Oddano trzy strzały z pewnej odległości. W wyniku czego pokrzywdzony upadł na ziemię. Strzelający mężczyzna podszedł do niego i oddał jeszcze dwa strzały z bliskiej odległości. Oględziny zwłok wykazały wykazały pięć ran wlotowych i dwie wylotowe, usytuowane w górnej części klatki piersiowej oraz w głowie - przekazuje prokurator Marcin Kozak rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Zatrzymani obywatele Białorusi
Bezpośrednio po zdarzeniu komendant miejski policji w Białej Podlaskiej powołał wszystkich policjantów do służby i zarządził alarm. W działaniach brały udział brali udział funkcjonariusze pionów kryminalnego, prewencji oraz ruchu drogowego.
- Na miejscu zdarzenia prokurator wspólnie z funkcjonariuszami pionu kryminalnego przeprowadził oględziny miejsca zdarzenia, w trakcie których ujawniono między innymi łuski oraz jeden nabój kalibru kalibru 9. 9 mm. Ciało zostało poddane wstępnym oględzinom. Na jutro zaplanowana jest sekcja zwłok w zakładzie medycyny sądowej - mówi prok. Marcin Kozak.
Dodaje, że w toku szeroko zakrojonych działań policyjnych doszło do zatrzymania dwóch obywateli Republiki Białoruś.
NIE PRZEGAP: Nowe wydanie "Kroniki Tygodnia" od 16 czerwca w sprzedaży! Sprawdź, o czym piszemy
Do tego zatrzymania doszło w okolicach konsulatu Republiki Białorusi w Białej Podlaskiej. Udział tych tych dwóch mężczyzn i ich związek w tym z tym zdarzeniem jest przedmiotem intensywnych ustaleń. Na chwilę obecną nie postawiono nikomu w tej sprawie zarzutów - informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Trwają intensywne czynności śledcze. Sprawa zostanie przejęta do dalszego prowadzenia przez Prokuraturę Okręgową w Lublinie.
- Dzisiaj, decyzją komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie została powołana specjalna grupa śledcza. Chcielibyśmy się zwrócić także z apelem do tych osób, które w godzinach 8:30 - 10:30 podróżowały samochodami z wyposażonymi w wideorejestrator - kamery i nagrywały swoją jazdę. Prosimy o przekazywanie tych nagrań bezpośrednio do Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej. Można to zrobić także poprzez skrzynkę mailową. Zależy nam głównie na nagraniach z ulic bezpośrednio przylegających do ulicy, na której doszło do zbrodni i ulic sąsiednich, a także na drodze Krajowej nr 2. Myślę, że to pozwoliłoby nam odtworzyć być może wcześniejsze działania czy przygotowania mężczyzny, który dokonał zabójstwa jak i też drogę jego ucieczki. Dla Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie i bialskich policjantów jest priorytetem ustalenie kto dokonał zabójstwa oraz znalezienie innych osób, które mogły pomóc temu mężczyźnie w tym procederze - mówi podinsp. Andrzej Fijołek rzecznik komendanta Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
CZYTAJ TEŻ: Rafał Zwolak triumfuje przed sądem. "Tak kończy się bezpodstawne rzucanie kłamstw"
Jak podaje prok. Marcin Kozak, śledztwo zostało wszczęte w kierunku zabójstwa z użyciem broni palnej. - Na tą chwilę bliższych informacji dotyczących ustaleń tego śledztwa oraz zamierzeń tego śledztwa nie będziemy ujawniać. Nie chcemy ułatwiać sprawcy bądź sprawcom ukrycia się, zacierania śladów, ani także niwelowania tego postępowania w jakikolwiek inny sposób - mówi prok. Marcin Kozak.
Dodaje, że oprócz zebrania materiału dowodowego, przesłuchani zostali w tej sprawie świadkowie.
- Zabezpieczyliśmy monitoring, zabezpieczyliśmy ślady na miejscu zdarzenia. Apelujemy też do obywateli o to, aby wzmocnili naszą wiedzę poprzez zapisy zapisy kamer z rejestratorów, tak więc gromadzimy cały czas materiał dowodowy, który jest na bieżąco weryfikowany i na podstawie tych ustaleń, między innymi doszło do zatrzymania tych dwóch obywateli Republiki Białoruś, których związek z tym postępowaniem jest aktualnie badany - wyjaśnia prokurator Marcin Kozak.
Artysta odważył się nazywać rzeczy po imieniu
Siemion Skrepetski był to człowiek, który jako artysta odważył się nazywać rzeczy po imieniu i otwarcie krytykował kierunek, w jakim zmierza Rosja. Uważał, że państwo coraz bardziej przypomina najgorsze wzorce sowieckie. Jednym z jego najbardziej znanych dzieł był obraz przedstawiający Stalina trzymającego na kolanach Putina. Taka twórczość była wyraźnym sprzeciwem wobec autorytarnych rządów i polityki Kremla - mówi Piotr Semka publicysta tygodnika “Do Rzeczy”.
Wskazuje, że każdy, kto zna Rosję i mechanizmy funkcjonowania dyktatur, wie, że ich przywódcy są szczególnie wyczuleni na kpiny, żarty i ironię. -
W przypadku zabitego Rosjanina trudno nie dostrzec związku między jego działalnością artystyczną a narażeniem się władzy. Oczywiście dopiero śledztwo wykaże, czy doszło do zabójstwa na zlecenie i czy miało ono charakter polityczny, jednak takie skojarzenia nasuwają się w pierwszej kolejności - mówi Piotr Semka.
Przekazuje, że artysta początkowo próbował po prostu zajmować się malarstwem, jednak z czasem otrzymywał coraz więcej sygnałów, że jego działalność nie podoba się rosyjskim władzom. Ostatecznie uznał, że jego życie w Rosji jest zagrożone i zdecydował się na wyjazd. Zakładał, że w Polsce będzie bezpieczny.
PRZECZYTAJ TEŻ: Dołhobyczów: Pogrzeb Józefa Jasińskiego „Groma". Po prawie 80 latach wrócił do rodzinnej ziemi
- Historia zna jednak wiele przypadków działań rosyjskich służb poza granicami kraju.
Przypomina się sprawa Aleksandra Litwinienki, otrutego w Londynie, czy wcześniejszy przypadek Lwa Trockiego, którego mimo ścisłej ochrony udało się zlikwidować agentowi, który przeniknął do jego otoczenia. Rosja od lat posiada rozbudowaną tradycję ścigania swoich przeciwników politycznych również poza własnym terytorium - zauważa Piotr Semka.
Przypomina, że podejrzanych zatrzymano w okolicach ambasady Białorusi, a wykorzystywanie przez Rosję białoruskich służb do realizacji różnego rodzaju działań nie jest niczym nowym.
- Problem ten dotyczy także środowisk opozycyjnych i emigracyjnych. Do działaczy rosyjskich i białoruskich często zgłaszają się osoby przedstawiające się jako uciekinierzy prześladowani przez reżimy. Zdarza się jednak, że ich rzeczywistym zadaniem jest prowokacja, dezintegracja środowiska opozycyjnego lub zdobywanie informacji, a w najgorszych przypadkach realizowanie działań wymierzonych bezpośrednio przeciwko konkretnym osobom - mówi Piotr Semka publicysta “Do rzeczy”.


Napisz komentarz
Komentarze