Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 16:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Tarnogrodzka zawierucha przeciwko królowi

Po wielkim Janie III Sobieskim polski tron objął August II zwany Mocnym. Za jego czasów Rzeczpospolita pogrążyła się w chaosie. Do kraju zostały wprowadzone wojska saskie, które trzeba było utrzymywać. Zostaliśmy także wplątani w wojnę północną. Szlachta bała się o swoje przywileje, miała też dość obecności obcych regimentów. Dlatego 26 listopada 1715 r. zawiązano w Tarnogrodzie konfederację przeciwko królowi.
Tarnogrodzka zawierucha przeciwko królowi

W bitwie pod Połtawą (w 1709 r.) Szwedzi zostali w końcu pokonani przez Rosjan. Wycofali się wówczas także z naszego kraju. August II Mocny mógł powrócić do Polski. Znowu w kraju pojawiły się wojska saskie. Nie tylko. W latach 1707-1713 przetoczyła się przez Rzeczpospolitą potężna fala morowej śmierci (zarazy). Zmarła na nią jedna trzecia ludności: miejskiej i chłopskiej. Kraj na przemian nawiedzały też powodzie, gradobicia oraz szarańcza.

Zwierzęta gospodarskie padały na nieznane choroby, co przyprawiało chłopów o rozpacz. Sasi obsadzili wówczas ważniejsze miasta m.in. Lwów, Poznań i Kraków. Ubożejące społeczeństwo musiało utrzymywać armię, która panoszyła się jak okupanci. 

Szalę goryczy przelało pewne morderstwo. We wsi Przemykowo Sasi zabili starostę pilzneńskiego, niejakiego Jana Bonawenturę Turskiego. Wieść o tym została przyjęta fatalnie. W efekcie, 26 listopada 1715 r. doszło do oficjalnego utworzenia w Tarnogrodzie antykrólewskiej i antysaskiej konfederacji ziem koronnych. To położone wśród lasów, niewielkie miasto wyznaczono jako bezpieczne miejsce koncentracji. 

W Tarnogrodzie stało wówczas 312 domów (przy rynku – 69). Mieszkało w nich ok. 2 tys. mieszczan: katolików, grekokatolików i Żydów. Do tego miasteczka ściągnęło całe krakowskie pospolite ruszenie, szlachta sandomierska, ruska, chełmska, wołyńska i m.in. lubelska. Jak się okazało, do konfederacji przyłączyła się część wojska koronnego i litewskiego. Dwa tysiące przybyszy zmieściło się w mieście, tysiące innych biwakowało wokół Tarnogrodu. Same obrady odbyły się w miejscowym kościele pod przewodnictwem Janusza Wiśniowieckiego, wojewody krakowskiego. Jednak marszałkiem nowego związku szybko okrzyknięto popularnego wśród szlachty Stanisława Ledóchowskiego, podkomorzego krzemienieckiego (wybrano go jednomyślnie). 
Debatowano do początku grudnia. Efekt? Ogłoszono w Tarnogrodzie manifest, który odwoływał się do praw boskich i naturalnych, a potem... konfederaci postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Doszło także do bratobójczych walk. Różnie to było potem oceniane. 

"(To był) fakt zbiorowej wojowniczości, niekiedy nawet waleczności szlacheckiej w celu wywalczenia sobie nie czego innego niestety, jak tylko wolności od kontrybucyj, kwaterunków i przemarszów obcego żołnierza" – oceniał XIX-wieczny historyk Kazimierz Jarochowski. Wtórował mu słynny Szymon Askenazy: "Okropna zawierucha tarnogrodzka to dzieło ciemności, dzieło dzikiego instynktu nienawiści ciemnych mas szlacheckich, ale także, ile sądzić można, występna, najwyszukańsza robota prowokacyjna saskiego (i rosyjskiego – przyp. red.) makiawelizmu...".
Sejm niemy

Walka konfederatów z Sasami miała na początku głównie charakter podjazdowy. Toczono ją z sukcesami. Zdarzały się jednak dziwne... wpadki. Jeszcze w listopadzie 1715 r. wojska saskie podstępem zdobyły Zamość. Jak tłumaczył Arakiełowicz zaproszono wówczas do twierdzy saskich oficerów "dla sprawowania potrzeb swoich", którzy po przenocowaniu w zamojskich kamienicach, rankiem, następnego dnia "wartę rozproszyli" przy Bramie Lubelskiej. Wtedy do Zamościa weszli liczni zbrojni kamraci owych oficerów, którzy w taki sposób odwdzięczyli się za zamojską gościnność... 
Kilka miesięcy po ogłoszeniu konfederacji tarnogrodzkiej podobny związek zawiązano na Litwie (tam konfederacką "laskę" otrzymał Krzysztof Sulistrowski, chorąży oszmiański). W lutym 1716 r. konfederaci rozbili Sasów w bitwie pod Ryczywołem, a w czerwcu 1716 r. pod Sokalem. W sumie siły konfederatów liczyły wówczas ponad 40 tys. żołnierzy. Spór został jednak w końcu zażegnany. 

3 listopada 1716 r. szlachta zawarła wreszcie z Augustem II Mocnym układ (mediatorem był car Piotr I). Został on potwierdzony 1 lutego następnego roku na tzw. Sejmie niemym (bo nikomu – poza marszałkiem Ledóchowskim – nie wolno się było wówczas odzywać: bano się zerwania obrad). Przyjęto na nim m.in. uchwały o wyprowadzeniu wojsk saskich z granic Rzeczpospolitej. Zmniejszono także kompetencje hetmanów oraz ustalono liczbę wojska (tylko) do 24 tys. żołnierzy (miało to zmniejszyć królewską władzę: w konsekwencji przyniosło dla kraju fatalne skutki). Zostały także zatwierdzone wszystkie przywileje szlachty. 

Rzeczpospolita przez 15-letni okres pokoju mogła odetchnąć...

Więcej na ten temat w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama