Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 13:25
Przeczytaj!
Reklama Baner reklamowy firmy WODBET
Reklama

Skazany na śmierć. Lekarze winni. Zapadł wyrok

Gdyby szybko rozpoznano ropowicę i wykonano zabieg, byłaby szansa na wyleczenie skazanego. Tak się jednak nie stało, a 40-latek zmarł po przewiezieniu do szpitala więziennego w Warszawie. Sąd uznał, że dwóch zamojskich lekarzy nie podjęło właściwych działań, co zmniejszyło szanse na wyleczenie pacjenta. Za nieumyślne popełnienie błędu w sztuce lekarskiej mają zapłacić grzywnę.
Skazany na śmierć. Lekarze winni. Zapadł wyrok

Wyrok przed Sądem Rejonowym w Zamościu zapadł 31 stycznia. Za nieumyślne narażenie pacjenta na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu 71-letni Jerzy S. ma zapłacić grzywnę w wysokości 6 250 zł, a 48-letni Marek N. został ukarany grzywną w wysokości 5 000 zł. Obaj mają też przekazać na rzecz Skarbu Państwa po ok. 5 tys. zł tytułem kosztów sądowych.

Ból w plecach

Mieszkający w gm. Miączyn Krzysztof Ś. był karany m.in. za oszustwa i paserstwo. Karę odbywał w zamojskim więzieniu przy ul. Okrzei, gdzie w 2009 r. wziął ślub kościelny i ochrzcił syna. 25 listopada 2010 r. 40-latek nie powrócił z przerwy w odbywaniu kary. Odnalazł się cztery dni później na oddziale neurologicznym zamojskiego szpitala "papieskiego", gdzie trafił z silnymi bólami okolicy lędźwiowej. Wystawiono mu skierowanie na oddział neurologii szpitala więziennego, a policja odwiozła Krzysztofa Ś. do więzienia. Mężczyzna dalej skarżył się na bóle pleców, dlatego dwa razy trafił do przyjmującego w więziennym ambulatorium lekarza Jerzego S. (konsultacje przeprowadzono 3 i 6 grudnia 2010 r. – przyp. red.). Za pierwszym razem Jerzy S. zauważył zgrubienie skóry na plecach z zasinieniem, zlecił leki i wykonanie prześwietlenia RTG. Trzy dni później stwierdził powiększający się naciek w okolicy lędźwiowej, zapisał leki i zlecił lekkostrawną dietę.

Wpadł do szamba

7 grudnia 2010 r. Krzysztof Ś. przewrócił się w toalecie. Po godz. 7 karetka przywiozła go do szpitala "papieskiego". Trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR). Zlecona przez chirurga Marka N. tomografia komputerowa wykazała rozległą ropowicę, obecność ciała obcego i przetoki ropnej w okolicy lędźwiowej. Ranę określono jako starą. Lekarz zlecił pacjentowi antybiotyki oraz leki przeciwbólowe i – po konsultacji z Zakładem Karnym w Zamościu – skierował go na dalsze leczenie w szpitalu więziennym w stolicy.

Na oddział chirurgii Aresztu Śledczego Warszawa Mokotów karetka dotarła po godz. 14. Gdy u więźnia stwierdzono masywny wyciek ropy, natychmiast przeprowadzono zabieg polegający na nacięciu ropnia i usunięciu kawałka szkła. Przeprowadzająca go lekarka dowiedziała się od skazanego, że dwa tygodnie wcześniej, gdy korzystał z przerwy w odbywaniu kary, wpadł do szamba i skaleczył się w plecy. Stan zdrowia Krzysztofa Ś. uległ pogorszeniu. 8 grudnia mężczyzna trafił na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej Szpitala MSW z podejrzeniem posocznicy. Aby odwrócić wstrząs septyczny, podjęto antybiotykoterapię. Ale na nic to się zdało. Krzysztof Ś. zmarł 9 grudnia 2010 r.

Medycy oskarżeni

Akt oskarżenia w tej sprawie skierowała cztery lata temu do zamojskiego sądu Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów. Podstawą do przedstawienia zarzutów Jerzemu S. i Markowi N. była opinia Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Prokuratura oskarżyła Jerzego S. o narażenie pacjenta na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, czyli o błąd w sztuce lekarskiej. Grozi za to do 5 lat pozbawienia wolności. Według śledczych, po uzyskaniu zdjęcia RTG kręgosłupa Krzysztofa Ś. oskarżony nie ujawnił na jego ciele ani rany, ani tkwiącego pod skórą odłamka szkła, a tym samym nie podjął koniecznych działań, co opóźniło możliwość podjęcia właściwego leczenia i zmniejszyło szanse na wyleczenie pacjenta. Taki sam zarzut przedstawiono Markowi N. Zdaniem śledczych, chirurg powinien jak najszybciej dokonać nacięcia ropowicy. Zaniechanie zabiegu i odesłanie pacjenta do Warszawy zmniejszyło szanse na jego wyleczenie. Sąd zwrócił uwagę, że Marek N. odesłał pacjenta do stolicy, co w sytuacji transportu karetką w zalecanej pozycji leżącej na plecach powodowało drażnienie okolic rany i stwarzało warunki do rozprzestrzeniania się procesu zapalnego.

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama