Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 listopada 2026 15:13
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Jak krzyże jechały do Porycka

Na cmentarzu w Porycku znajdowało się wysypisko śmieci, pasły się krowy, na dodatek rozpoczęto budowę młyna. Dzięki zaangażowaniu Stanisława Filipowicza budowa młyna została wstrzymana, uporządkowano cmentarz, na którym spoczęły szczątki pomordowanych Polaków. Z Zamościa przywieziono trzy duże metalowe krzyże. Jak dotarły na Ukrainę?
Jak krzyże jechały do Porycka

Stanisław Filipowicz urodził się w 1928 r. w Porycku w województwie wołyńskim. W położonym nad rzeką Ługą miasteczku przed II wojną światową mieszkało około 2,5 tys. mieszkańców. Obok siebie żyli Polacy, Ukraińcy i Żydzi. 11 lipca 1943 r. – podczas "krwawej niedzieli" – pan Stanisław cudem uniknął rzezi w swoim kościele.

Podczas nabożeństwa świątynia została otoczona przez uzbrojonych banderowców. Rozpoczęła się strzelanina. Zgromadzonych w świątyni Polaków ogarnęło przerażenie. Niektórzy w panice próbowali uciec. Kule dosięgły ich na zewnątrz. Po jakimś czasie oprawcy weszli do kościoła. – Widziałem jak upadł ksiądz Szawłowski –wspominał pan Stanisław.

Chodziło o ks. proboszcza Bolesława Szawłowskiego, który zginął przy ołtarzu. Wierni, których nie dosięgły kule bandytów, zaczęli się chronić, gdzie tylko kto mógł: we wnękach, za filarami. – Ja z matką schroniłem się pod ścianą za filarem – opowiadał Stanisław Filipowicz. – W pewnym momencie bandyci zaczęli wnosić do kościoła słomę. Umieszczono w niej materiały wybuchowe. W gorącej modlitwie prosiłem Boga, bym zginął podczas ucieczki, trafiony w plecy.

Bóg miał inne plany

Pan Stanisław przeżył, zginęli za to jego najbliżsi. – Rano ojciec wraz ze znajomymi wykopali na cmentarzu mogiłę – wspominał były mieszkaniec Porycka. – Tam położono moją matkę, dwie siostry i siostrzenicę. Umarłych zakryto deskami i zasypano ziemią. Odmówiliśmy modlitwę i wróciliśmy do domu.

W kościele zginęło wówczas około 200 Polaków. Stanisław Filipowicz, który po wojnie trafił do Zamościa (pracował w II LO w Zamościu, działał w "Solidarności", a po wprowadzeniu stanu wojennego był internowany), dopiero na początku lat 90. ub. wieku wybrał się w rodzinne strony.

To już nie był Poryck, tylko Pawliwka. Po zabytkowym kościele pw. Trójcy Świętej i Michała Archanioła z połowy XVIII wieku nie było śladu. Po wojnie został wyburzony. Na pobliskim cmentarzu znajdowało się wysypisko śmieci, pasły się krowy, a na dodatek rozpoczęto budowę młyna. – Skoro Bóg mnie ocalił, to widocznie po to, abym wypełnił konkretną misję – pomyślał pan Stanisław.

Od tamtej pory – nie szczędząc sił i środków – zaczął regularnie jeździć na Wołyń. Dzięki zaangażowaniu pana Stanisława budowa młyna została wstrzymana, uporządkowano i ogrodzono cmentarz, a z Zamościa przywieziono – nie bez kłopotów – trzy metalowe krzyże. Jak do tego doszło?

Na pamiątkę rzezi

Jerzy Łyczek pracował w zamojskich Pracowniach Konserwacji Zabytków (PKZ). Był kierownikiem pracowni projektowej. To do niego w pierwszej połowie lat 90. ub. wieku zgłosił się Stanisław Filipowicz z prośbą o zaprojektowanie pomnika upamiętniającego rzeź Polaków w poryckim kościele. – W pracowni miałem siedmiu architektów, dla których ogłosiłem konkurs na koncepcję pomnika upamiętniającego te wydarzenia – wspomina Jerzy Łyczek. – Spośród siedmiu koncepcji prof. Filipowicz wybrał opracowanie mgra inż. Zbigniewa Jendrzejczaka przedstawiające trzy krzyże stalowe o wysokości 10 m na postumencie murowanym. Zbyszek jako jedyny nawiązał do solidarnościowych trzech krzyży gdańskich.

Do dalszego opracowania Stanisław Filipowicz zlecił projekt architektoniczny Piotrowi Kubisiakowi, a wykonanie konstrukcji – Czesławowi Dziubie. Krzyże powstały w jednym z warsztatów ślusarskich przy ul. Lipowej w Zamościu.

Kwestią otwartą pozostawał ich transport na Ukrainę, bo pozwolenie władz ukraińskich na ich ustawienie Stanisławowi Filipowiczowi udało się – nie bez trudu – uzyskać. Zadania podjął się PKS w Zamościu. To mógł być rok 1993 albo 1994.

Autobus się zepsuł

Pierwsza próba przewiezienia trzech monumentalnych krzyży przez przejście graniczne w Zosinie spaliła na panewce. – Ciężarowy star z naczepą wrócił do Zamościa – wspomina Adam Waga, który w tamtym okresie był dyrektorem PKS w Zamościu. – Służby graniczne Ukrainy nie zezwoliły na wjazd. Kierowca usłyszał od nich, że tylko samochody specjalne mogą przekraczać granicę z takim ładunkiem.

W tym czasie z Zamościa do Czerwonogradu i z powrotem regularnie kursował autobus pasażerski. Szef zamojskiego PKS-u postanowił użyć fortelu. – Wziąłem na stronę szofera, którym był nieżyjący już Kazio Kmiecik, i powiedziałem mu, żeby po zakończeniu kursu w Czerwonogradzie przekazał Ukraińcom, że autobus się zepsuł, a następnie nas poprosił o pomoc – opowiada Adam Waga.

Trzeba było działać błyskawicznie, bo podróżni czekali na kurs powrotny. 

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz Cena: 16000 PLN Syndyk masy upadłości Barbary Rogowskiej , osoby fizycznej nieprowadzącej działalności gospodarczej zaprasza do składania pisemnych ofert w konkursie na sprzedaż wchodzącego w skład masy upadłości prawa własności nieruchomości gruntowej niezabudowanej obejmującej działkę ewidencyjną nr 1055 oraz działkę ewidencyjną nr 1665 o łącznej powierzchni 1,427 ha, położonej w miejscowości Siemierz, gminie Rachanie, powiecie tomaszowskim, dla której Sąd Rejonowy w Tomaszowie Lubelskim, IV Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą numer ZA1T/00070216/0. Sprzedaż dokonywana jest w postępowaniu upadłościowym prowadzonym w Sądzie Rejonowym dla Krakowa - Śródmieścia w Krakowie VIII Wydział Gospodarczy dla spraw upadłościowych i restrukturyzacyjnych pod sygn. akt: KR1S/GUp-s/834/2025 przez syndyka z wolnej ręki. Podstawą prawną sprzedaży nieruchomości jest art. 311 ust. 1, w zw. z art. 49111a ust. 1 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. Prawo upadłościowe oraz inne właściwe przepisy prawa. Cena wywoławcza nieruchomości wynosi 16.000,00 zł (słownie: szesnaście tysięcy złotych i zero groszy). Termin składania pisemnych ofert do kancelarii syndyka oraz wpłacania przez oferentów wadium w kwocie 1.600,00 zł na rachunek bankowy masy upadłości podany w szczegółowych warunkach konkursu, pod rygorem odrzucenia oferty, upływa w dniu 23 listopada 2026 r. (decyduje data wpływu wadium na rachunek bankowy masy oraz wpływu oferty do Kancelarii Syndyka), natomiast otwarcie ofert, przeprowadzenie konkursu oraz ewentualnej licytacji nastąpią w dniu 24 listopada 2026 r. o godzinie 1000 w Kancelarii Syndyka Pauliny Duwer przy ul. św. Marka 7-9/2 w Krakowie. Osoby zainteresowane udziałem w rozstrzygnięciu konkursu ofert mogą uczestniczyć osobiście albo za pośrednictwem wideokonferencji przy wykorzystaniu platformy Zoom zgłaszając syndykowi chęć udziału w trybie zdalnym najpóźniej do dnia składania pisemnych ofert. Wadium wpłacone przez oferenta, którego oferta zostanie przyjęta, podlega zaliczeniu na poczet ceny nabycia, a pozostałym uczestnikom konkursu zostanie niezwłocznie zwrócone w terminie do siedmiu dni od daty rozstrzygnięcia konkursu. Syndyk zachowa wpłacone wadium, jeżeli oferent, którego oferta została przyjęta, nie dokona wpłaty całej ceny lub uchyli się od zawarcia umowy w terminie do trzech miesięcy od daty rozstrzygnięcia konkursu. Szczegółowe informacje o przedmiocie sprzedaży oraz o szczegółowych warunkach konkursu ofert, w tym wymogach formalnych oferty, sposobie wpłacania wadium, sposobu dokonania zgłoszenia chęci uczestnictwa w rozstrzygnięciu konkursu w formie zdalnej, czy innych warunkach sprzedaży można uzyskać w godzinach 900 - 1500 osobiście w Kancelarii w Krakowie przy ul. św. Marka 7-9/2, a także pocztą elektroniczną. Zapytania proszę kierować na adres e-mail: [email protected], ewentualnie telefonicznie pod numerami (12) 623 54 21 lub +48 795 822 426. Oględziny nieruchomości możliwe są w każdym czasie (działki nie są ogrodzone). Syndyk zastrzega sobie prawo odwołania lub zamknięcia konkursu bez wybrania oferty, swobodnego wyboru oferty bez przeprowadzenia licytacji jak również unieważnienia konkursu lub licytacji bez podania przyczyny. Data dodania ogłoszenia: 30.10.2026 Konkurs syndyka - nieruchomość w miejscowości Siemierz
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Blazen komuny. Treść komentarza: Zawładnęli na wyższych stanowiskach szarańcza PiSuaru TK jak swój własny folwark i robili co chcieli kolesi Ziobry i Romanowskiego ktorzy za oszustwa jak szczury uciekli za granice . Gangsterska banda zapomniała jak pałowali przebierańcy policji kobiety i opluwali weterankę wojenna przez bandziora Bakiewicza sluga bezczelny mlaskacza z Żoliborza . Do dzis dnia niektorzy zostali kalekami łamiąc im rece . Nawrocki dzis zachowuje sie ja czlowiek władca z bezczelnym zachowaniem . Ludzie hańby i wstydu nie mający honoru za grosz ! Dobrze zrobiono ze nie ma wejścia buc ktory zawładnął TK . Brawo policja ! Data dodania komentarza: 1.11.2026, 15:13 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: Ciemnogród . Treść komentarza: Niestety nie pojedzie jak chcesz wiedziec obs..ncu poniewaz ma stałą przepustkę prorosyjski z konfederacji but o nazwisku Braun i Nawrocki z fałszywym uśmiechem i ich służebnicy . Data dodania komentarza: 1.11.2026, 14:41 Źródło komentarza: Z Hrubieszowa do Czestochowy: Tory, wiara i kolejarska tradycja Autor komentarza: Komuna Treść komentarza: Gauslajter twussk dokonał zamachu stanu w TK yebać konfidenta SB ps oskar Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:00 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: pany Treść komentarza: Nie było od 30 lat większego widowiska jak Kaczyński wysłał policjantów ,którzy na wysięgniku zaglądali ludziom do mieszkań, albo 98 radiowozów z policjantami ( ok. 1000 ) na Żoliborzu pilnowało domu Kaczyńskiego, zablokowali całą ulicę Mickiewicza i inne. To dopiero hańba dla byłego rządu, itd..... Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:51 Źródło komentarza: Masowa akcja "Trzeźwość" na drogach powiatu hrubieszowskiego Autor komentarza: ZZopot Treść komentarza: Ciekawe gdzie na pielgrzymki jeździ rudy ze srającym w POlu ? POdobno do moskwy na plac czerwony do mauzoleum lenina ???! Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: Z Hrubieszowa do Czestochowy: Tory, wiara i kolejarska tradycja Autor komentarza: Nicorette Treść komentarza: "PISowska Góra w Częstochowie będzie gościć prezydenta ? czy on tylko pojawia się dla kiboli-cyt. Nawrockiego do kumpli " pamiętajcie, że ja jestem jednym z was"!!!!. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:41 Źródło komentarza: Z Hrubieszowa do Czestochowy: Tory, wiara i kolejarska tradycja
Reklama
Reklama
Reklama