Do zdarzenia doszło w niedzielę o poranku 23 sierpnia. Zamiast spokojnego rozpoczęcia dnia, mieszkańców regionu zaskoczył głośny dźwięk syren. Za nieoczekiwany alarm odpowiada Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie. W ramach prowadzonych ćwiczeń planowano przeprowadzić tzw. test cichy, jednak w wyniku pomyłki uruchomiono sygnał dźwiękowy.
Czytaj też: Tragedie na drogach. Rodzice zginęli, 8-miesięczne dziecko walczy o życie
Jak to możliwe? Uruchomienie jednym kliknięciem
Mechanizm działania systemu wyjaśniają służby ratownicze. Okazuje się, że wyemitowanie sygnału na tak dużym obszarze nie wymaga skomplikowanych procedur lokalnych.
– Taki sygnał można uruchomić na dwa sposoby. Może to zrobić Komenda Powiatowa Straży Pożarnej dla danego miejsca w powiecie, ale może to również uczynić jednym kliknięciem Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Lublinie – poinformowano nas w jednej z komend powiatowych PSP na Zamojszczyźnie.
Czytaj również:Tragiczny manewr kierowcy z powiatu biłgorajskiego. Dwie osoby nie żyją!
Rzecznik wojewody uspokaja i przeprasza
Sytuację natychmiast wyjaśnił Marcin Bubicz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego. Zwrócił on uwagę na rodzaj wyemitowanego sygnału oraz zapewnił, że mieszkańcy nie mają powodów do obaw.
— Był to sygnał ciągły, a więc odwołujący alarm. Nie ma żadnego powodu do niepokoju. Za zaistniałą sytuację wszystkich zaniepokojonych mieszkańców przepraszamy — przekazał rzecznik prasowy wojewody lubelskiego, Marcin Bubicz.
par

Napisz komentarz
Komentarze