Do zdarzenia doszło w środę (21 maja). Strażacy otrzymali zgłoszenie o godz. 8.05. na miejsce skierowano dwa zastępy funkcjonariuszy JRG Zamość. W środku nie było nikogo; właściciel samochodu znajdował się na zewnątrz pojazdu. Paliła się komora silnika. – Aby otworzyć maskę pojazdu, strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych – informuje mł. bryg. Marcin Żulewski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Zamościu.
Pożar został ugaszony. Spaleniu uległa komora silnika, maska, przedni zderzak i szyba. Przyczyną pożaru było zwarcie instalacji elektrycznej w aucie. Na szczęście nie zostały uszkodzone pojazdy stojące na parkingu w sąsiedztwie BMW.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: Od maseczki do czynnej napaści na funkcjonariuszy. Rodzeństwo pójdzie do więzienia


Napisz komentarz
Komentarze