To znany od dawna sposób oszustów. Wielokrotnie policjanci przypominają, że prawdziwi policjanci, tak samo jak pracownicy banku, nigdy nie dzwonią, by przez telefon informować o prowadzonych „tajnych akcjach” ani też nie żądają pieniędzy i nie każą ich wypłacać z banku i przelewać na inne konta. Tak robią tylko oszuści, którzy podszywają się pod policjantów. Po odebraniu takiego telefonu należy po prostu przerwać rozmowę.
Niestety wiedza społeczeństwa o tym wciąż okazuje się niewystarczająca.
W ostatnich dniach cztery seniorki z powiatu tomaszowskiego złożyły zawiadomienia dotyczące oszustw metodą na policjanta.
– Do kobiet dzwonił mężczyzna podający się za funkcjonariusza tomaszowskiej jednostki i nakłaniał do przekazania pieniędzy zapewniając, że są one zagrożone – mówi młodszy aspirant Aneta Brzykcy, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Lubelskim.
76-latkę mężczyzna podający się za policjanta usiłował namówić, że jeśli posiada w domu pieniądze to są one zagrożone, gdyż jest obserwowana przez oszustów i aby je zabezpieczyć musi je pilnie wpłacić w bankomacie.
CZYTAJ TEŻ: W domu starszego małżeństwa paliły się sadze, a oni spali! Policjanci wyrwali ich ze śmiertelnej pułapki
– 75-latce z kolei oszust zalecił udać się do baku, gdzie mieli się spotkać i wspólnie zabezpieczyć pieniądze z konta. 77-latce oszust polecił udać się do banku i wybrać wszystkie pieniądze z konta pozostawiając tysiąc złotych. Kobieta nie miała dalszych instrukcji jak przekazać pieniądze oszustowi – wylicza mł. asp. Brzykcy.
Te seniorki nie dały się zmanipulować. Czwarta pani, 68-latka z powiatu tomaszowskiego, uległa namowom oszusta, który sugerował, że jej oszczędności są zagrożone.
– Kobieta zgodnie z instrukcją mężczyzny zapakowała pieniądze w torbę, którą zawiesiła na ogrodzeniu. W ten sposób przekazała oszustowi ponad 30 tysięcy złotych oraz 2 tysiące funtów – przyznaje mł. asp. Brzykcy.
Ponawia apel o ostrożność w kontaktach telefonicznych z nieznajomymi, nawet gdy przedstawiają się jako policjanci.
PRZECZYTAJ: Tomaszów Lubelski: Mąż sprzedawał silnik samochodowy, z konta żony zniknęło 55 tys. zł oszczędności
– Chroń swoje dane i nigdy nie reaguj zbyt pochopnie na przekazane informacje. Nie wykonuj zalecanych przez telefonicznego rozmówcę wypłat pieniędzy i nie wpłacaj ich na wskazywane przez niego rachunki. Nie przekazuj pieniędzy nieznanym osobom. Podejrzewając, że ktoś próbuje Cię oszukać, natychmiast zakończ rozmowę i samodzielnie skontaktuj się z prawdziwą jednostką policji, aby sprawdzić czy to nie oszustwo – przestrzega policjantka z tomaszowskiej komendy.

Napisz komentarz
Komentarze