Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 28 czerwca 2026 17:17
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
WORD pierwszy "wyłapał" zaniedbania i zgłosił je

Lubelskie: Skandal z egzaminami na prawo jazdy! W testach były błędy

Od 3 marca 2026 roku kandydaci na kierowców mierzą się z niewidzialnym przeciwnikiem. Nie jest nim stres ani trudne trasy egzaminacyjne, lecz wadliwy system informatyczny Ministerstwa Infrastruktury. Podczas gdy resort nabrał na kilka dni wody w usta, Wojciech Babicz, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Białej Podlaskiej, jako pierwszy w kraju ujawnił skalę urzędniczego zaniedbania.
Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sprawy jest konieczność unieważnienia egzaminów osobom, które je zdały.
Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sprawy jest konieczność unieważnienia egzaminów osobom, które je zdały.

Autor: poglądowe/AI

Obywatel ma prawo ufać, że egzamin państwowy weryfikuje jego wiedzę zgodnie z aktualnymi przepisami. Tymczasem od 3 marca w całej Polsce dochodzi do sytuacji kuriozalnych. 

Choć nowelizacja przepisów drogowych zmieniła m. in. zasady zatrzymywania praw jazdy oraz limity prędkości dla ciągników rolniczych, ministerialna baza pytań egzaminacyjnych na prawo jazdy pozostała w poprzedniej epoce prawnej. Kursanci są zmuszani do wybierania odpowiedzi, które są merytorycznie błędne, aby system "zaliczył" im test. 

- Po zmianie przepisów Ministerstwo Infrastruktury nie zaktualizowało pytań w bazie danych i na egzaminach teoretycznych na prawo jazdy w całej Polsce losowane były pytania z niezgodnymi ze stanem prawnym odpowiedziami. W WORD Biała Podlaska "wyłapaliśmy" to jako pierwsi w Polsce i zawiadomiliśmy organ nadzorujący - mówi Wojciech Babicz, dyrektor WORD-u w Białej Podlaskiej.

Prawda czy fałsz?

Najbardziej jaskrawym przykładem jest pytanie nr 10897. Dotyczy ono zatrzymywania prawa jazdy przez policję. 

Od 3 marca 2026 r. uprawnienia traci się za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h także poza obszarem zabudowanym.

 System jednak uparcie twierdzi, że poprawna jest tylko odpowiedź wskazująca na obszar zabudowany. Jeszcze większy chaos zapanował w kategorii T (ciągniki rolnicze). Prawo podniosło dopuszczalną prędkość z 30 km/h do 40 km/h. Jednak w państwowej bazie poprawną odpowiedzią wciąż pozostaje stara wartość. 

CZYTAJ TEŻ: Nowe na egzaminie na prawo jazdy. Kursanci egzaminowani z czegoś, czego nikt ich nie uczył

- Do naszych egzaminatorów przychodzili kursanci, którzy dziwili się, że w komercyjnych testach do nauki prawidłowa odpowiedź to 40 km/h, a na egzaminie państwowym 30 km/h. Prywatne firmy potrafiły poprawić bazę, a resortowa komisja od grudnia nie potrafiła zrobić tego do dziś? – pyta retorycznie Wojciech Babicz.

43 przypadki tylko w jednym regionie

Choć minister infrastruktury Dariusz Klimczak w ogólnopolskim radiu przekonywał, że "błędnych pytań nie ma", liczby płynące z terenu brutalnie weryfikują te słowa. 

Dyrektor Babicz przeprowadził w swoim ośrodku szczegółowy audyt.

CZYTAJ: Zakaz driftu i jazdy na jednym kole. Zrobisz to, dostaniesz wysoki mandat

- Łącznie mamy 43 przypadki osób, którym zostały wylosowane błędne pytania. Wykryliśmy 29 osób w Białej Podlaskiej oraz 14 w  Łukowie. Trwa wciąż analiza, w ilu przypadkach miało to wpływ na wyniki egzaminu - wyjaśnia dyrektor. 

- Mamy już także przypadek osoby, która uzyskała wynik negatywny, a zostało jej wylosowane pytanie z błędem. W tym przypadku będziemy wnioskować o unieważnienie egzaminu i jeśli do tego dojdzie, osoba dostanie zwrot pieniędzy. Proszę o cierpliwość,  skontaktujemy się ze wszystkimi tymi osobami, u których błąd miał wpływ na wynik egzaminu - deklaruje dyrektor bialskiego WORD-u.

To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Jeśli w jednym, relatywnie niedużym ośrodku wykryto kilkadziesiąt takich przypadków, w skali całego kraju liczba oszukanych kursantów może iść w tysiące. W innych WORD-ach w naszym regionie, czyli w Łukowie, Lublinie, Chełmie i Zamościu są już pierwsze przypadki nieprawidłowości.

PRZECZYTAJ: Archeolodzy zaczynają badania na Rynku Wielkim w Zamościu. Szukają śladów historycznej studni

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sprawy jest konieczność unieważnienia egzaminów osobom, które je zdały. W Białej Podlaskiej dotyczy to co najmniej dwóch osób na kategorię T. Dlaczego? Ponieważ wylosowały one błędne pytania i odpowiedziały zgodnie ze starym kluczem (czyli merytorycznie źle, ale "systemowo" dobrze).

- Nie możemy udawać, że nic się nie stało. Skala problemu jest gigantyczna. W WORD-ach trwa ręczne sprawdzanie protokołów – podkreśla Wojciech Babicz.

Ministerstwo potwierdziło

Wojciech Babicz podkreśla, że lokalne ośrodki WORD są jedynie wykonawcami procedur, na które nie mają wpływu.

- Winę za ten chaos ponosi ministerstwo. My po prostu to wykryliśmy jako pierwsi, a ludzie zaczynają mieć do nas pretensje... ale my nie mamy żadnego wpływu na pytania na egzaminie teoretycznym. Odpowiada za to specjalna komisja, nad którą nadzór sprawuje Minister Infrastruktury - mówi stanowczo Babicz.

Dopiero po południu, 23 marca ministerstwo potwierdziło, "że systemy teleinformatyczne Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego zawierały pytania egzaminacyjne budzące wątpliwości pod względem ich zgodności z aktualnym stanem prawnym".  Resort precyzuje, że w 8 pytaniach potwierdzono występowanie błędów.

NIE PRZEGAP: 

- Wadliwe pytania zostały niezwłocznie wycofane z systemu, co oznacza, że nie są losowane podczas egzaminów teoretycznych dla kandydatów na kierowców. Na poziomie ogólnokrajowym zidentyfikowano 21 osób, które mogły zostać poszkodowane w wyniku zaistniałej sytuacji. Są to kandydaci, którzy uzyskaliby pozytywny wynik egzaminu, gdyby poprawne odpowiedzi zostały im uznane. Osoby te zostaną indywidualnie powiadomione o dalszym sposobie postępowania. Zaistniała sytuacja nie powinna mieć miejsca. Komisja szczegółowo analizuje tę sytuację i dołoży wszelkich starań, aby się ona nie powtórzyła - czytamy w komunikacie.

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

J KRON 24.03.2026 18:15
HAŃBA CI ludzie powinni ponieść ogromną karę finansową a na drugi dzień meldować się w biurze pracy

Z 24.03.2026 14:13
Nie wpadli ministerialni urzędnicy na to, że po zmianach przepisów trzeba zaktualizować testy? Wywalić z roboty, przyjąć bardziej kumatych.

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: To ilu biednym dzieciom już pomogłaś? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:50 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: A jak tam sprawy sądowe? Konkretnie chodzi mi o aferę z zakupem paliwa dla karetek. Nie po myśli dyrektora, że temat ucichł? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:49 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: były prawownik Treść komentarza: Pan dyrektor na dzień dobry obciął premie pracownikom, to się na pensję uzbierało. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:47 Źródło komentarza: Zarząd Powiatu nie przyjął rezygnacji dyrektora szpitala w Tomaszowie. Cenią jego pracę Autor komentarza: teraz mądry ? Treść komentarza: Co zrobili dobrego ministrowie PIS w ciągu 8- miu lat.Radziwił, Szumowski, Cieszyński, Niedzielski, Sojka ??? Maseczki, agregatory, zastraszanie lekarzy, zwalnianie itd....... Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:13 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: znowu nagonka PISu Treść komentarza: Praca na 8 godzin, nagle przywożą na blok pacjenta z wypadku, operacja, ale juz 16.00, więc lekarze zbierają się do domu a pacjent ???? nie ma wyjścia ,musi czekać do jutra. TEGO CHCECIE ? Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:05 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: Najważniejszy pacjent Treść komentarza: Czy Przychodnię Rodzinną w Hrubieszowie też "przejmiecie"? przecież można być lekarzem rodzinnym jednocześnie na dyżurze w pogotowiu, Izbie przyjęć czy też na oddziele + dyżur telefonicznie nie mówiąc już o wizytach prywatnych. Ilu jest takich lekarzy? Najwyższy czas dać miejsca młodym lekarzom. Data dodania komentarza: 27.06.2026, 13:54 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek”
Reklama
Reklama
Reklama