Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 14 września 2026 09:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Na metce 80 proc. bawełny. Badanie pokazało 100 proc. poliestru

Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci. Niemal co czwarta partia sprawdzona w laboratorium miała inny skład niż widniejący na metce.
Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci.
Inspekcja Handlowa zbadała ubrania dla dzieci.

Autor: Freepik

Rodzic bierze do ręki dziecięcą piżamę, sprawdza metkę i widzi: 80 proc. bawełny, 20 proc. poliestru. Kupuje ją, przekonany, że wie, co będzie miało na sobie jego dziecko. Tyle że w tym przypadku informacja na metce miała niewiele wspólnego z rzeczywistością.

Laboratorium zbadało skład piżamy Xiaokaitai. Wynik: 100 proc. poliestru. Bawełny, której miało być aż 80 proc., nie było wcale.

To jeden z najbardziej jaskrawych wyników najnowszej kontroli Inspekcji Handlowej dotyczącej odzieży dziecięcej.

Co czwarty przebadany produkt z innym składem

W pierwszej połowie 2026 r. inspektorzy skontrolowali 949 partii odzieży dziecięcej u 166 przedsiębiorców. Sprawdzali m.in. bluzki, swetry, spodnie, kurtki, bieliznę i inne ubrania przeznaczone dla dzieci.

Nieprawidłowości dotyczące oznakowania wykryto w 188 partiach.

Jeszcze bardziej niepokojące okazały się wyniki badań laboratoryjnych. Do laboratoriów trafiło 113 partii odzieży. W 27 przypadkach, czyli w 24 proc. przebadanych partii, rzeczywisty skład różnił się od deklarowanego.

I nie zawsze chodziło o różnicę kilku punktów procentowych.

W przypadku jednego z kardiganów na metce widniało 97 proc. bawełny i 3 proc. elastanu. Badanie wykazało 46,1 proc. bawełny, 48,4 proc. poliestru i 5,5 proc. wiskozy.

W dziewczęcej spódnicy deklarowano natomiast 85 proc. bawełny, 10 proc. wiskozy i 5 proc. elastanu. Laboratorium stwierdziło 93,6 proc. wiskozy i 6,4 proc. elastanu. Deklarowanej bawełny nie wykryto.

Kontrolowali ubrania ze znanych sieci

Kontrola obejmowała produkty oferowane m.in. przez sklepy Coccodrillo, KiK, Pepco i Smyk. Tu ważne zastrzeżenie: wyniku kontroli nie można automatycznie odnosić do całego asortymentu tych sieci. Inspektorzy badali konkretne produkty i partie.

Przykładowo w skontrolowanym swetrze dziecięcym Coccodrillo, który według oznaczenia miał być wykonany w 100 proc. z bawełny, laboratorium wykryło 90,1 proc. bawełny i 9,9 proc. poliestru.

CZYTAJ TEŻ: Nowe szczepionki przeciw COVID-19 ruszyły w Polskę. Bez skierowania i bez opłat

Nie wszystkie uchybienia dotyczyły też samego składu materiału. Inspektorzy stwierdzali błędy w oznakowaniu oraz rozbieżności między informacjami podawanymi przy produkcie w internecie a tymi znajdującymi się na samym ubraniu.

Zakwestionowane produkty były wycofywane ze sprzedaży, a przedsiębiorcy podejmowali działania naprawcze. Kontrole odzieży dziecięcej nadal trwają.

Masz takie ubranie w domu? Możesz je reklamować

Wyniki kontroli mają znaczenie również dla rodziców, którzy kupili już ubranie, którego rzeczywisty skład nie odpowiada deklarowanemu.

Jeżeli produkt został sprzedany jako np. bawełniany, a w rzeczywistości wykonano go z innego materiału, może to oznaczać niezgodność towaru z umową. Konsument może wtedy złożyć reklamację u sprzedawcy.

CZYTAJ: Wydajemy pół miliarda na odchudzanie. 6 na 10 z nas ma nadwagę

Dowodem zakupu nie musi być wyłącznie paragon. Może nim być również np. potwierdzenie płatności kartą czy dokument zakupu internetowego.

I właśnie ten element kontroli jest dla klientów najbardziej dotkliwy. Skład materiału to jedna z podstawowych informacji, na podstawie których rodzic wybiera ubranie dla dziecka. Sam nie ma jednak możliwości sprawdzenia przy sklepowej półce, czy deklarowane na metce 80 proc. bawełny rzeczywiście jest w tkaninie.

W przypadku skontrolowanej piżamy odpowiedź dało dopiero laboratorium: zamiast 80 proc. bawełny było 100 proc. poliestru.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: madert Treść komentarza: Kogo wy nazywacie bydlakiem faszystą oj będą posypią się paragrafy Data dodania komentarza: 14.09.2026, 09:14 Źródło komentarza: Grzegorz Braun dewastuje pomnik UPA pod Dołhobyczowem, MSWiA odpowiada: „Nie będzie bezkarności!”, a policja i prokuratura prowadzą czynności Autor komentarza: FRANEK Treść komentarza: Ciągle strasza nas Rosją że nas zaatakuje Jaka propaganda! Wojna Rosji z NATO?O tym że Ukraina chce wciągnąć nas do wojny mówił wprost były prezydent ADuda w jednym z wywiadów.Propaganda medialna ciągle trabi że to wszystko ruskie drony itp tylko że ja w to nie wierzę! Nasi jeszcze rządzący widać że chetnie by nas do wojny wciągnęli Az przebieraja nóżkami i zapowiadaja dalszą pomoc Ukrainie nie bacząc na to jak wielkie koszty już poniosła Polska To nie jest nasza wojna!!! Data dodania komentarza: 14.09.2026, 08:52 Źródło komentarza: Dron uderzył w ciężarówkę niedaleko granicy w Dorohusku. Czasowo wstrzymano przejście Autor komentarza: Raz na zawsze . Treść komentarza: Tego czlowieka bydlaka w moich stronach powinni pogonić tam gdzie pieprz rośnie . Co on tu jeszcze szuka bezwstydny ten czlowiek . Data dodania komentarza: 13.09.2026, 22:00 Źródło komentarza: Grzegorz Braun dewastuje pomnik UPA pod Dołhobyczowem, MSWiA odpowiada: „Nie będzie bezkarności!”, a policja i prokuratura prowadzą czynności Autor komentarza: Rambo Józek Rambo z Koziej Woli - koloni Treść komentarza: Te błazny nawet nie wiedzą ile dokładnie Dronów wleciało do polski rok temu ! Mówili że 26 a już wiadomo że ponad 100 ! Pamiętajcie , w razie wojny władza ucieka pierwsza , minister wojny ma cały czas przy sobie plecak ucieczkowy ! Pierwszy Żołnierz RP , pierwszy co ucieknie :) Data dodania komentarza: 13.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Dron uderzył w ciężarówkę niedaleko granicy w Dorohusku. Czasowo wstrzymano przejście Autor komentarza: Z Lublina 48L. Treść komentarza: Kto mieczem wojuje od miecza ginie ! Przykład dzisiejszego dnia co robi dyktator i zbrodniarz rosyjski a prorosyjska banda Brauna pod ps . Jurand ich popiera . Data dodania komentarza: 13.09.2026, 20:11 Źródło komentarza: Grzegorz Braun dewastuje pomnik UPA pod Dołhobyczowem, MSWiA odpowiada: „Nie będzie bezkarności!”, a policja i prokuratura prowadzą czynności Autor komentarza: MIESZKANKA Treść komentarza: Kto na nich głosował Data dodania komentarza: 13.09.2026, 18:39 Źródło komentarza: Zamojscy radni Różę popamiętają
Reklama
Reklama
Reklama