Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 sierpnia 2026 21:06
Reklama
Reklama

Mecz Graf Chodywańce – Potok Sitno. Autsajder dostał lanie

Przez pół godziny Potok Sitno skutecznie odpierał napór faworyzowanego Grafa Chodywańce. Zanim Marcos Vinicius Ribeiro Do Prado zdobył pierwszą bramkę dla gospodarzy, grający w głębokiej defensywie goście starali się wyprowadzić kontratak. I nawet raz to im się udało.
W najbliższej kolejce drugi w tabeli Graf Chodywańce zagra na wyjeździe z pierwszą Victorią Łukowa.
W najbliższej kolejce drugi w tabeli Graf Chodywańce zagra na wyjeździe z pierwszą Victorią Łukowa. Po raz pierwszy w „najciekawszej lidze świata” oba zespoły zmierzyły się 16 października 2022 r. (niedziela) na boisku w Łukowej. Graf wygrał wtedy z Victorią 2:0 (1:0), a obie bramki zdobył Kamil Murjas, który wówczas w ekipie trenera Piotra Gozdka był napastnikiem, a dziś trener Bohdan Bławacki wystawia go do gry na prawym skrzydle.

Źródło: Facebook (Graf Chodywańce)

 W sytuacji „sam na sam” z Piotrem Waśkiewiczem znalazł się Krystian Bondyra. Doświadczony bramkarz był górą w tym pojedynku. – Dopóki nie straciliśmy pierwszej bramki, dotąd nasza gra wyglądała w miarę solidnie – mówi Jarosław Czarniecki, trener zespołu z Sitna.

PRZECZYTAJ: Trener Pogoni Łaszczówka: Czasem jednak lepiej zastosować siłę niż zachowywać się biernie

Przy pierwszym golu Brazylijczyka asystował Iwan Bobyliak. Trzy minuty po tym trafieniu Marcos Vinicius odwdzięczył się Ukraińcowi za to podanie równie dobrą asystą. 

– Graliśmy w takim składzie i z tak mocną drużyną, że nie mogliśmy zmienić taktyki nawet po stracie drugiej bramki. Dalej skupieni byliśmy na grze obronnej i czekaniu na okazję do wyprowadzenia kontry, ale już nie radziliśmy sobie tak dobrze, jak wtedy, gdy wynik był bezbramkowy – mówi trener Czarniecki.

Wdzięczność Bobyliaka była tak duża, że w drugiej połowie zawodów trzy razy przed bramką przyjezdnych tak precyzyjnie podawał piłkę do Marcosa Viniciusa, że piłkarz z Brazylii powiększył swój dorobek strzelecki w tym meczu do czterech trafień. Gola strzelił też Marcin Żurawski. Graf wygrał z Potokiem 6:0 (2:0). 

PRZECZYTAJ TEŻ: Klasa okręgowa: Dwa szybkie gongi. Graf Chodywańce wygrał zasłużenie

– Graf wykorzystał większość sytuacji podbramkowych, które wypracował – twierdzi Czarniecki.

W zespole z gminy Jarczów nie zagrał pauzujący za kartki Patryk Krosman. Braki kadrowe w Potoku były znacznie liczniejsze. Z powodu nadmiaru kartek nie mogli wystąpić Grzegorz Drozdowski, Łukasz Grymuza, Krzysztof Suszek i Marcin Witkowski. W drużynie ze względu na sprawy prywatne zabrakło też Szymona Sadowskiego. Trener Czarniecki miał w Chodywańcach do dyspozycji tylko dwunastu zawodników, a w tym gronie dwóch bramkarzy. 

– Dąbkowski wyszedł na boisko, choć miał gorączkę. Malec narzekał na problem z mięśniem dwugłowym, więc pod koniec meczu – by go trochę oszczędzić przed kolejnym spotkaniem – zdjąłem go z boiska, a do gry w polu posłałem drugiego bramkarza Roczniaka – mówi Czarniecki.

Graf Chodywańce – Potok Sitno 6:0 (2:0)

Gole: 1:0 Marcos Vinicius 31, 2:0 Bobyliak 34, 3:0 Marcos Vinicius 58, 4:0 Marcos Vinicius 64, 5:0 Żurawski 81, 6:0 Marcos Vinicius 89.

Graf: Waśkiewicz – D. Perec (20 Żurawski), Bartecki, Smoliński (65 Wereszczak) – Murjas, Ligęza (83 M. Perec), Dżus (69 Korzeniewski), Surmacz, Ciećko – Bobyliak, Marcos Vinicius; trener Bławacki.

Potok: B. Suszek – Dąbkowski, Wajdyk, Malec (77 Roczniak), Kalman, Kłapouchy – Zwolak, Pyś, Kołodziejczuk, Sokołowski – Bondyra; trener Czarniecki.

Żółta kartka: Marcos Vinicius (Graf). Sędziował: Sz. Kłoczek (Sitaniec).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Ja Treść komentarza: co ty Kosmita zażywasz? Data dodania komentarza: 1.08.2026, 10:42 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: nauczyciel Treść komentarza: Czy można mieć wątpliwości i pytać?niedawno sami zniszczyli dom pod Lublinem Oskarżali RosjanOkazało sie póżniej że to rakieta z mysliwca!Teraz to co to było naprawdę?Na pewno rosyjska rakieta?Tusk i Kosiniak z Kamyszem obaj to kłamcy?! Data dodania komentarza: 1.08.2026, 08:57 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Patriotyczny Szczebrzeszyn Treść komentarza: Pełna relacja z ,, V Pieszego Rajdu Im. Majora Tadeusza Kuncewicza Podkowy na naszym profilu https://www.facebook.com/share/r/1BiNeC8Jri/ Data dodania komentarza: 31.07.2026, 20:28 Źródło komentarza: Szczebrzeszyn uczcił 82. rocznicę wkroczenia AK. Rajd „Podkowy” i rekonstrukcja Autor komentarza: Nic ująć. Treść komentarza: PiSlam szybko zapomina jak postępowała patologia oszustow 8- letniej mafii . Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:36 Źródło komentarza: Alarm w Lubelskiem. Obiekt spadł pod Biłgorajem Autor komentarza: Z ciemnogrodu . Treść komentarza: Ścieku w tv. Republika i w Polsce 24 ! Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:29 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Taka jest prawda . Treść komentarza: Typowe myślenie tępoty fungicyd pod nazwa Braun . Czlowieka z pod ciemnej Putina mordercy gwiazdy. Bezszczelne błazeńskie myślenie ! Data dodania komentarza: 31.07.2026, 17:26 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin
Reklama
Reklama
Reklama