Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 31 października 2026 02:41
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Batalia o czystą mowę

"Zaczółem pisać tylko o sobie, i jak już się bardzo zamyślałem, to aż mi dziwno, że jakby do pomocy, przybył mi mój dawny ból i swojem zipaniem w kolanach jakby mi chce pomódz myśleć" – tak zaczynał opis losów swojej rodziny (w latach 30. ub. wieku) pewien współwłaściciel gospodarstwa piętnastomorgowego w woj. lubelskim. "E, jak tak, to we dwóch zacniemy od dziadka i z co więksego do dziś opisemy".
Batalia o czystą mowę
Włościanin z Zamojszczyzny.

Autor: ze zbiorów Adama Gąsianowskiego.

A dalej we wspomnieniach tego gospodarza czytamy: "Opowiem (...) jakieśmy się uczyli, które się ozeniło i jak i ile nas zostało w domu, kiedy nam było dobrze, a kiedy źle. Imienia po starszemu: Franka, Weronka, Franciszek, Baśka, Stacho, Walek, Michał, Józef, Władek i Róźka, trzy starsze siostry matka naucyli w domu czytać drukowanego, Franciska zgodzili na pomoc pastucha do folwarku i tam panienka uczyła dzieci z poblizkich wsiów" (pisownia oryginalna). 

Jak wyglądała ta edukacja? "Po kryjomu przed ruskiem i on się uczył (chodzi o Franciszka – przyp. red.)" – tłumaczył autor pamiętnika. "Ja co to opisuje, też chodziłem do tej szkoły przez jedną zimę, ojciec tam trochę zapłacił, Walek i Michał zgodzone były do pasienia u ludzi, tak zeby ich uczyć trochę".
 

Wieśniacy piękni z oblicza
Te chłopskie wspomnienia mają wielką ekspresję i siłę. Język, jakim zostały napisane, wydaje się dzisiaj piękny, ale... jakoś rozbrajający (twardy los polskich chłopów nie był jednak godny pozazdroszczenia). Autor pamiętnika na pewno musiał się wykazać wielką determinacją, żeby skreślić owe kilka polskich zdań. Nie tylko on. 

W 1937 r. Główny Urząd Statystyczny RP wydał "Mały rocznik statystyczny". Wynika z niego, iż w 1921 r. w całym województwie lubelskim aż 35,1 proc. mieszkańców "w wieku dziesięciu lat i więcej oraz w wieku niewiadomym" było analfabetami (przy czym średnio w miastach ten odsetek wynosił 29,7 proc., natomiast na wsi – 36,3 proc.). Dziesięć lat później sytuacja nie była już tak dramatyczna. W 1931 r. nie potrafiło pisać i czytać 24,2 proc. mieszkańców woj. lubelskiego (w miastach było to średnio 19 proc., na wsi – 25,4 proc.). Pracownicy GUS zauważyli też inną prawidłowość: częściej analfabetami były kobiety niż mężczyźni. W takich warunkach nasi chłopscy przodkowie nie posługiwali się oczywiście pięknym, literackim językiem. Jednak na Lubelszczyźnie było z tym trochę lepiej niż w innych regionach kraju. 

"Lud, któryśmy w czasie godów weselnych przez kilka dni z rzędu studyowali w Milejowie, wydał się nam jednym z najbardziej sympatycznych w całem Królestwie" – pisał w 1880 r. na łamach "Tygodnika Powszechnego" Edward Chłopicki. "Piękni z oblicza, oraz niesłychanie gładcy i uprzejmi w obejściu się z ludźmi, – wieśniacy tutejsi zadziwiają przybysza swoją poprawną mową polską. Czystość języka, pozbawionego nie tylko drażniącego ucho (...) szeplenienia na Mazowszu, ale i licznych tam idyotyzmów dyalektycznych – jest wzorową, w niczem nie różniącą się od pismiennej mowy naszej". 
Jednak w owych chłopskich rozmowach słychać było "wschodni koloryt". Był to według Chłopickiego "leciuchny odcień przeciągania, przypominający śpiewność sąsiednich, zza Wieprza Rusinów". O języku lubelskich chłopów pisała także w XIX w. Klementyna z Tańskich Hoffmanowa.
 

Niebo się bałwani
"Mowa Lubelskich włościan nierównie czystsza i piękniejsza niż Mazurów, bez syczenia, dodatku lub ujmowania głosek" – czytamy w jej zapiskach. "Mają niektóre wyrazy bardzo właściwe (we wsi: Rybczewicach) np. długie włosy kosą zowią, girlandę – równianką, bukiet – snopkiem, albo wiązką kwiatów, wieś – siołem, kompaniję – drużyną, los – dolą, dziewkę, która po ojcu majątek – ojczewiczką, garnek do mleka – gładyszem; kiedy się obłoki na niebie w chmury zbijają, mówią: bałwani się niebo".

Zachował się także opis języka używanego przez mieszkańców Żółkiewki (w powiecie kranostawskim) z 1866 r. "Lud wiejski tu w ogóle bardzo pięknie mówi po polsku, a to może z powodu zetknięcia się mowy polskiej z ruską, skutkiem czego i Rusini i zamieszkujący tutejsze (nad Wieprzem) okolice, również czysto mówią po polsku" – czytamy w jednej z relacji. 
Język lubelskich włościan badał także w drugiej połowie XIX w. Oskar Kolberg, zasłużony etnograf i folklorysta. W książce pt. "Lud. Jego zwyczaje, sposób życia, mowa, podania, przysłowia, obrzędy, gusła, zabawy, pieśni, muzyka i tańce" spisał kilkadziesiąt "zwrotów mowy i wyrażeń". Brzmią one dzisiaj bardzo ciekawie. Tak mówiono np. w okolicach Żółkiewki o pogodzie: "Dziś na świecie powoli" (co jak tłumaczył Kolberg miało znaczyć, iż nie ma "ani wiatru, ani deszczu, ani mrozu"). Natomiast gdy niedawno ożeniony parobek uskarżał się na ból w plecach, iż "to z całodziennej młócki", miał usłyszeć od fornala takie słowa: "Musi pracujesz tera bez dzień jak wół, a bez noc jak byk". 

Kolberg usłyszał też jak jeden z chłopów opowiadał o chorobie i postępującym "sinieniu". "To tak idzie, idzie, idzie, jak kowol żelazo pędzi, a zrazu jak wzięło mordować, tak z dwóch stron gnało" (jak uczony tłumaczył: włościanin miał na myśli biegunkę, która dopadła go "dołem i górą"). Podczas jednej z rozmów pewien lubelski gospodarz miał natomiast dać Oskarowi Kolbergowi taką, przeczącą odpowiedź: "Nie powiem panu, bom nie słyszał ni od kogoj".
Folklorysta stworzył także słownik, w którym znalazły się wyrazy zaczerpnięte z gwary oraz ich tłumaczenia. To np. buciory (duże buty), grubiarz (piecuch), hycać (skakać jak koń), hysać (huśtać dziecko na rękach, kołysać), kidnąć (porzucić), kondra (kołdra), ładować (w znaczeniu przygotować, szykować), roztetlać (rozgnieść), siestra (tak mówiło się w okolicach Zamościa o siostrze), surowisko (mokre drzewo), termosić (miąć, gnieść), trupieszeć (schodzić z pola, słabnąć), tudy-siudy (wszędzie, na wszystkie strony), wizerunek (dziwoląg niepodobny do człowieka), wyliźć (wyjść) czy zajurchać się (zagadać się, mówić i mówić). 
 

Heca, półkwarta i absentowanie
Oczywiście wyrażenia potoczne były przez folklorystów i miłośników wsi cenione i gromadzone. Jednak ze szkół je raczej rugowano. Nie było to łatwe zadanie. W 1902 r. Artur Passendorfer, profesor C.K. Wyższej Szkoły Realnej we Lwowie wydał jednak książkę pt. "Błędy językowe". Także dzięki niej łatwiej było walczyć o czystą polszczyznę. "Pierwsze wydanie "Błędów językowych" rozeszło się nadspodziewanie szybko, bo w przeciągu kilku tygodni (...)" – pisał w przedmowie do kolejnego wydania tej publikacji (w 1904 r.) prof. Passendorfer. "Za wzór i miarę oceny służył nam żywy język ogólnopolski i dzieła znakomitych pisarzów".

Więcej na ten temat przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator. Treść komentarza: Kochani co moge was czytając komentarze poinformować ze prorosyjski typ w jednej osobie wypisuje błazeńskie komentarze ! Oto patologiczny czlowiek pod nazwa - Perfidia,Pokomuna ,Troll piątej kolumny, Brawo oraz Hipokryzja czlowiek bezczelności i nienawisci ktorzy dążą do rozłamu w kraju . To ludzie ktorych trzeba zapamiętać! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 19:43 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Kosmita Treść komentarza: No i masz, i objawił się nam NARODOWIEC bez podstawowej znajomości historii Polski i pobytu w niej STAROTESTAMENTOCÓW. Delikatnie jeno Tobie Szanowny TAK TAK-u, wskażę do zapoznania statut kaliski i stosowne edykty Kazimierza zwanego Wielkim. Skracając sprawę do niezbędnego minimum, to jeszcze należy wspomnieć o polskich szmalcownikach i ich działaniach między 1939-1945 oraz roku 1968. Od tego czasu można już uznać, że jesteście narodem czystym genetycznie. Te promile obcych genetycznie, to są zupełnie nieistotne, prawda?. Wróć, trzeba z waszej historii wyrzucić tych okropnych Panów, takich jak Tuwim, Brzechwa i temu podobnych. Zaś ich wszystkie dokonania na polu języka polskiego, spalić a popiół wrzucić do szamba, gdzie ich miejsce i wtedy będzie GIT. Genetyczna czystość rasowa i językowa, to podstawa POLACKO-KATOLACKIEGO jestestwa każdego Ludziaka mieszkającego między Bugiem a Odrą, od Bałtyku po samiuśkie Tatry. Teraz na baczność i do hymnu! Jeszcze… Hm… Czy coś pominąłem? Tak, pewnikiem teraz będziecie się chcieli wziąć za Kosmitów, czy się mylę? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 17:31 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Skończyłem . Treść komentarza: Do hmm! Od Pani Wioletty patologio z pranym mózgiem z daleka . Nie dorosles jej blaznie do piet ! Data dodania komentarza: 30.10.2026, 16:36 Źródło komentarza: Starosta tomaszowski przyznał nagrody nauczycielom. Najniższe – 3 tys. zł, wyższe sięgają 8 tys. zł Autor komentarza: tak tak Treść komentarza: idąc Twoim tokiem myślenia to spokojnie można usprawiedliwić wszystko, nawet to że z Polski zrobią Polin uzurpując sobie prawo bo przecież kiedyś ktoś tam pomieszkiwał. teraz to będzie po twojemu. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 15:46 Źródło komentarza: Rada Miasta Zamość popiera zerwanie współpracy z obwodem lwowskim Autor komentarza: Spokojnie . Treść komentarza: Trolu i Świnio Putina i bezwstydny blaznie ludzi i prorosyjska analfabeto . Dlaczego tak sie uniosles ? Data dodania komentarza: 30.10.2026, 14:39 Źródło komentarza: Krzysztof Bosak przyjedzie do Zamościa. Otwarte spotkanie z mieszkańcami już 8 listopada Autor komentarza: Tyszowiak Treść komentarza: Fatalnie. Tak się nie odnawia grobów starych grobów. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 13:42 Źródło komentarza: Dziedzic Przewala miał rozpadający się grób. Dzięki kweście to się zmieniło
Reklama
Reklama
Reklama