– Mamy bardzo trudną sytuację kadrową. Wciąż brakuje nam zawodników, jeszcze ze czterech by się przydało – mówi Piotr Stadnicki, szkoleniowiec Huczwy.
Sytuacja kadrowa rzutuje na wyniki. W czterech początkowych kolejkach Huczwa nie zdobyła ani jednego punktu. Strzeliła zaledwie cztery gole, a straciła aż piętnaście. W niedzielę przegrała na własnym stadionie z Kryształem Werbkowice 1:2 (1:0). Co ciekawe, w drugim w tym sezonie meczu u siebie zdobyła jedną bramkę, zaś straciła dwie. Dwa tygodnie wcześniej mierzyła się z innym beniaminkiem „okręgówki” – Sokołem Zwierzyniec.
– Ponownie piłkarskie detale zadecydowały o tym, że przegraliśmy. Byliśmy przede wszystkim nieskuteczni. W pierwszej połowie meczu ustawiliśmy się do gry obronnej. Graliśmy z kontry. Taka taktyka przyniosła nam bramkę. Mieliśmy jeszcze kilka dogodnych okazji strzeleckich. Po przerwie Artur Mac ponownie zdobył bramkę, ale tym razem sędziowie jej nie uznali, dopatrując się spalonego. W przeciągu pięciu, czy siedmiu minut straciliśmy dwa gole. Szybko padła ta druga bramka dla Kryształu, bo po stracie pierwszej dopadła nas dekoncentracja. Bezskutecznie staraliśmy się odwrócić wynik tego meczu – komentuje Piotr Stadnicki.
Huczwa wygrywała z Kryształem dzięki trafieniu, które zaliczył Artur Mac. Pierwszą bramkę dla zespołu z Werbkowic zdobył Bartłomiej Barwiak, a drugą – Patryk Słotwiński, pozyskany tego lata z czwartoligowej Tomasovii Tomaszów Lubelski. Trener Zbigniew Wójcik, prowadzący Kryształ wspólnie z Waldemarem Kogutem, uznał Słotwińskiego za najlepszego uczestnika niedzielnego meczu w Tyszowcach.
CZYTAJ TEŻ: Huczwa Tyszowce znów bez skuteczności. Sokół Zwierzyniec awansuje po 3:0
– Wykonał kawał dobrej roboty, grając wymiennie na pozycjach numer sześć i osiem. Posłał piłkę do siatki strzałem zza „szesnastki” po naprawdę fajnej akcji kombinacyjnej naszego zespołu – komplementuje swojego podopiecznego trener Zbigniew Wójcik.
Zespoły, które w poprzednim sezonie grały w klasie A, czyli Kryształ, Igros Krasnobród i Sokół Zwierzyniec na starcie rozgrywek idą „łeb w łeb”. Wszystkie mają po sześć punktów. Spośród beniaminków Kryształ jest jednak najmniej skuteczny. Ma na swoim koncie siedem bramek, podczas gdy Sokół osiem, a Igros dziesięć.
– Na boisku w Tyszowcach prowadziliśmy grę. Długo utrzymywaliśmy się przy piłce. Stworzyliśmy sporo sytuacji podbramkowych, ale tak jak w poprzednim meczu ligowym, z Tanwią Majdan Stary, byliśmy nieskuteczni. Huczwa wypracowała dwie groźne sytuacje strzeleckie, a zdobyła jedną bramkę. Nasza skuteczność wciąż jest do poprawy – twierdzi Zbigniew Wójcik.
CZYTAJ: Tanew Majdan Stary rozbiła Kryształ Werbkowice 4:0. Dublet Skubisa!
Huczwa grała w ustawieniu: Krupa – D. Okalski (M.Okalski), Waszczuk, Kudłaj, Dworak – O. Stadnicki, Małecki, Zarębski, Tucki (Nagaj), Ziółkowski (Nowosad) – A. Mac (Ł. Radom).
Skład Kryształu: Woźniak – Kucharczuk (Juszczuk), Kaczoruk, Grzegorczyk, Staruszkiewicz – Góra (Litwińczuk), Durkalewicz (K. Sanek), Słotwiński, Kycko, Wołoch (J. Sanek) – Barwiak.


Napisz komentarz
Komentarze