Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 4 lutego 2026 11:32
Przeczytaj!
Reklama
Reklama
Ujawnione akta wywołały spekulacje

Tenisista, modelka, Smoleńsk i inne polskie wątki w aktach Epsteina. Co naprawdę wiemy?

W ujawnionych aktach Jeffreya Epsteina pojawiają się także polskie nazwiska. Co wynika z dokumentów, a co jest nadinterpretacją zbada zespół powołany przez premiera.
Ujawnienie kolejnej – liczącej około 3 milionów stron – transzy akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę spekulacji i oskarżeń w wielu krajach świata.
Ujawnienie kolejnej – liczącej około 3 milionów stron – transzy akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę spekulacji i oskarżeń w wielu krajach świata.

Autor: Wikipedia

Źródło: Onet/wikipedia

Ujawnienie kolejnej – liczącej około 3 milionów stron – transzy akt dotyczących działalności Jeffreya Epsteina ponownie wywołało falę spekulacji i oskarżeń w wielu krajach świata. Wśród dokumentów znalazły się również wątki dotyczące Polski oraz osób związanych z naszym krajem. 

Ich obecność budzi emocje, jednak – jak podkreślają prawnicy i dziennikarze śledczy – sama wzmianka w dokumentach nie jest równoznaczna z udziałem w przestępstwach.

Akta bez porządku i bez kontekstu

Upublicznione materiały obejmują bardzo szeroki zbiór treści: korespondencję mailową, kalendarze spotkań, notatki wewnętrzne, wezwania do przesłuchań, linki do artykułów prasowych, a także zapisy rozmów prowadzonych przez osoby trzecie. Dokumenty nie zostały uporządkowane ani opatrzone oceną prawną, co sprawia, że interpretacja ich zawartości bywa trudna i podatna na nadużycia.

Eksperci podkreślają, że nazwiska pojawiają się w aktach w różnych kontekstach: jako adresaci maili, osoby wspominane w rozmowach, potencjalni znajomi, a czasem jedynie bohaterowie cytowanych publikacji medialnych.

Wojciech Fibak: korespondencja i niedoszłe spotkanie

Najczęściej opisywanym w polskich mediach wątkiem jest obecność nazwiska Wojciecha Fibaka, byłego tenisisty i kolekcjonera sztuki. W dokumentach znajdują się e-maile z 2013 roku oraz wpis w kalendarzu Epsteina dotyczący planowanego spotkania w Paryżu, opisanego jako rozmowa o inwestycjach w sztukę.

Sam Fibak publicznie oświadczył, że do spotkania nie doszło, a jego relacja z Epsteinem miała charakter powierzchowny i dotyczyła środowiska artystycznego Nowego Jorku. W żadnym z ujawnionych dokumentów nie pojawiają się zarzuty dotyczące czynów o charakterze przestępczym wobec polskiego sportowca.

Korespondencja z polską modelką

W aktach znajdują się również e-maile wymieniane między Epsteinem a polską modelką Marianą Idźkowską. Z opublikowanych fragmentów wynika, że korespondencja miała miejsce w latach 2014-2015, a jej autorka była wówczas osobą pełnoletnią. W dokumentach nie ma informacji, które wskazywałyby, że była ona ofiarą przestępstw seksualnych.

PRZECZYTAJ TEŻ: Miliony na chirurgię. Szpital w Zamościu zmienia oblicze

Media zwracają uwagę, że brak anonimizacji nazwiska w części dokumentów sugeruje, iż osoby publikujące akta nie traktowały jej jako pokrzywdzonej w rozumieniu prawnym. Sprawa ta jednak – podobnie jak wiele innych – nie została opatrzona żadnym oficjalnym stanowiskiem organów ścigania.

Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają

Jednym z ujawnionych wątków jest też korespondencja Daniela Siada, związanego z Epsteinem rekrutera, który – jak informuje Wirtualna Polska – działa w województwie małopolskim. W mailu z maja 2009 r. skierowanym bezpośrednio do miliardera Siad opisywał plany wizyty w Krakowie i okolicach. 

„Mam już kilka dziewczyn, które na mnie czekają, na przykład w Polsce, w mieście o nazwie Kraków” – napisał Siad do Epsteina. W Małopolsce miał kusić młode kobiety ofertami pracy w charakterze modelek.

Jak podaje WP, z treści maili wynika również, że Siad – oprócz Polski – miał odwiedzić Słowację i Węgry.

Polacy z otoczenia Epsteina

W ujawnionych materiałach pojawiają się także nazwiska Polaków pracujących lub współpracujących z Epsteinem, m.in. w jego rezydencjach w Stanach Zjednoczonych. Dotyczy to przede wszystkim osób pełniących funkcje administracyjne lub logistyczne. Dokumenty te nie zawierają jednak informacji o ich udziale w przestępstwach – są raczej elementem opisu zaplecza organizacyjnego finansisty.

Inwestycja w polską spółkę CD Projekt

W ujawnionej korespondencji znalazł się także wątek stricte biznesowy, dotyczący inwestycji Epsteina w polską spółkę CD Projekt. Jak informuje Gazeta Wyborcza, powołując się na ustalenia dziennikarza ekonomicznego Szymon Machalica ze strefainwestorow.pl, w prywatnych mailach finansisty pojawiają się szczegóły dotyczące zakupu i sprzedaży akcji spółki.

CZYTAJ: Powiat hrubieszowski: Troje uratowanych przed zamarznięciem. Na suficie przyczepy był lód [ZDJĘCIA]

 Z korespondencji wynika, że w 2018 roku Epstein, za pośrednictwem swojego prywatnego bankiera Paula Barretta, nabył m.in. 20 tys. akcji CD Projekt po cenie około 120 zł za walor, a następnie realizował część zysków przy kursie sięgającym 165 zł. 

Łącznie bankier miał przeprowadzić dziewięć transakcji na akcjach spółki. W jednym z maili Epstein nakazał szybką sprzedaż walorów, mimo sugestii, by wstrzymać się z decyzją. Według korespondencji, całkowity zysk z tych operacji wyniósł 648 894 dolarów, co stanowiło około 44 proc. osiągniętego zysku. Wątek ten – choć przywoływany w kontekście polskich odniesień w aktach – dotyczy wyłącznie aktywności inwestycyjnej i nie jest powiązany z postępowaniami karnymi prowadzonymi wobec Epsteina.

Transakcja z firmą Sportis i spółką Epsteina

W nowej partii akt pojawia się również wątek handlowej transakcji między spółką LSJE LLC, należącą do Jeffreya Epsteina, a polskim producentem łodzi motorowych Sportis z siedzibą w Bojanie na Kaszubach. Z ujawnionych dokumentów księgowych wynika, że amerykańska spółka zamówiła w polskiej firmie około 2013-2014 roku 10-metrową łódź typu RIB, przeznaczoną głównie do transportu pasażerów. Wstępna wartość kontraktu miała wynosić 132 tys. euro, jednak w końcowym rozliczeniu kosztów po stronie nabywcy pojawia się kwota przekraczająca 250 tys., z czego ponad 181 tys. trafiło bezpośrednio do polskiego producenta, a pozostała część obejmowała m.in. koszty transportu i logistyki.

PRZECZYTAJ: Zamość wspólnie z gminą Zamość planuje tężnię, siłownię i owady w 3D

W odpowiedzi na pytania mediów Adam Żygowski, członek zarządu Sportis, podkreślił, że relacja firmy z LSJE LLC miała wyłącznie charakter handlowy i dotyczyła konkretnego produktu. Spółka potwierdziła realizację zamówienia, zaznaczając jednocześnie, że była to jednorazowa transakcja sprzed ponad dekady, a jej przedstawiciele nigdy nie odwiedzali posiadłości Epsteina. Firma nie miała także żadnych innych kontaktów z LSJE LLC poza tym zamówieniem.

Smoleńsk i Donald Tusk – wątek publicystyczny

Część dokumentów odnosi się również do katastrofy smoleńskiej oraz ówczesnej sytuacji politycznej w Polsce. Epstein w prywatnej korespondencji komentował pojawiające się teorie spiskowe, wskazując, że odpowiedzialność za katastrofę nie leży po stronie polskich władz. W tym kontekście pojawia się nazwisko Donalda Tuska – wyłącznie jako postać publiczna, będąca przedmiotem analizy politycznej.

Wątek ten był znany już z wcześniejszych ujawnień i nie zawiera nowych informacji wskazujących na jakiekolwiek nielegalne działania.

Wzmianka nie oznacza winy

Dziennikarze zajmujący się analizą akt Epsteina podkreślają, że dokumenty tworzą swoistą „książkę adresową elit” z przełomu lat 90. i 2000. Obecność nazwiska w aktach oznacza najczęściej jedynie, że dana osoba znalazła się w kręgu zainteresowania Epsteina lub była elementem jego szerokiej sieci kontaktów.

– To materiał wymagający żmudnej weryfikacji, a nie narzędzie do wydawania szybkich wyroków – podkreślają eksperci. – Szczególnie w dobie rozpowszechniania fałszywych dokumentów, zmanipulowanych zdjęć i treści generowanych przez sztuczną inteligencję, odpowiedzialność za interpretację spoczywa nie tylko na instytucjach państwowych, ale również na mediach i odbiorcach informacji.

Reakcja rządu

Do sprawy odniósł się również Donald Tusk. 3 lutego premier poinformował, że powołał zespół analityczny, którego zadaniem będzie przeanalizowanie upublicznionych akt dotyczących Jeffreya Epsteina. 

CZYTAJ: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiem

Jak zapowiedział, zespół ma sprawdzić, czy w dokumentach znajdują się informacje mogące dotyczyć Polski lub osób z nią związanych oraz czy wymagają one dalszych działań ze strony państwa. Na tym etapie nie przedstawiono żadnych wniosków ani przesłanek wskazujących na nieprawidłowości.

Pracami zespołu pokieruje Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości i prokurator generalny.

Co dalej?

Jedyną osobą, która mogłaby w sposób jednoznaczny potwierdzić lub zaprzeczyć wielu zarzutom, pozostaje Ghislaine Maxwell, odbywająca karę pozbawienia wolności. Sama sprawa Epsteina, który w 2019 roku oficjalnie popełnił samobójstwo w areszcie, pozostaje jedną z najbardziej niejednoznacznych afer ostatnich dekad.

Na dziś jedno jest pewne: polskie wątki obecne w ujawnionych aktach nie dostarczają dowodów na przestępczą działalność osób publicznych z Polski. Pokazują natomiast skalę kontaktów i chaos informacyjny, który – bez rzetelnej analizy – łatwo może stać się paliwem dla dezinformacji.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: hahaTreść komentarza: Komuna to dyskryminacja i wykluczenia rasizm ideologicznyData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:24Źródło komentarza: Polacy podzieleni w sprawie stref bez dzieci w pociągachAutor komentarza: BrawoTreść komentarza: Skoro teraz mężczyźni mają rodzić dzieci wg doktor żukowskiej prof środy to kobiety mają robić chłoPOm dzieci czy chłopy chłoPOm a może jest jakaś trzecia drogaData dodania komentarza: 4.02.2026, 11:21Źródło komentarza: Dyrekcja powiatowych szpitali szykuje się na strajk przed Ministerstwem ZdrowiaAutor komentarza: myślenie nie boliTreść komentarza: W zimie trzaskają rury a latem pożary, i planeta płonie.Data dodania komentarza: 4.02.2026, 10:26Źródło komentarza: Pogoda w lutym. Nadchodzi chwila oddechu od mrozu. Na kilka dniAutor komentarza: MieszkaniecTreść komentarza: Tak wlasnie okradają mieszkańców Tomaszówka przy cichej aprobacie miejscowych "władz", które potrafią nawet za darmo przekazać nieruchomości pod rzekome uczelnie. Teraz czas na drugi Łuk TryumfalnyData dodania komentarza: 4.02.2026, 10:23Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: Agnieszka S.Treść komentarza: Jedna klika. Wypadałoby pisać zgodnie z prawdą, że plac jest pusty i niezagospodarowany do dzisiaj. A skazany to samozwaniec, tzw. "Piłsudczyk", zresztą nie tylko on np. burmistrz h-wa też jest piłsudczykiem. A syn skazanego Leszka K. to właściciel Dziennika Wschodniego. https://wiadomosci.onet.pl/lublin/przedsiebiorca-leszek-k-skazany-spotykal-sie-z-marszalkiem-sejmu-i-szefem-mon/elt7sg8Data dodania komentarza: 4.02.2026, 10:23Źródło komentarza: Głośna sprawa prywatyzacji PKS-u w Tomaszowie Lubelskim. Biznesmen z wyrokiemAutor komentarza: HahaTreść komentarza: KOMUNA działaData dodania komentarza: 4.02.2026, 09:49Źródło komentarza: Dożywotni zakaz prowadzenia. Ten przepis już działa. Jest pierwsza „ofiara”
Reklama
Reklama
Reklama