Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 22 lipca 2026 22:04
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Dywersja na torach. Na jaw wychodzą nowe fakty, akcja mogła być planowana od dawna

Zatrzymanie i zarzuty dla Ukraińca, który miał współpracować z dywersantami stojącymi za uszkodzeniem torów kolejowych w Polsce. Okazuje się, że akcja mogła być planowana od dawna.
Dywersja na torach mogła być planowana od dawna.
Dywersja na torach mogła być planowana od dawna.

Autor: WOT

„W miniony weekend na trasie kolejowej Warszawa – Dorohusk doszło do dwóch aktów dywersji, które zagroziły bezpieczeństwu infrastruktury i pasażerów. Ministerstwo Obrony Narodowej natychmiast uruchomiło działania sprawdzające, kierując do wsparcia podległe służby, w tym Wojska Obrony Terytorialnej. Wszystkie brygady WOT wraz ze Strażą Ochrony Kolei prowadzą obecnie wzmocnione patrole i kontrole sieci kolejowej w całym kraju, aby szybko wykluczyć zagrożenie i zapewnić bezpieczeństwo mieszkańcom” – podają Wojska Obrony Terytorialnej, które biorą udział w operacji „Horyzont”.

Skierowano do niej 10 tys. żołnierzy, którzy współpracują z policją i Strażą Ochrony Kolei. 

Dywersja na torach

Przypomnijmy krótko. Przed tygodniem został wysadzony w powietrze fragment torów niedaleko stacji Mika na Mazowszu. Mniej więcej w tym samym czasie koło Puław została uszkodzona trakcja kolejowa. Wszystko to na trasie kolejowej Warszawa – Lublin prowadzącej dalej do wschodniej granicy z Ukrainą.

PRZECZYTAJ: Zarzut pomocnictwa w dywersji kolejowej. Mężczyzna aresztowany

Szybko wyszło na jaw, że to akty dywersji, a ładunek wybuchowy został odpalony zdalnie w momencie przejeżdżania w tym miejscu pociągu. Nikomu nic się nie stało. Uszkodzenia składu też nie były poważne. Jednak oznacza to, że powiązani z Rosją dywersanci zaczęli działać w sposób skrajnie niebezpieczny.

Do tej pory zatrzymywane osoby nie podejmowały się takich działań. Raczej instalowały na przykład kamery przy torach, które miały rejestrować przejazd składów.

Bezpośrednich sprawców nie udało się zatrzymać. Uciekli na Białoruś. To dwaj obywatele Ukrainy: Oleksandr K. i Yevhenii I.

Na początku ubiegłego tygodnia w związku ze sprawą zatrzymanych zostało czterech Ukraińców, którzy mogą mieć związek z wysadzeniem torów. Zostali jednak zwolnieni. Prokuratura doszła do wniosku, że nie wiedzieli, w czym pomagają. Jeden z nich np. woził po Polsce sprzęt.

PRZECZYTAJ: Kwasem atakowali przychodnię aborcyjną. Ujęła ich policja

Kolejne zarzuty

Na tym sprawa się nie kończy.

„Prokurator przedstawił Volodymyrowi B. zarzut pomocnictwa do aktów dywersji z 15-16 listopada na infrastrukturę kolejową. Według ustaleń śledztwa ułatwił on bezpośrednim sprawcom popełnienie przestępstwa poprzez pomoc w rozpoznaniu terenu i przygotowaniu dalszych działań” – podała Prokuratura Krajowa.

Mężczyzna został tymczasowo aresztowany.

„Śledztwo jest kontynuowane. Prowadzone są intensywne czynności zmierzające do ustalenia wszystkich innych osób, które w jakiejkolwiek formie brały udział w zleceniu, planowaniu, organizacji lub wykonaniu powyższych ataków dywersyjnych” – dodaje prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.

PRZECZYTAJ: Uszkodzenie torów. Premier: Doszło do aktu dywersji [AKTUALIZACJA]

Akcja planowana od dawna

Od początku 2024 r. polskie służby zatrzymały 55 osób za działania na rzecz Rosji. Kilkanaście zostało aresztowanych, kilka skazanych i wydalonych z kraju.

Teraz wiceszef MSWiA Czesław Mroczek poinformował, że ostatnia akcja mogła być planowana od dawna. 

– Na przykład zakup kart sim, które zostały użyte później w zamyśle do rejestracji tych zdarzeń i transmisji internetowej – wskazał. 

Podkreślił, że karty były aktywowane kilka lat wcześniej, co jego zdaniem pokazuje, że proces przygotowań był rozłożony na lata i że krąg osób jest zapewne szerszy niż cztery osoby – wyjaśnił.

Wiceminister nie wyklucza kolejnych zatrzymań. Polska wystąpiła również do Białorusi o wydanie dwóch bezpośrednich sprawców ataków. Mińsk oficjalnie zadeklarował współpracę w tej sprawie.

– Lepsza jest taka deklaracja niż gdyby Białoruś powiedziała, że nic o tej sprawie nie wiedzą – zaznaczył Mroczek.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: nauczyciel Treść komentarza: Jak na to patrzę to dochodzę do wniosku że ci ludzie traktują Polske jako żerowisko!nie tylko w Bilgoraju Data dodania komentarza: 22.07.2026, 18:08 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: Ciszy nocnej nie ma!! Treść komentarza: Jaka cisza nocna gdzie??te wyjące motory i samochody po 22 I to miedzy blokami Data dodania komentarza: 22.07.2026, 13:40 Źródło komentarza: Zamość: Turystyczna wizytówka czy „miasto-sypialnia”? Starówka w ogniu sporu o ciszę nocną Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: POdwyżki teraz nazywają nowymi cenami hiPOkryzja Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:02 Źródło komentarza: Hrubieszów: Nowe opłaty za śmieci i ścieki Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: Takie kominy KORYTO+ też w Hrubieszowie Data dodania komentarza: 22.07.2026, 12:00 Źródło komentarza: Zawrotne podwyżki dla władzy w Biłgoraju, choć miasto ma ponad 51 mln zł zadłużenia Autor komentarza: HiPOkryzja Treść komentarza: Dyktatura Tfusska zafundowała kominy płacowe i prywatyzacyjny upadek szpitali. Szykują dla emerytów i ręcistów uchwałę by mogli przechodzić na czerwonym co zmniejszy o 90% wydatki budżetu Data dodania komentarza: 22.07.2026, 11:57 Źródło komentarza: Szokujące kulisy pracy na SOR-ach Autor komentarza: Mm Treść komentarza: Patrz w lusterka, motocykle 150km/h+ są wszędzie. Data dodania komentarza: 21.07.2026, 22:32 Źródło komentarza: Zamość: Motocyklistka uderzyła w tył audi. 33-latka trafiła do szpitala
Reklama
Reklama
Reklama