W poniedziałek, 2 lutego w miejscowości Deszkowice policjant wydziału ruchu drogowego prowadził statyczny pomiar prędkości. Podczas jednego z takich pomiarów, funkcjonariusz zauważył auto, które jechało zdecydowanie za szybko. Pomiar na "pięćdziesiątce" wykazał 101 km/h.
Policjant przystąpił do zatrzymania samochodu, lecz kierująca nie zastosowała się do sygnałów wydawanych przez umundurowanego funkcjonariusza i kontynuowała jazdę. Wobec tego policjant ruszył za nią.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zapłacili za wyjazd, zostali na lodzie. Firma z Werbkowic oszukała co najmniej 20 osób
Wykorzystał moment, kiedy kierująca zjechała na pobocze, zajechał jej drogę i spowodował, że kobieta zatrzymała samochód.
– Okazało się, że 43-latka jest pijana. Wynik badania wykazał ponad 3 promile alkoholu w jej organizmie. Policjant zatrzymał kobiecie prawo jazdy, a samochód został procesowo zabezpieczony – informuje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, rzecznik prasowy KMP Zamość.
43-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego 5 lutego usłyszała zarzuty.
– Przed sądem odpowie za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości i niezatrzymanie się do kontroli. Za powyższe grozi nawet do 5 lat pozbawienia wolności, sądowy zakaz kierowania pojazdami i wysoka grzywna. Kobieta odpowie też za popełnione wykroczenie drogowe - przekroczenie dozwolonej prędkości w terenie zabudowanym o 51 km/h – podaje podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło.

Napisz komentarz
Komentarze