Rozdawanie śliwek w Biurze Poselskim Marcina Romanowskiego w Biłgoraju rozpoczęło się 3 września o godz. 11. Owoce były przekazywane mieszkańcom całkowicie bezpłatnie. Inicjatywa miała być odpowiedzią na trudną sytuację producentów, którzy mają problemy ze sprzedażą swoich plonów.
Zakup owoców bezpośrednio od lubelskich gospodarzy miał zapewnić im konkretną formę wsparcia, a zarazem zwrócić uwagę na znaczenie wybierania rodzimej żywności. Jak podkreśla na swoim profili internetowym Marcin Romanowski, za deklaracjami dotyczącymi ochrony polskiego rolnictwa powinny iść praktyczne działania.
CZYTAJ TEŻ: Od ucznia do dyrektora. Dr Adam Balicki dalej poprowadzi „Kolegial” w Biłgoraju
— O polskim rolnictwie bardzo często mówimy w kategoriach bezpieczeństwa żywnościowego, tradycji i ochrony rodzimej produkcji. Te słowa mają jednak znaczenie przede wszystkim wtedy, kiedy przekładają się na konkretne decyzje. Dlatego kupiliśmy ponad tonę śliwek od lubelskich rolników, a teraz chcemy podzielić się nimi z mieszkańcami naszego powiatu — przekazał poseł.
Apel o wybieranie polskiej żywności
Akcja nie ograniczała się wyłącznie do rozdania owoców. Jej organizatorzy chcieli również przypomnieć, że codzienne wybory konsumentów mają wpływ na kondycję gospodarstw oraz firm związanych z rolnictwem i przetwórstwem.
– Nie chodzi wyłącznie o jednorazowe rozdanie owoców. Chcemy zwrócić uwagę na coś znacznie ważniejszego: jeżeli zależy nam na przyszłości polskiego rolnictwa, musimy jako konsumenci świadomie wybierać rodzime produkty. Polska żywność powinna mieć swoje naturalne miejsce przede wszystkim na polskich stołach – zaznaczył Marcin Romanowski.
Śliwki węgierki są owocami sezonowymi, wykorzystywanymi między innymi do przygotowania powideł, konfitur, kompotów i tradycyjnych wypieków. W przypadku takich produktów czas na znalezienie odbiorców jest ograniczony, dlatego szybka sprzedaż ma dla gospodarzy szczególne znaczenie.
Dobrowolna pomoc dla chorego dziecka
Rozdawaniu owoców towarzyszyła możliwość wsparcia chorego dziecka z regionu. Wpłaty były dobrowolne i nie stanowiły warunku otrzymania śliwek. W ten sposób inicjatywa połączyła pomoc producentom z działaniem na rzecz potrzebującej rodziny.
– Jeżeli chcemy mieć silne polskie rolnictwo, musimy o nie wspólnie dbać. Kupujmy polskie produkty, korzystajmy z tego, co rodzi nasza ziemia, i doceniajmy pracę ludzi, dzięki którym mamy dostęp do dobrej, rodzimej żywności. Niech polska śliwka trafia na polskie stoły – zaapelował poseł.
Marcin Romanowski jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu i absolwentem podyplomowych studiów prawniczych na Uniwersytecie w Ratyzbonie w Niemczech. W 2008 r. uzyskał stopień doktora nauk prawnych na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
CZYTAJ TEŻ: Zaginął 31-letni Ernest Kozłowski. Ślad urywa się w Niemczech
Marcin Romanowski przez lata pełnił ważne funkcje w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości. Był pełnomocnikiem Ministra Sprawiedliwości ds. Współpracy Międzynarodowej oraz ds. Funduszu Sprawiedliwości. a także dyrektorem Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości. Następnie jako sekretarz Stanu) w Ministerstwie Sprawiedliwości odpowiadał m.in. za nadzór nad cyfryzacją wymiaru sprawiedliwości oraz dysponowanie środkami z Funduszu Sprawiedliwości.
W wyborach parlamentarnych w 2023 r. Romanowski uzyskał mandat posła, startując z listy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu nr 7 (obejmującym m.in. Zamość, Chełm i Białą Podlaską).
W 2024 r. Marcin Romanowski znalazł się w centrum uwagi opinii publicznej i mediów w związku z postępowaniem prokuratorskim dotyczącym nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Po uchyleniu mu immunitetu parlamentarnego przez Sejm oraz Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy zgłoszono wobec niego zarzuty procesowe. Romanowski i jego obrońcy konsekwentnie odpierali stawiane zarzuty, podnosząc argumenty dotyczące kwestii formalno-prawnych i immunitetowych.
Od kiedy przebywa poza granicami Polski?
W grudniu 2024 r. Marcin Romanowski przestał pojawiać się pod znanymi adresami zamieszkania i zameldowania w Polsce (tuż po wydaniu przez sąd decyzji o tymczasowym aresztowaniu). W drugiej połowie grudnia 2024 r. ujawniono, że wyjechał z Polski na Węgry, gdzie otrzymał azyl polityczny oraz ochronę międzynarodową od władz w Budapeszcie. Dziennikarskie śledztwa wykazały, że mieszkał tam m.in. w lokalu powiązanym z działaczami rządzącej partii Fidesz.
W kolejnych miesiącach pojawiały się informacje o jego dynamicznym przemieszczaniu się (m.in. próby uzyskania prawa pobytu w Dubaju w ZEA, pismach nadawanych z Tyraspola w Naddniestrzu czy przebywaniu na terenie strefy Schengen).Marcin Romanowski jest poszukiwany listem gończym oraz Europejskim Nakazem Aresztowania (ENA).
Nie tylko śliwki – wcześniej były wiejskie jajka
Warto przypomnieć, że rozdawanie śliwek było kontynuacją serii pro-rolniczych akcji biłgorajskiego biura poselskiego. Wcześniej mieszkańcy mogli w tym samym miejscu otrzymać darmowe wiejskie jajka, również wykupione bezpośrednio od lokalnych hodowców z regionu. Mechanizm działał podobnie: wsparcie finansowe dla gospodarzy, promocja polskiej żywności i realne wsparcie portfeli mieszkańców.


Napisz komentarz
Komentarze