Chodziło o post sprzed trzech lat, w którym opisana została trudna sytuacja życiowa bratanka kobiety. Rafał Zwolak, który pełnił wtedy mandat radnego miejskiego i działał w nieformalnej grupie wolontariuszy wspierających ludzi w potrzebie, miał napisać, że poszkodowany w wypadku młody człowiek jest zaniedbany i nie ma co jeść, a jego ciotka utrudnia zbieranie pieniędzy na leczenie i rehabilitację. Pod jego postem pojawiła się lawina nieprzychylnych komentarzy. Niektórzy pisali, że kobieta żeruje na krzywdzie bratanka i że jest złodziejką.
Mieszkanka Zamościa poczuła się zniesławiona. Według niej bratanek miał pomoc ze strony rodziny, a ona nikomu nie utrudniała zbierania funduszy. Z oskarżenia prywatnego domagała się ukarania Zwolaka oraz trzech innych osób, a także odszkodowania i zadośćuczynienia. Pisaliśmy o tym 19 maja.
PRZECZYTAJ WIĘCEJ: Prezydent przed sądem. Mieszkanka Zamościa poczuła się zniesławiona i poniżona
Jak przekazał 12 czerwca w mediach społecznościowych Rafał Zwolak, Sąd Rejonowy w Zamościu w całości odrzucił prywatny akt oskarżenia i umorzył sprawę. Tak według prezydenta „kończy się bezpodstawne rzucanie kłamstw i oczernianie innych”.
Według relacji Rafała Zwolaka, w organizację wsparcia dla „fantastycznego chłopaka, który uległ wypadkowi i potrzebował kosztownej rehabilitacji”, zaangażowali się wolontariusze oraz mieszkańcy. Z zebranych pieniędzy sfinansowano pobyt mężczyzny w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym na Podkarpaciu, a jego stan zdrowia uległ poprawie. „Ale nie wszystkim się ta pomoc podobała. Zwłaszcza niezadowolona była osoba, która nas teraz oskarżyła, a której sąd dzisiaj nie przyznał racji” – napisał prezydent Zamościa.
Poinformował także, że 25 lutego uprawomocnił się wyrok, w którym – jak przekazał – sąd uznał kobietę za „winną przestępstwa pomówienia z art. 212 § 1 i § 2 Kodeksu karnego” w związku z rozpowszechnianiem nieprawdziwych informacji na jego temat. „Nie mogłem pozwolić na to, by rozpowszechniała kłamstwa i mnie oczerniała. Tuż przed wyborami samorządowymi w 2024 roku opublikowała w mediach społecznościowych komentarz, w którym oskarżyła mnie wprost o to, że »Rafał Zwolak Anioł okradł chorego chłopaka«. A »pieniądze miałem zbierać do kapelusza«. To nie była krytyka, a próba bezpodstawnego zdyskredytowania mnie w oczach mieszkańców i podważenia mojego dobrego imienia. Zawsze pomagałem – i wciąż to robię – bezinteresownie. A z liczenia i przekazania pieniędzy z puszek dla chłopaka opublikowałem film”.
CZYTAJ TEŻ: Biała Podlaska: To była egzekucja w biały dzień
Zdaniem Rafała Zwolaka, oba rozstrzygnięcia potwierdzają, że wolność słowa nie oznacza prawa do bezpodstawnego oczerniania innych osób. We wpisie zapewnił również, że mimo to nadal zamierza angażować się w działalność pomocową i zachęcać do wspierania potrzebujących.
Warto zaznaczyć, że wyrok Sądu Rejonowego w Zamościu z 12 czerwca nie jest prawomocny.

Napisz komentarz
Komentarze