Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 18 marca 2026 22:16
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Wojna, bieda i suchowolaki - wspomnienia Emilii Kozłowskiej

– Gdy Niemcy najechali Polskę, miałam 12 lat. Pamiętam, że w okolicy Suchowoli-Kolonii pojawiło się dużo polskiego wojska. Tam, gdzie kończyło się nasze pole, przy lesie żołnierze ustawili tabor. Było tam mnóstwo broni, armat oraz wojskowa kuchnia – wspomina Emilia Kozłowska z Suchowoli-Kolonii. – Widziałam to, bo jeden z żołnierzy nas do obozu zaprosił.
Wojna, bieda i suchowolaki - wspomnienia Emilii Kozłowskiej
Pierwszy z lewej stoi Tadeusz Kozłowski. Obok widzimy jego żonę Emilię, a dalej – Janinę i Jana Kocińskich. Na dole siedzą (także od lewej) Marian i Wiesław Kozłowscy (synowie pani Emilii), a obok Edward Kociński. Zdjęcie wykonano po wojnie, w latach 40 ub. wieku.

Podczas wojny obronnej 1939 r. w okolicy Suchowoli walczyła z Niemcami Krakowska Brygada Kawalerii. Potem w tych stronach znalazła się także Mazowiecka BK. Na polach pomiędzy Suchowolą, Suchowolą-Kolonią i Bożą Wolą w nocy z 22 na 23 września doszło do natarcia na niemieckie pozycje. Pomimo początkowych sukcesów, polski atak został rozbity. 

Emilia Kozłowska mieszkała wówczas w jednym z domów w Suchowoli-Kolonii (pierwszą część jej relacji opublikowaliśmy w ub. tygodniu).

Wokół biły kule

– Ten polski żołnierz chodził po domach naszej wsi i mówił: chodźcie, bierzcie wszystko. Tatuś jakoś się bał tam pójść. Mama jednak postanowiła inaczej. Wzięła mnie i jednego z moich braci i poszliśmy do tego obozu – wspomina pani Emilia. – Jeden z wozów był tam ogromny. Widziałam na nim połcie słoniny z wieprzków, mąkę, cukier, kostki kawy zbożowej oraz mydło "Jeleń". Znajdowało się w drewnianych skrzyneczkach. Na nich narysowany był rewolwer. Gdy żołnierz te skrzynki dawał, mama powiedziała: Panie, to chyba nie mydło? On złapał bagnet i jedno z wiek podważył. I wtedy mydło wzięliśmy. 

Skąd taka hojność wojskowych? Pani Emilia tłumaczy, że polscy żołnierze oddawali prowiant, bo musieli uciekać. Nie chcieli jednak, aby cokolwiek wpadło w niemieckie ręce. 

– Potem była bitwa, bardzo blisko. Skryliśmy się w okopie. To był dół, na dnie którego rodzice położyli trochę słomy. Znajdował się za naszymi budynkami i miał jedno wejście – wspomina Emilia Kozłowska. – Wokół nas biły kule. Baliśmy się, że któraś wpadnie do środka. Pamiętam, że tatuś zatkał wejście do okopu poduszką... Słyszeliśmy też takie potężne hura, hura! 

Po bitwie okoliczni mieszkańcy zbierali na polach ciała poległych. 

– Tak zarządzono. Chłopi jednak zapytali, gdzie zabitych Niemców pogrzebać? Ksiądz Bocian (miał na imię Władysław) powiedział, żeby ich ciała zrzucić do dołów, gdzie wcześniej lasowano wapno, potrzebne na budowę kościoła w Suchowoli. Były takie wówczas trzy, może cztery. Zabitych tam wrzucono i zasypano. Potem jednak Niemcy zrobili ekshumacje i tych poległych zabrali. Aresztowali także księdza. Nigdy już nie wrócił do Suchowoli. 

Ks. Władysława Bociana obwiniono o "akt profanacji" niemieckich zwłok oraz współudział w obrabowaniu poległych, niemieckich wojaków. Osadzono go na zamojskiej Rotundzie i traktowano tam jak pospolitego przestępcę. Był poniżany i torturowany. Potem trafił na Zamek Lubelski. Duchowny został w Lublinie rozstrzelany w 1940 r. 

Wojenne wesele

– Gdy we wrześniu 1939 r. na Polskę najechali także Sowieci, nasi żołnierze próbowali się ratować, ukryć. Byli zbiedniali, głodni, zarośnięci. Przychodzili do wsi. Prosili o wodę, żywność, cywilne ubrania. Kto mógł, pomagał. Ja gotowałam im ziemniaki. Pamiętam, że jeden z żołnierzy był ranny – opowiada pani Emilia. – Miał na sobie taką zakrwawioną szmatę. Zmieniłam mu opatrunek, a szmatę przepłukałam w wodzie. Bardzo mi za to dziękował. 

Więcej opowieści Pani Emilii w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: puknijcie sięTreść komentarza: Widzę po komentarzach ,że wszyscy tu są znawcami, historykami, specjalistami, ekspertami w każdej dziedzinie, nawet jeśli ich nie było na świecie jeszcze to już wszystko wiedzą najlepiej.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 10:40Źródło komentarza: Grabowiec tablicą pamiątkową uczcił ofiary akcji ReinhardtAutor komentarza: Miejscowy .Treść komentarza: Ciemnoto klasy O .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:56Źródło komentarza: Pani wójt na medal. Monika Podolak doceniona przez Wojewodę LubelskiegoAutor komentarza: Emeryt.Treść komentarza: Ciemnoto propagandy widac po Tobie kto Cie zrobil nieuku z pod ciemnej gwiazdy . BRAWO- nieudaczniku.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:54Źródło komentarza: Coraz mniejsze braki kadrowe w policji. Rośnie zainteresowanie służbąAutor komentarza: Lublin.Treść komentarza: Dziurę nieuku zrobili Twoi mafiozi ktorzy rzadzili blaznie przez 8- lat i nie moga pogodzić sie teraz tym gdyż brakuje im wypasionego koryta . Ale widac po Tobie ze jestes ofiara sekty i piszesz trzy po trzy . Sieroto!Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:44Źródło komentarza: Kto zrobi najpiękniejsze palmy w powiecie tomaszowskim? Bełżec ogłasza konkursAutor komentarza: Emerytka.Treść komentarza: Śmieszny jest Ten czlowiek na tym zdjęciu .Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:18Źródło komentarza: Były prezydent Zamościa Andrzej Wnuk komentuje kontrolę NIK i sprawę zaginionej teczkiAutor komentarza: Klaudiusz 35.Treść komentarza: Frajerem idioto jestes Ty z pod budki z piwem ochlaptusie PiSuaru.Data dodania komentarza: 18.03.2026, 09:13Źródło komentarza: Znaleziono fragmenty niezidentyfikowanego obiektu. Sprawą zajmuje się Żandarmeria Wojskowa
Reklama
Reklama
Reklama