Do bardzo groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na drodze krajowej nr 74 w Wielączy (gm. Szczebrzeszyn). Zderzyły się tam dwa osobowe auta: chevrolet i opel.
Trzy samochody osobowe zderzyły się we wtorek (3 kwietnia) w Korczowie pod Biłgorajem. Wstępne ustalenia wskazują, że sprawcą jest 59-letni mieszkaniec Zamościa.
Pijany był kierowca i jego pasażerowie. To cud, że nic im się nie stało, gdy volkswagen, którym jechali, wylądował w rowie.
Kiedy policjanci zatrzymali 56-latka, był pijany. Miał 3 promile alkoholu w organizmie. Wcześniej doprowadził do kolizji przy ul. Nadstawnej.
Miał w organizmie prawie 3,5 promila alkoholu. Był więc kompletnie pijany. A mimo to 39-latek usiadł za kierownicą rovera i jeździł po Zamościu. Na ulicy Piłsudskiego doprowadził do kolizji.
Są utrudnienia na alei Jana Pawła II w Zamościu. Przed godziną 9 tir zderzył się tam z samochodem osobowym. Zdjęcia z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy od naszego czytelnika.
Od rana przez kilka godzin zablokowana była dzisiaj droga wojewódzka 835 między Luchowem Górnym a Wolą Różaniecką w powiecie biłgorajskim. Tir wpadł tam do rowu, a naczepa stanęła w poprzek drogi.
Do groźnego zdarzenia doszło dzisiaj rano na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w Płoskiem. Pod pociąg wjechał osobowym audi młody mężczyzna.
Do kolizji doszło w poniedziałek (12 marca) na skrzyżowaniu ulic Sienkiewicza i Leśnej w Tomaszowie Lubelskim. Kierowca volkswagena zajechał drogę renaultowi. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
Zatrzymaniem prawa jazdy zakończyła się dla 41-letniej mieszkanki Zamościa sobotnia (10 marca) wyprawa do Biłgoraja. Kobieta doprowadziła do kolizji na skrzyżowaniu ulic Komorowskiego i Bohaterów Monte Cassino.
26-latek z gminy Łukowa już nie ma prawa jazdy. A wszystko dlatego, że w weekend doprowadził osobowym seatem do zderzenia z pasażerskim busem.
Dwaj mężczyźni zostali przewiezieni do szpitala po stłuczce, do jakiej dzisiaj w południe doszło w Sitańcu pod Zamościem. Policyjny nieoznakowany radiowóz zderzył się z mitsubishi. Winę za zdarzenie ponosi policjant.
Nie był trzeźwy, a na dodatek warunki na drodze nie były najlepsze. Trudno się dziwić, że w tych okolicznościach kierowca seata stracił panowanie nad kierownicą i wpakował się autem w słup energetyczny.
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło we wtorek (20 lutego) na ul. Żdanowskiej w Zamościu. Po zderzeniu opla i renaulta dwie osoby trafiły do szpitala.
Za punkt honoru postawił sobie, że jadąc volvo wyprzedzi BMW. Ale zrobił to w najmniej odpowiednim momencie i doprowadził do kolizji.