Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 24 lipca 2026 18:45
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama

Hetman Zamość zakończył serię meczów bez straty gola

Hetman Zamość zakończył serię meczów bez straty gola na dwunastu. W sobotę na stadionie przy ul. Stanisława Leszczyńskiego na lubelskiej Wieniawie bramkarz zamojskiego zespołu Michał Kot musiał wyjąć piłkę z siatki, ale w ostatecznym rozrachunku nie miało to większego znaczenia.
Hetman Zamość zakończył serię meczów bez straty gola na dwunastu.
Hetman Zamość zakończył serię meczów bez straty gola na dwunastu.

Napastnik Dominik Skiba, który zaliczył „swojaka”, wcześniej zdobył dwie bramki, a w szóstej minucie czasu doliczonego do drugiej połowy meczu Rodion Serdiuk skutecznie wykonał rzut karny, więc trzy punkty padły łupem przyjezdnych z Zamościa. Hetman wygrał z Lublinianką 3:1 (0:0). 

– Szkoda, że straciliśmy tę bramkę. Kiedyś musiało to nastąpić. Liczyliśmy się z tym, bo przecież nic nie trwa wieczenie. Dobrze, że stało się to w wygranym meczu. Źle by było, gdyby ta stracona bramka zadecydowała o naszej porażce – mówi trener Hetmana Łukasz Gieresz.

Hetman zaczął rundę wiosenną od czterech wygranych meczów na własnym stadionie z dużo niżej notowanymi zespołami. Skala trudności zdecydowanie wzrosła w piątym wiosennym meczu – na Wieniawie. Potwierdziło się to w pierwszej połowie spotkania. W tej części meczu bramki nie padły. 

– Początek meczu był taki, jakiego się spodziewaliśmy. Przestrzegałem swoich zawodników, że przyszło nam grać w innych warunkach niż do tej pory w tej rundzie – w zupełnie innej atmosferze niż na naszym zamojskim stadionie. Do naszych poczynań wdarła się apatia. Nie prezentowaliśmy w grze tej intensywności, która nas wyróżniała w poprzednich meczach. Swoją niefrasobliwością napędzaliśmy rywala, który był w dobrym okresie – po trzech kolejnych zwycięstwach. Ta część meczu była dla nas naprawdę trudna – komentuje trener Gieresz.

W początkowej fazie sobotniej potyczki to właśnie Lublinianka bliższa była wyjścia na prowadzenie. Miejscowi kilka razy zagrozili bramce przyjezdnych. Goście najwyraźniej mieli problem z „wysokim” pressingiem gospodarzy. Zespół z Zamościa niewiele mógł zdziałać w ofensywie, a z ławki przyjezdnych w pewnym momencie wybrzmiało ostrzeżenie: „Budzimy się, bo inaczej Lublinianka nas obudzi”. Reakcja była prawidłowa. Pod koniec pierwszej połowy spotkania goście wypracowali kilka groźnych okazji strzeleckich. 

– Dokonaliśmy korekty w sposobie budowania ataków. Zmieniliśmy taktykę gry na połowie boiska przeciwnika. Dzięki temu „wróciliśmy” do meczu. Widać było lepszą jakość naszej gry, ale też poprawę mentalności – twierdzi trener Gieresz.

Po przerwie oglądaliśmy zupełnie inny zespół Hetmana. 

– Odzyskaliśmy pewność siebie, zwiększyliśmy intensywność gry. Dwa gole, które strzelił Dominik Skiba, nie były dziełem przypadku – mówi trener Gieresz.

Przy obu bramkach Skiby asystował wprowadzony do gry w 62 minucie spotkania Dawid Gierała. Warto podkreślić, że tę pierwszą bramkę napastnik Hetmana zdobył efektowną przewrotką. Później Skiba posłał piłkę głową do własnej bramki, gdy chciał zablokować ostrą centrę byłego piłkarza Hetmana Jakuba Bednary na pole karne. 

– Gra w drugiej połowie meczu toczyła się pod nasze dyktando, jednak sami sobie wbiliśmy gola, Lublinianka złapała z nami kontakt bramkowy, więc w końcówce do naszych poczynań wkradła się nerwowość. Naszym piłkarzom należą się słowa uznania, że w tak trudnym momencie poradzili sobie z uskrzydlonym rywalem, a nawet dobili go trzecim golem – komentuje trener Gieresz.

Rzut karny w czasie doliczonym wywalczył Gierała, sfaulowany przez Mateusza Misztala. Hetman miał wtedy w swoich szeregach dziesięciu piłkarzy, gdyż w 86 minucie czerwoną kartką za dwie żółte ukarany został Kamil Bartoś

– Graliśmy na słabym boisku. Z tego powodu żaden zespół nie mógł zaprezentować pełni swoich umiejętności. Mimo że piłka skakała na nierównościach, to jednak poziom meczu nie był taki zły, ale mógł być zdecydowanie lepszy. W tym sezonie Hetman góruje nad nami pod każdym względem – sportowym i organizacyjnym. Zespół z Zamościa wypunktował nas niczym wytrawny bokser. Pierwsza połowa była wyrównana, za to w drugiej graliśmy słabo. Hetman rozprawił się z nami swoim doświadczeniem i boiskowym cwaniactwem. W poprzednim sezonie mieliśmy w składzie Jarosława Milcza. 

Teraz taką samą rolę w Hetmanie pełni Dominik Skiba. Znów pokazał, że potrafi strzelić gola „z niczego”, aczkolwiek postawa naszych obrońców pozostawiała sporo do życzenia. Przestrzegałem swoich piłkarzy, żeby nie pozostawiali na boisku zbyt dużo miejsca takim rywalom, jak Skiba. Gratuluję Hetmanowi zwycięstwa. 

Będę mu kibicował w III lidze, niech mu się wiedzie. Mam nadzieję, że zespół z Zamościa po awansie zostanie wzmocniony, bo w obecnym składzie będzie miał kłpoty w III lidze. Trener Gieresz mówił mi, że planuje cztery konkretne transfery, ale czy dojdą do skutku? Muszą, bo inaczej Hetman nie poradzi sobie w wyższej klasie rozgrywkowej – mówi pochodzący ze Szczebrzeszyna trener Lublinianki Daniel Koczon.

Lublinianka – Hetman Zamość 1:3 (0:0)

Gole: 0:1 Skiba 63, 0:2 Skiba 66, 1:2 Skiba 79 (samobójczy), 1:3 Serdiuk 90 (z karnego).

Lublinianka: Furman – Misiurek, Drozd, Kołacz, Misztal – Sobstyl (68 Podlipny), Bednara, Pacek (72 Malec) – Kherouf (61 Dia), Koneczny, Ziętek (77 Świeboda); trener Koczon.

Hetman: Kot – Myszka, Tomasiak, Serdiuk, Wardęski (83 Wołoch) – Eze (62 Gierała), Jampol (89 Szczygieł), Sikora, Bartoś, Kosior (83 Ceci) – Skiba (90 Mroczek); trener Gieresz.

Żółte kartki: Sobstyl, Bednara, Misiurek, Świeboda (Lublinianka), Bartoś – dwie, Serdiuk, rezerwowy P. Dobromilski, Wardęski, Kot (Hetman). Czerwona kartka: Bartoś 86 (Hetman). Sędziował: Jamrowski (Czemierniki).

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: nauczyciel Treść komentarza: Jak na to patrzę to dochodzę do wniosku że ci ludzie traktują Polske jako żerowisko!nie tylko w Bilgoraju Data dodania komentarza: 22.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: Ciszy nocnej nie ma!! Treść komentarza: Jaka cisza nocna gdzie??te wyjące motory i samochody po 22 I to miedzy blokami Data dodania komentarza: 22.07.2026, 13:40 Źródło komentarza: Zamość: Turystyczna wizytówka czy „miasto-sypialnia”? Starówka w ogniu sporu o ciszę nocną Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: POdwyżki teraz nazywają nowymi cenami hiPOkryzja Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:02 Źródło komentarza: Hrubieszów: Nowe opłaty za śmieci i ścieki Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Takie kominy KORYTO+ też w Hrubieszowie Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:00 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: HiPOkryzja Treść komentarza: Dyktatura Tfusska zafundowała kominy płacowe i prywatyzacyjny upadek szpitali. Szykują dla emerytów i ręcistów uchwałę by mogli przechodzić na czerwonym co zmniejszy o 90% wydatki budżetu Data dodania komentarza: 22.07.2026, 11:57 Źródło komentarza: Szokujące kulisy pracy na SOR-ach Autor komentarza: Mm Treść komentarza: Patrz w lusterka, motocykle 150km/h+ są wszędzie. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 22:32 Źródło komentarza: Zamość: Motocyklistka uderzyła w tył audi. 33-latka trafiła do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama