Wydarzenie, zorganizowane przez Związek Powiatów Polskich oraz Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, jest wyrazem desperacji sektora medycznego w obliczu narastającego kryzysu.
Głównym powodem protestu jest katastrofalna sytuacja finansowa placówek powiatowych, wynikająca z braku zapłaty przez NFZ za ubiegłoroczne nadwykonania, zmian w wycenie świadczeń oraz braku środków na finansowanie ustawowych podwyżek dla personelu.
PRZECZYTAJ TEŻ: Lekarstwo na chorobę ochrony zdrowia? Likwidacja NFZ
Obecny na miejscu Jarosław Korzeń, wicestarosta tomaszowski, tak opisał sytuację:
„Dzisiaj przed ministerstwem zdrowia protest szpitali powiatowych, pracowników służby zdrowia, dyrekcji szpitali, organów tworzących. Szpitale powiatowe są w fatalnej sytuacji finansowej. Nie ma finansowania z NFZ-etu. Czarodziejska różdżka gdzieś zniknęła, a szpitale powiatowe nie chcą umierać na kolanach”.
Samorządowcy i medycy podkreślają, że to właśnie szpitale powiatowe stanowią fundament systemu opieki zdrowotnej w Polsce, będąc placówkami pierwszego kontaktu dla milionów obywateli.
CZYTAJ: Starosta Tomaszowski Henryk Karwan Samorządowcem Roku 2025! Nagrodę wręczył wicemarszałek Sejmu
Wicestarosta zaznaczył, że bez dialogu i funduszy, system może się załamać:
„Szpitale powiatowe, które są najbliżej mieszkańców powiatów, szpitale, które są pierwszym kontaktem, po prostu muszą być dofinansowane. Musi rząd zacząć i chcieć rozmawiać z nami, bo po prostu sytuacja będzie beznadziejna”.
Protestujący domagają się od Ministerstwa Zdrowia urealnienia wycen świadczeń oraz natychmiastowego zwrotu należności za wykonaną pracę. Dla szpitali takich jak ten w Tomaszowie Lubelskim, walka o godne finansowanie to w istocie walka o przetrwanie i bezpieczeństwo zdrowotne lokalnej społeczności.


Napisz komentarz
Komentarze