczas zjazdu Młodzieży Wszechpolskiej w Niemodlinie, Olejniczak otrzymała wyróżnienie za „niezłomną postawę w obronie prawdy i narodowych poglądów”.
Organizacja uzasadniała przyznanie nagrody postawą działaczki wobec krytyki, hejtu i gróźb, których – według przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej – doświadczyła po zamojskiej manifestacji.
Teraz decyzja sądu okręgowego
Apelacja została skierowana do Sądu Okręgowego w Zamościu. Prawnicy Ordo Iuris domagają się zmiany wyroku i uniewinnienia Oliwii Olejniczak.
Sąd drugiej instancji będzie musiał rozstrzygnąć, czy sąd rejonowy prawidłowo ocenił materiał dowodowy i zastosował przepisy prawa karnego, czy też zarzuty podniesione przez obronę uzasadniają zmianę bądź uchylenie wyroku.
Do czasu prawomocnego zakończenia postępowania Oliwia Olejniczak pozostaje osobą nieprawomocnie skazaną.


Napisz komentarz
Komentarze