Członkowie Stowarzyszenia Historyczno-Eksploracyjnego „Rejon IV” z Miączyna odtwarzają sieć dawnych linii kolejowych funkcjonujących na terenie gminy jeszcze w czasach I wojny światowej. Jednym z inicjatorów działań jest Andrzej Bętkowski, mieszkający dziś w Raciborzu na Śląsku, ale związany z Miączynem rodzinnymi korzeniami. Jak opowiada pan Andrzej, początki działalności stowarzyszenia przypominały „pracę odkurzaczy”. Zbierano wszystko, co mogło mieć wartość historyczną: stare gwoździe, śruby, podkowy, fragmenty szyn czy koła odnajdywane na polach i łąkach. Z czasem okazało się, że wiele z tych znalezisk prowadzi do zapomnianej sieci kolejek folwarcznych, które powstawały jeszcze w XIX w. Andrzej Bętkowski zabrał się do roboty. Pomagał mu intensywnie kolega i wiceszef stowarzyszenia Dariusz Szajner.
Dziadek opowiadał
W czasach zaborów, gdy drogi na Lubelszczyźnie często zamieniały się w błotniste trakty, właściciele majątków wykorzystywali konne kolejki wąskotorowe do transportu płodów rolnych i innych towarów. Do rozpoczęcia systematycznych badań Bętkowskiego skłoniły rodzinne opowieści. Dopiero po latach uświadomił sobie, że wspomnienia jego dziadka dotyczyły wydarzeń rozgrywających się podczas walk w okolicach Miączyna i Komarowa podczas I wojny światowej. Jak podkreśla, ogromne wrażenie zrobiły na nim fotografie Miączyna z 1917 r., na których rozpoznał fragmenty torów z zapamiętanych w dzieciństwie. To właśnie one stały się impulsem do poszukiwania przebiegu wojskowej kolejki wąskotorowej. Badacze, wspólnie z regionalistami i mieszkańcami, zaczęli gromadzić relacje oraz analizować archiwalne mapy. W pracach pomagali m. in. Tadeusz Zubala, Tomasz Oleniak i Mateusz Skurzewski. Efektem było odtworzenie przebiegu kolejki prowadzącej z Miączyna do Grabowca. Analiza archiwalnych materiałów wskazuje również, że jeszcze wcześniej mogła istnieć linia łącząca Szopinek (Nową Osadę) z Grabowcem, prawdopodobnie zbudowana na potrzeby letniej ofensywy wojsk państw centralnych w 1915 r.

Według Andrzeja Bętkowskiego, wąskotorowa linia Miączyn-Grabowiec była powiązana z budową kolei normalnotorowej relacji Zamość-Hrubieszów. Odnoga z Miączyna do Grabowca częściowo korzystała z istniejącej pomiędzy tymi miejscowościami sieci kolejek folwarcznych. Na takie ślady badacze natrafili m. in. w Ministrówce i Świdnikach.
Lato 1917 roku
Przełom nastąpił dzięki fotografiom przechowywanym w Austriackim Archiwum Narodowym. Członkowie stowarzyszenia zamówili panoramiczne zdjęcia wykonane latem 1917 r. Początkowo otrzymane materiały nie obejmowały najważniejszego fragmentu trasy, dlatego konieczne było kolejne zamówienie i kilkutygodniowe oczekiwanie. Kiedy dotarły brakujące fotografie, badacze nie kryli emocji. – Ukazał się obraz, którego nikt nie widział od 109 lat! – nie kryje ekscytacji Andrzej Bętkowski.

Zdjęcia przedstawiają m. in. okolice Grabowca i przebieg wojskowej infrastruktury kolejowej z okresu I wojny światowej. Dla członków stowarzyszenia są bezcennym źródłem wiedzy, które pozwala zweryfikować wcześniejsze ustalenia i odtworzyć historię niemal zapomnianej sieci kolei funkcjonujących na Zamojszczyźnie. – Linia kolejki ciągnęła się przez miejscowości: Miączyn Stacja, Kolonia Świdniki, Świdniki, Rogów, Góra-Grabowiec (Góra Sołtysy), Dańczypol, Korytna, Ostrówek, Mołodiadycze i Trzeszczany, gdzie przebiegała druga inna linia kolejki wąskotorowej – z Wojsławic – przez Werbkowice – do Łaszczowa – wyjaśnia nasz rozmówca.

To nie koniec
Poszukiwania jednak się nie kończą.
– Obecnie analizujemy poszczególne klatki fotografii panoramicznych z 1917 r. i staramy się odnaleźć miejsca w których przebywał fotograf, a następnie wykonujemy własne „panoramy” i nakładamy współczesne fotografie na historyczne – opowiada Andrzej Bętkowski. –. Zmiany są ogromne, a pomyłka o kilkadziesiąt metrów, uniemożliwia pokrycie detali na wybranych fotografiach. Efekt tych prac ujawnimy wkrótce. W dalszej części będziemy także szukać informacji o rodzajach parowozów, ludziach i wydarzeniach powiązanych z tą kolejką.
Badacze zapowiadają kolejne analizy archiwów i prace terenowe, licząc na odkrycie następnych śladów dawnych kolejek, które przez dziesięciolecia pozostawały ukryte zarówno w dokumentach, jak i pod ziemią.
CZYTAJ TEŻ:

Napisz komentarz
Komentarze