Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 20:16
Reklama
Reklama baner reklamowy
Reklama

Wtedy ostatni raz widziałem ojca – wspomina Stanisław Starczuk

Na Ukraińskiej Liście Katyńskiej znalazł się Aleksander Starczuk urodzony pod Hrubieszowem.
Wtedy ostatni raz widziałem ojca – wspomina Stanisław Starczuk

To była mroźna sobota 10 lutego 1940 roku. Enkawudziści załomotali kolbami w drzwi domu Starczuków, którzy od kilku miesięcy mieszkali w niewielkiej wsi Baryszywka obok Równego. Wśród płaczu i lamentu domowników aresztowali Aleksandra Starczuka, plutonowego rezerwy 21 pułku ułanów. – Wtedy po raz ostatni widziałem ojca – mówi Stanisław Starczuk. Niespełna pół roku później w ręce NKWD wpadła reszta rodziny.

Aleksander Starczuk, syn Jana i Józefy z Antoniewiczów, urodził się w 1899 r. w Annopolu koło Hrubieszowa. Jako ochotnik miał brać udział w wojnie z bolszewikami w 1920 roku. Potem służył w ułanach m.in. w 21 pułku ułanów w Równem. Dorobił się stopnia plutonowego.

 W cywilu był szewcem. W 1926 roku poślubił Józefę z domu Wójcik rodem z Lublina. On miał 27 lat, ona 16. Młodzi osiedli w Pławanicach koło Chełma. Za zasługi w wojnie 1918-1921 Aleksander otrzymał koncesję na prowadzenie własnego sklepu spożywczo-monopolowego.

Aleksander Starczuk był patriotą. W domu czciło się wszystkie święta państwowe. W czerwcu podczas obchodów Święta Morza cała rodzina wyjeżdżała do Dorohuska nad Bug. Aleksander był też współinicjatorem zbiórki pieniędzy na budowę nowego budynku szkoły w Kamieniu koło Chełma oraz zbiórki pieniędzy na zakup ciężkiego karabinu maszynowego, którego tuż przed wybuchem wojny uroczyście przekazywano żołnierzom z jednostki w Chełmie.

 – Jako dziecku utkwił mi w pamięci obraz małego konika, który ciągnął za wojskową orkiestrą duży bęben, w który uderzał werblami wojskowy dobosz – wspomina pan Stanisław.

 

Ten dzień

Pławanice były dużą wsią. Mieszkało w niej około 120 rodzin. Tych narodowości polskiej było jedynie dziesięć, może kilkanaście. Były też 2-3 rodziny narodowości żydowskiej, resztę stanowili Ukraińcy. I to oni w połowie września 1939 roku, kiedy ważyły się losy Polski, utworzyli tzw. rewkomy, komunistyczne władze. Pan Stanisław pamięta jak do ich domu przyszli Ukraińcy z czerwonymi opaskami na rękach i aresztowali ojca. Żądali wydania służbowego pistoletu tzw. siódemki.

Kiedy, po kilku dniach "czerwonoopaskowcy" wypuścili Aleksandra, rodzina nie chciała kusić losu. W pośpiechu wyjechali za Bug. Osiedli w miejscowości Baryszywka, koło Równego. Aleksander Starczuk znał te tereny z czasów służby w wojsku.

 – Tato wynajął dom i zaczął pracować w kuźni, jako pomocnik kowala. Długo nie nacieszył się wolnością – wspomina pan Stanisław.

10 lutego 1940 r. NKWD załomotało do drzwi ich domu. Szukali broni. Aresztowali Aleksandra. Wkrótce wywieziono go w nieznanym kierunku.

 – Mama po bezskutecznych próbach skontaktowania się z nim zaczęła myśleć o powrocie w rodzinne strony. W lipcu 1940 r. nadała nasze rzeczy na bagaż do Włodzimierza Wołyńskiego. Sami udaliśmy się za bagażem – wspomina pan Stanisław.

Więcej przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Dziesięć metrów to, w przybliżeniu, średnica obszaru szkód wyrządzonych przez wybuch. Sam lej ma "nieco" mniejszą średnicę. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 15:06 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Z Treść komentarza: Doucz się, która to miała być rubież obrony, ta obrona Polski na Wiśle. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 14:56 Źródło komentarza: Huk postawił na nogi mieszkańców gminy Turobin. Został gigantyczny krater i szczątki obiektu Autor komentarza: fungicyd Treść komentarza: Jakby ciągle nie dozbrajali banderowców wojny na Ukrainie dawnoby nie było!Dla dobra nas wszystkich! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 14:24 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: Ja Treść komentarza: Znowu to mieszkańcy pierwsi poinformowali o zdarzeniu a nie służby Znowu twierdza oczywiście że to rakieta ruska W Przewodowie tez była ruska tylko wystrzelona przez Ukr Teraz to kto wystrzelił? Jaka propaganda w medialnym ścieku Och! Data dodania komentarza: 30.07.2026, 14:20 Źródło komentarza: Dziesięciometrowy krater i akcja na polu rzepaku! Po wybuchu pocisku w gminie Turobin Autor komentarza: qwerty Treść komentarza: Jest na głównej. Naucz się czytać patrioto od siedmiu boleści. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 14:12 Źródło komentarza: 574 tysiące złotych w dwa miesiące. Rząd szykuje lekarzom limity Autor komentarza: wasz przyjaciel? Treść komentarza: Jak trwoga to do pana Boga ", patrioty były ale wy i wasz Błaszczak nie chciał ich bo to niemieckie, ( to były patrioty NATO ), wasz prezydent Nawrocki zawetował ustawę o SAFE", takiego sobie wybraliście. Aha, głosicie wszem i wobec ,że wróg to UE, wróg to Niemcy itd, to czego się boisz głupia ".... Data dodania komentarza: 30.07.2026, 13:28 Źródło komentarza: Huk postawił na nogi mieszkańców gminy Turobin. Został gigantyczny krater i szczątki obiektu
Reklama
Reklama
Reklama