Sytuacja na rynku pracy w powiecie tomaszowskim staje się coraz trudniejsza. Z danych Powiatowego Urzędu Pracy wynika, że na koniec sierpnia 2026 roku w jego rejestrach znajdowało się 2447 osób bezrobotnych, w tym 1177 kobiet. To o 143 osoby więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku i o 27 więcej niż miesiąc wcześniej.
Niepokoi również fakt, że zdecydowana większość zarejestrowanych nie ma prawa do zasiłku. Takie świadczenie przysługiwało zaledwie 215 osobom, czyli niespełna 9 proc. ogółu bezrobotnych.
Dla pozostałych szansą na powrót na rynek pracy mogą być staże, szkolenia, dotacje na rozpoczęcie własnej działalności czy programy wspierające tworzenie nowych miejsc pracy. Problem w tym, że pieniędzy na takie działania jest znacznie mniej niż przed rokiem.
Bezrobocie wyższe niż średnia krajowa
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego na koniec lipca 2026 roku stopa bezrobocia w powiecie tomaszowskim wynosiła 9,1 proc. To więcej niż średnia dla województwa lubelskiego (8,1 proc.) i zdecydowanie więcej niż w całym kraju (5,8 proc.).
CZYTAJ TEŻ: PKP LHS inwestuje w Hrubieszowie i Bortatyczach. To fundament pod szerszą koncepcję
W niektórych sąsiednich powiatach sytuacja jest jeszcze trudniejsza. W powiecie hrubieszowskim stopa bezrobocia sięgała 16,4 proc., krasnostawskim – 14,2 proc., a zamojskim – 11,4 proc. W powiecie chełmskim wynosiła 13,5 proc., a we włodawskim aż 16,5 proc.
Dla porównania w powiecie biłgorajskim bezrobocie wynosiło 6,8 proc., a w łukowskim zaledwie 4,3 proc.
Tomaszowski rynek pracy wypada więc gorzej od średniej wojewódzkiej, choć daleko mu do najbardziej dotkniętych bezrobociem obszarów Lubelszczyzny.
Pracownicy tracą zatrudnienie
Wśród osób zgłaszających się do urzędu są również pracownicy, którzy stracili zatrudnienie z przyczyn leżących po stronie pracodawców.
– W sierpniu w Powiatowym Urzędzie Pracy w Tomaszowie zarejestrowało się 9 osób zwolnionych z przyczyn dotyczących zakładu pracy. Na dzień 31 sierpnia 2026 r. w ewidencji urzędu pozostawało 11 osób zwolnionych z tego samego powodu – informuje Wiesław Bondyra, dyrektor tomaszowskiego PUP.
To jednak nie liczba zwolnień jest dziś największym zmartwieniem urzędników. Znacznie poważniejszym problemem okazuje się ograniczenie funduszy, dzięki którym osoby bezrobotne mogłyby zdobyć nowe kwalifikacje, rozpocząć działalność gospodarczą lub znaleźć zatrudnienie.
CZYTAJ: Pożyczysz komuś auto, możesz zapłacić za jego wykroczenie. Rewolucja w mandatach z fotoradarów
Z ponad 6,6 mln zł zostało niespełna 2,2 mln zł
Skala ograniczenia środków jest ogromna.
W 2025 roku Powiatowy Urząd Pracy w Tomaszowie Lubelskim otrzymał z Funduszu Pracy podstawowy limit w wysokości ponad 5,3 mln zł. Dodatkowo pozyskał 300 tys. zł na aktywizację zawodową mieszkańców wsi oraz 1,01 mln zł na wsparcie bezrobotnych w regionach o wysokim bezrobociu.
Łącznie było to ponad 6,6 mln zł.
W 2026 roku podstawowy limit Funduszu Pracy wyniósł już tylko 672,5 tys. zł. Do tego doszło blisko 1,24 mln zł z rezerwy Funduszu Pracy oraz niespełna 266 tys. zł na program aktywizacji zawodowej na obszarach wysokiego bezrobocia.
PRZECZYTAJ: Pomoc psychologiczna dla dzieci i młodzieży w Lubelskiem. Działa całodobowa infolinia
W sumie urząd dysponuje z wymienionych źródeł kwotą niespełna 2,18 mln zł.
Oznacza to, że w porównaniu z ubiegłym rokiem środki zmniejszyły się o ponad 4,4 mln zł, czyli o około 67 proc.
Co więcej, sam podstawowy limit Funduszu Pracy został ograniczony niemal o 87 proc.
„Nieadekwatne do rzeczywistych potrzeb”
Dyrektor tomaszowskiego PUP nie ukrywa, że tak duże ograniczenie finansowania poważnie utrudnia realizację ustawowych zadań urzędu.
– Drastyczne ograniczenie wysokości kwot przyznanych w ramach limitów pozostających w dyspozycji PUP w Tomaszowie Lubelskim należy ocenić jako nieadekwatne do zakresu zadań nałożonych na jednostkę przepisami obowiązującego prawa, jak również do rzeczywistych potrzeb osób pozostających w ewidencji i potrzeb przedsiębiorców korzystających lub chcących skorzystać z form pomocy im dedykowanych – podkreśla Wiesław Bondyra, dyr. PUP w Tomaszowie Lubelskim.
W praktyce oznacza to, że nawet osoby spełniające wszystkie ustawowe warunki uzyskania pomocy nie zawsze mogą z niej skorzystać.
Brakuje pieniędzy na staże, szkolenia i inne formy aktywizacji zawodowej. Ograniczone są również możliwości wspierania przedsiębiorców, którzy chcieliby zatrudnić nowych pracowników.
W rezultacie urząd, którego zadaniem jest przeciwdziałanie bezrobociu, ma coraz mniej narzędzi do skutecznego działania.
Potrzeby rosną, możliwości maleją
Dyrektor podkreśla, że pracownicy urzędu starają się jak najszybciej pomagać osobom pozostającym bez zatrudnienia.
– Powiatowy Urząd Pracy w Tomaszowie jest instytucją działającą na rzecz ludzi i dla ludzi. Intencją i misją jest możliwie najszybsza aktywizacja bezrobotnych – zaznacza Wiesław Bondyra.
Jednak nawet największe zaangażowanie urzędników nie zastąpi pieniędzy potrzebnych na realizację programów pomocowych.
Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że liczba bezrobotnych rośnie, a lokalny rynek pracy już teraz wypada gorzej niż średnia krajowa.


Napisz komentarz
Komentarze