Trwała dopiero trzecia minuta spotkania Olimpiakosu Tarnogród z Kryształem Werbkowice, a goście już wyszli na prowadzenie. Z rzutu wolnego dośrodkował Patryk Słotwiński, piłkę zgrał głową Pawło Wywrocki, a zamykający akcję Bartłomiej Reszczyński strzelił z bliska do „pustaka”.
Bramka zwiastowała kolejną porażkę Olimpiakosu, ale piłkarze tego zespołu pokazali, że nie odpowiada im rola chłopców do bicia. Ponieśli osiem porażek, a więcej przegrywać już nie chcą. Jednakże na boisku nadal dominował Kryształ, a druga bramka dla przyjezdnych wisiała na włosku. Przed kolejną stratą gospodarzy raz uratował słupek, a raz poprzeczka.
CZYTAJ: Sokół Zwierzyniec kontra Olimpiakos Tarnogród. Ograli wymagającego przeciwnika
– Już po pierwszej połowie powinno być 4:0 dla nas. Co mecz mówię o naszej nieskuteczności. Może już jestem nudny z tego powodu. Ale w Tarnogrodzie było tak samo. Ręce opadały na widok tego, co wyczynialiśmy przed bramką rywala. Barwiak minął bramkarza, miał przed sobą pustą bramkę, a strzelił w słupek. Na początku drugiej połowy meczu Słotwiński strzelił w poprzeczkę.
Jeszcze gorzej postępowaliśmy przed własną bramką. W tym sezonie straciliśmy już dziewięć bramek z rzutów karnych. Nie wiem, jak dotrzeć do umysłów swoich zawodników, jakich słów użyć, by zrozumieli, że nie można lekceważyć żadnego rywala, nawet teoretycznie najsłabszego. Wstyd mi za porażkę w Tarnogrodzie. Powinniśmy tam gładko wygrać – mówi trener Kryształu Zbigniew Wójcik.
Wyrównującą bramkę dla Olimpiakosu Robert Bodek zdobył właśnie z karnego, będącego skutkiem faulu Pawła Ślusarza na Sergieju Olechu. W ostatniej minucie zawodów gości pogrążył Wadym Jurkiw, zdobywając bramkę na wagę pierwszego w rozgrywakch zwycięstwa zespołu z Tarnogrodu.
– Byliśmy osłabieni. Graliśmy bez kontuzjowanych Klechy i Kozyry, ale za to wrócił do składu Dydyński, który okazał się dla nas szczęśliwym talizmanem. Pierwsza połowa meczu należała do Kryształu, ale po przerwie staraliśmy się odwrócić losy meczu. W końcówce meczu goście stanęli, jakby zabrakło im prądu – komentuje Marcin Żmijan z zarządu Olimpiakosu.
PRZECZYTAJ: Padwa Zamość przełamała serię porażek. Pierwsze punkty w Lidze Centralnej
Olimpiakos Tarnogród – Kryształ Werbkowice 2:1 (0:1)
Gole: 0:1 Reszczyński 3, 1:1 Bodek 71 (z karnego), 2:1 Jurkiw 90.
Olimpiakos: Szponar – Kolbuch (67 Steckiw), Świtała, Gancarz, Dziura – Olech, Blicharz (72 Jurkiw), B. Szymanik (56 Kuszka), Paluch (46 Mbogho), Psiuk (56 Bodek) – Hyz (64 Dydyński); trener Kowalik.
Kryształ: Woźniak – Kaczoruk, Grzegorczyk, Staruszkiewicz, J. Sanek (60 Kucharczuk) – Wywrocki, Durkalewicz (80 K. Sanek), Ślusarz (72 Juszczuk), Słotwiński, Reszczyński – Barwiak (60 Góra); trenerzy Wójcik, Kogut.
Żółte kartki: Olech, Hyz, Blicharz, Dziura (Olimpiakos), J. Sanek, Grzegorczyk, Słotwiński, K. Sanek (Kryształ). Sędziował: Paszkiewicz (Tomaszów Lubelski).


Napisz komentarz
Komentarze