Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 01:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama baner reklamowy

Polacy „na swoim” zostaną, ale będzie ich coraz mniej. Bo najem to mniejsze ryzyko

Ze scenariusza tego, co będzie się działo na rynku mieszkań do 2040 roku, wynika, że nadal będzie dominowała własność. Tyle że „na swoim” będzie żyło mniej osób niż dziś.
W ciągu tych kilkunastu lat wzrosnąć może odsetek Polaków wybierających najem prywatny lub instytucjonalny – wynika z raportu Living 2040.
W ciągu tych kilkunastu lat wzrosnąć może odsetek Polaków wybierających najem prywatny lub instytucjonalny – wynika z raportu Living 2040.

Autor: ChatGPT, Nieruchomosci-online.pl

W ciągu tych kilkunastu lat wzrosnąć może odsetek Polaków wybierających najem prywatny lub instytucjonalny – wynika z raportu Living 2040.  

Najem: świadomie wybierany model życia

Według danych Eurostatu, 87 proc. mieszkańców Polski żyje w mieszkaniach własnościowych. Pozostałe 13 proc. to najemcy. W tej grupie są zarówno osoby płacące czynsz rynkowy, jak i korzystające z najmu o obniżonych stawkach (np. mieszkania komunalne, TBS-y, lokale udostępnione nieodpłatnie przez rodzinę). 

Polska od lat utrzymuje jeden z najniższych odsetków najmu komercyjnego w Unii Europejskiej. 

CZYTAJ: Polki jedenaste na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026

Jak wynika z raportu Living 2040, który został przygotowane przez agencję Open Format m.in. we współpracy z portalem ogłoszeniowym Nieruchomosci-online.pl, do 2040 r. struktura własności w Polsce może się zmienić i dojść do „stopniowego odwrotu od kulturowego przywiązania do własności na rzecz racjonalnego podejścia do użytkowania”. 

„Najem dla części osób staje się świadomie wybieranym modelem życia, który daje elastyczność, brak długoterminowych zobowiązań i mniejsze ryzyko finansowe. 

Jednocześnie rośnie grupa osób, które pozostają w najmie nie tyle z wyboru, ile z konieczności, wynikającej z ograniczonej dostępności kredytu i wysokich cen mieszkań” – zaznaczają twórcy raportu. 

Trzy scenariusze dla rynku nieruchomości 2040

Każdy z nich zakłada, że własność wciąż będzie przeważającą formą, ale liczba osób mieszkających we własnym „M” lub domu spadnie.  

W scenariuszu ostrożnym własność wciąż zdecydowanie przeważa, a najem rozwija się powoli. W 2040 r. struktura rynku wygląda następująco: 80 proc. – własność, 15 proc. – najem prywatny, 5 proc. – najem instytucjonalny (PRS).  

W scenariuszu zrównoważonym relacja między własnością a najmem mocniej się równoważy. Struktura rynku w przypadku takiej wersji zdarzeń to: 65 proc. – własność, 25 proc. – najem prywatny, 10 proc. – najem instytucjonalny. 

W scenariuszu dynamicznym rynek rośnie w szybkim tempie, a Polska zbliża się do modelu zachodnioeuropejskiego, z bardziej zróżnicowaną strukturą własności. Struktura rynku: 55 proc. – własność, 25 proc. – najem prywatny, 20 proc. – najem instytucjonalny. 

Własność wciąż ma przewagę nad najmem  

– Polska nadal jest krajem silnie nastawionym na własność i jest to nie tylko decyzja ekonomiczna, ale też wartość kulturowa. Nawet młode pokolenia deklarują, że własność ma przewagę nad najmem, i to mimo ograniczeń finansowych – podkreśla Anna Zachara-Widła z Nieruchomosci-online.pl. 

I dodaje, że to się zmienia. – Pojawiają się nowe formy: najem instytucjonalny, modele subskrypcyjne czy rozwiązania hybrydowe z opcją wykupu. Coraz więcej osób, szczególnie młodszych i bardziej mobilnych, patrzy na mieszkanie przez pryzmat nie tylko własności, ale też długofalowych kosztów utrzymania i elastyczności – ocenia. 

CZYTAJ: Sukces Akademii Zamojskiej. Za nim idzie wsparcie w wysokości 1,5 mln zł

Zdaniem ekspertki, własność nie przegra, ale może przestać być domyślnym celem. Z kilku powodów: rynkowych, życiowych i demograficznych. Co to znaczy?

– Z jednej strony mamy wysoki koszt wejścia we własność, rosnące koszty utrzymania i większą ostrożność finansową po doświadczeniach ostatnich lat. Z drugiej – coraz bardziej zmienne i elastyczne style życia: zmiany pracy, miasta, sytuacji rodzinnej, czy też potrzeba większej elastyczności na różnych etapach życia – odpowiada Anna Zachara-Widła. 

I dodaje” – Jeśli więc w perspektywie 2040 r. udział najmu będzie rósł, to nie dlatego, że Polacy przestaną chcieć mieszkać „na swoim”, ale dlatego, że coraz częściej będą wybierać rozwiązanie, które w danym momencie jest po prostu bezpieczniejsze i lepiej dopasowane do codzienności. 

Najem instytucjonalny w Polsce to dopiero początek drogi

Jak wskazują autorzy raportu Living 2040, najem instytucjonalny nadal stanowi relatywnie małą część całego rynku najmu, ale będzie stopniowo się rozwijał.   

Dane Savills i CRIDO wskazują, że na koniec 2025 r. w Polsce funkcjonowało około 25 tys. lokali najmu instytucjonalnego (PRS). Kolejne 7 tys. mieszkań znajduje się obecnie w budowie, a 4 tys. jest na etapie planowania. Szacuje się więc, że do 2028 r. zasób instytucjonalnego najmu w Polsce może przekroczyć 36 tys. lokali. 

– W krajach Europy Zachodniej najem instytucjonalny jest pełnoprawnym filarem systemu mieszkaniowego. W Polsce jesteśmy dopiero na początku tej drogi. Zmiana ma charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny. Własność nadal pozostaje ważną wartością kulturową, ale coraz częściej przestaje być jedynym akceptowanym modelem stabilizacji życiowej – komentuje Grzegorz Tomaszewski, prezes PFR Nieruchomości, spółki inwestującej w mieszkania na wynajem. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: To ilu biednym dzieciom już pomogłaś? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:50 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: A jak tam sprawy sądowe? Konkretnie chodzi mi o aferę z zakupem paliwa dla karetek. Nie po myśli dyrektora, że temat ucichł? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:49 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: były prawownik Treść komentarza: Pan dyrektor na dzień dobry obciął premie pracownikom, to się na pensję uzbierało. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:47 Źródło komentarza: Zarząd Powiatu nie przyjął rezygnacji dyrektora szpitala w Tomaszowie. Cenią jego pracę Autor komentarza: teraz mądry ? Treść komentarza: Co zrobili dobrego ministrowie PIS w ciągu 8- miu lat.Radziwił, Szumowski, Cieszyński, Niedzielski, Sojka ??? Maseczki, agregatory, zastraszanie lekarzy, zwalnianie itd....... Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:13 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: znowu nagonka PISu Treść komentarza: Praca na 8 godzin, nagle przywożą na blok pacjenta z wypadku, operacja, ale juz 16.00, więc lekarze zbierają się do domu a pacjent ???? nie ma wyjścia ,musi czekać do jutra. TEGO CHCECIE ? Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:05 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: Najważniejszy pacjent Treść komentarza: Czy Przychodnię Rodzinną w Hrubieszowie też "przejmiecie"? przecież można być lekarzem rodzinnym jednocześnie na dyżurze w pogotowiu, Izbie przyjęć czy też na oddziele + dyżur telefonicznie nie mówiąc już o wizytach prywatnych. Ilu jest takich lekarzy? Najwyższy czas dać miejsca młodym lekarzom. Data dodania komentarza: 27.06.2026, 13:54 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek”
Reklama
Reklama
Reklama