Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 29 czerwca 2026 05:30
Przeczytaj!
Reklama
Reklama Baner A1 SMS Zamość

Grypa trzyma się mocno. Szczepienia wciąż mało popularne

Sezon grypowy w Polsce trwa w najlepsze, a liczba zachorowań rośnie. Choć szczepionka przeciw grypie jest dostępna, nadal niewielu z nas decyduje się na taką ochronę.
Grypa trzyma się mocno. Szczepienia wciąż mało popularne

Autor: Canva

Od początku sezonu grypę przeszło już niemal pół miliona osób – podaje Medonet. A w niektórych regionach kraju szczyt zachorowań dopiero nadchodzi.

Czytaj też: Pierwszy oddech w samotności. Cichy dramat na lubelskich porodówkach

Do szpitali trafiło ponad 21,6 tys. osób, zmarło 1061

Aktywność wirusa grypy w Polsce utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. Liczba zachorowań wynosi obecnie około 430 tys., co jest wynikiem niższym niż w poprzednim sezonie, jednak wskaźnik zapadalności osiągnął rekordowe 403,7 przypadków na 100 tys. mieszkańców (dane z okresu 26 stycznia – 1 lutego). 

W kolejnym tygodniu (2-8 lutego) ten współczynnik – według Ministerstwa Zdrowia –  wynosił 373,1. Świadczy to o wyjątkowo intensywnym krążeniu wirusa w populacji.

Najwyższy wskaźnik zachorowań odnotowano w województwie łódzkim – 614,3 przypadków na 100 tys. mieszkańców w pierwszym tygodniu lutego. Najmniej – w województwie warmińsko-mazurskim (132,2 na 100 tys. mieszkańców). 

Z powodu powikłań grypowych do szpitali trafiło ponad 21,6 tys. osób. Zmarło 1061 – najwięcej osób miało powyżej 50 lat. 

Nadal mało chętnych na szczepienia

Choć szczepionka przeciw grypie jest dostępna, wciąż niewielu Polaków decyduje się na taką ochronę przed wirusem. W tym sezonie zaszczepiło się ponad 2,2 mln osób (w poprzednim – 1,8 mln). 

Najwięcej szczepień wykonano w województwie mazowieckim (prawie 417 tys.), a najmniej w świętokrzyskim (53,1 tys.). 

Wśród zaszczepionych największą grupę stanowią seniorzy – ponad 940 tys. osób. Najmniej chętnie szczepią się młodzi dorośli w wieku 20-24 lata (28,5 tys.).

„Minilockdowny” skuteczniej tłumią falę grypy

Dr Andrzej Jarynowski, epidemiolog monitorujący dynamikę zachorowań na choroby zakaźne, w rozmowie z Medonetem zwraca uwagę, że wzrosty liczby infekcji są ściśle powiązane z kalendarzowymi zmianami kontaktów społecznych. 

W ostatnim czasie szczególne znaczenie miały okresy świąteczno-noworoczne oraz ferie zimowe, kiedy szkoły były zamknięte, a wiele osób korzystało z urlopów. W efekcie doszło do wyraźnych „przestojów” w rozprzestrzenianiu się wirusa. 

Realny spadek liczby kontaktów podczas świąt wynosił około 30 proc., a w trakcie ferii – 15-20 proc.

Według dr. Jarynowskiego, dwa okresy ograniczonych kontaktów – święta i ferie – razem działają silniej, niż wynikałoby to z prostego zsumowania ich wpływu. Takie „minilockdowny” wzajemnie wzmacniają swoje działanie i skuteczniej tłumią falę grypy. 

Prognozy na najbliższe tygodnie 

Na podstawie przeprowadzonych analiz dr Andrzej Jarynowski przewiduje, że obecny tydzień (do około 20 lutego) może być najtrudniejszy, bo liczba chorych osiągnie najwyższy poziom w krótkim czasie. 

W ostatnim tygodniu lutego spodziewany jest szczyt hospitalizacji, przy czym około 5 proc. rejestrowanych zakażeń kończy się pobytem w szpitalu. Dotyczy to szczególnie województw:

  • śląskiego,
  • lubuskiego,
  • wielkopolskiego,
  • podkarpackiego, lubelskiego, 

gdzie obecnie notuje się najwięcej zakażeń. Przebieg fali epidemicznej w tych regionach będzie częściowo wyhamowany przez trwające ferie.

W pozostałych województwach, takich jak:

  • mazowieckie,
  • pomorskie,
  • świętokrzyskie,
  • warmińsko-mazurskie,

wzrosty liczby zachorowań będą widoczne, ale słabsze niż dotychczas. 

Ekspert szacuje, że w województwach, które miały ferie w środku sezonu – dolnośląskim, łódzkim, kujawsko-pomorskim, małopolskim, opolskim i zachodniopomorskim – szczyt zakażeń już minął, jednak wciąż utrzymuje się podwyższona liczba hospitalizacji z powodu grypy (do około 20 lutego). 

Przeczytaj: Nowe szczepienia dla dorosłych w aptekach od wczoraj już dostępne


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Drosed
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: To ilu biednym dzieciom już pomogłaś? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:50 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: A jak tam sprawy sądowe? Konkretnie chodzi mi o aferę z zakupem paliwa dla karetek. Nie po myśli dyrektora, że temat ucichł? Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:49 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek” Autor komentarza: były prawownik Treść komentarza: Pan dyrektor na dzień dobry obciął premie pracownikom, to się na pensję uzbierało. Data dodania komentarza: 28.06.2026, 06:47 Źródło komentarza: Zarząd Powiatu nie przyjął rezygnacji dyrektora szpitala w Tomaszowie. Cenią jego pracę Autor komentarza: teraz mądry ? Treść komentarza: Co zrobili dobrego ministrowie PIS w ciągu 8- miu lat.Radziwił, Szumowski, Cieszyński, Niedzielski, Sojka ??? Maseczki, agregatory, zastraszanie lekarzy, zwalnianie itd....... Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:13 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: znowu nagonka PISu Treść komentarza: Praca na 8 godzin, nagle przywożą na blok pacjenta z wypadku, operacja, ale juz 16.00, więc lekarze zbierają się do domu a pacjent ???? nie ma wyjścia ,musi czekać do jutra. TEGO CHCECIE ? Data dodania komentarza: 27.06.2026, 15:05 Źródło komentarza: "Nie jestem radnym PiS, a to nagonka na lekarzy". Dyrektor szpitala w Tomaszowie o swoich zarobkach i szumie wokół nich Autor komentarza: Najważniejszy pacjent Treść komentarza: Czy Przychodnię Rodzinną w Hrubieszowie też "przejmiecie"? przecież można być lekarzem rodzinnym jednocześnie na dyżurze w pogotowiu, Izbie przyjęć czy też na oddziele + dyżur telefonicznie nie mówiąc już o wizytach prywatnych. Ilu jest takich lekarzy? Najwyższy czas dać miejsca młodym lekarzom. Data dodania komentarza: 27.06.2026, 13:54 Źródło komentarza: Lekarze z Tomaszowa Lubelskiego mają dość hejtu. „Za każdym lekarskim fartuchem stoi człowiek”
Reklama
Reklama
Reklama