Do zdarzenia doszło w sobotę (31 marca) w Zawadzie. Było popołudnie, gdy policja dostała informację o tym, że do przydrożnego rowu wpadł samochód. Z ustaleń policji wynika, że 66-latek z gminy Zamość wyjeżdżał z drogi podporządkowanej na krajową 74. Nie zapanował nad pojazdem i wjechał autem do rowu.
– W pojeździe były jeszcze dwie osoby – 27-letnia kobieta oraz 31-letni mężczyzna. Mężczyźni nie potrzebowali pomocy medycznej, natomiast kobieta karetką pogotowia została przewieziona do szpitala. Po badaniach okazało się, że również jej nic się nie stało – informuje dzisiaj Dorota Krukowska-Bubiło, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zamościu.
Wszyscy byli pijani. Kierowca miał ponad promil alkoholu w organizmie. 31-latek niewiele mniej. Najbardziej pijana była kobieta. Badanie wykazało u niej prawie 4 promile.
– Kierujący volkswagenem 66-latek za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym oraz jazdę w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem – podsumowuje policjantka.

Napisz komentarz
Komentarze