Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 7 marca 2026 07:33
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Pięć metrów historii rodziny Haików

Haikowie z Ruszowa z rodziną za oceanem kontakt stracili 60 lat temu. Odnaleźli się za sprawą Aleksandry Matłaszewskiej, która zaczęła badać historię rodu. Pod koniec lipca w Jatutowie zorganizowali wielki zjazd, na który przyleciała ze Stanów Zjednoczonych 70-letnia Mary Dietrich-Fron. Choć nie zna języka polskiego zdecydowała się lecieć w nieznane.
Pięć metrów historii rodziny Haików

Aleksandra Matłaszewska, 36-latka z Lublina, zawsze lubiła słuchać opowieści dziadków o dawnych czasach, szperać w archiwach, dokumentować historię swojego rodu. Jako, że dziadek Wiesław Gil z Jatutowa był niezłym gawędziarzem, na początek opracowała drzewo genealogiczne rodu Gilów. Dotarła do źródeł z XVIII wieku. Nasłuchała się wielu historii, choćby o tym, że pierwszym Gilem, który przybył na Zamojszczyznę miał być irlandzki kupiec. Tenże kupiec Gil miał od 5 do 12 synów, ci kolejnych, kolejnych i tak ród Gilów rozrastał się. Aleksandra ustaliła, że jej pradziadek Wawrzyniec Gil był uzdolnionym muzycznie chłopem, który grywał nawet w słynnej orkiestrze Namysłowskiego. Po wojnie zaś w Jatutowie była nawet orkiestra Gilów, w której grali jego synowie: Wiesław na akordeonie i Lutek na skrzypcach.

 – Babcia Teresa była zawsze w cieniu dziadka. Wspominała, jednak swoją babcię Karolinę Haik, która wyjechała do Stanów, kiedy ona miała 7 lat. Postać Karoliny zaintrygowała mnie – mówi Aleksandra Matłaszewska, rozciągając długi na ponad 5 metrów rulon z rozrysowanym drzewem genealogicznym rodziny Haików, wzbogacony zdjęciami.

 

Kowalski ród

Ponoć Haikowie pochodzili z Czech, z okolic Ołomuńca. Na Zamojszczyznę miał ich sprowadzić ordynat Andrzej Zamoyski, który otworzył dla kolonistów swoje włości. Takich jak oni, kolonistów z Czech, miejscowi nazywali Hanakami. W każdym razie prapradziadek Aleksandry, Władysław Haik, był kowalem z zawodu, urodzonym w Lubaczowie, zamieszkałym około 1890 roku w Ruszowie. Kowal Haik pojął za żonę Karolinę Niderlę, córkę kowala Antona, również zamieszkałego w Ruszowie. W momencie ślubu Władysław miał 27 lat, jego żona raptem 16 lat. Z aktu ślubu wynika, że uroczystość miała miejsce 15 kwietnia 1890 roku, o godzinie pierwszej po południu, w miejscowym kościele w Łabuniach, a po wcześniejszych trzech zapowiedziach. Ślubu za zgodą i przy udziale rodziców panny młodej (rodzice Władysława już nie żyli) udzielał im ks. Franciszek Abrantowicz.

Młodzi po ślubie przeprowadzili się do Dachnowa koło Lubaczowa, gdzie Władysław rozpoczął pracę kowala. Wkrótce zaczęły rodzić się dzieci, z których trójka dożyła wieku dorosłego.

 – Ich pierwszy syn Franciszek zmarł po 7 miesiącach. W 1894 roku urodził im się kolejny syn. Nie zważając na przesądy, że nie nadaje się kolejnemu dziecku imienia dziecka zmarłego prapradziadkowie nazwali kolejnego syna także Franciszek. Pięć lat później na świat przyszedł kolejny syn Bronisław, a w 1904 roku Stefan – opowiada Aleksandra Matłaszewska.

Więcej o historii rodziny przeczytasz w najnowszym numerze i e-wydaniu Kroniki Tygodnia

 

CZYTAJ TAKŻE: W poszukiwaniu śladów – historia rodziny Kusiaków z Topoli pod Izbicą

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: BrawoTreść komentarza: Zaślepiona KOMUNA zaciekle atakuje atakuje zatankujcie za 5.19 TfuSSka obietnice 100 bajerów dla Lemingów i frajerów.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 19:16Źródło komentarza: Z czego rezygnują emeryci, żeby dociągnąć do pierwszego?Autor komentarza: RiotTreść komentarza: Różę Pamiętamy!Data dodania komentarza: 6.03.2026, 18:12Źródło komentarza: IPN ostrzega przed "neokomunizmem" w Zamościu. Padły mocne słowa o "działaniu na rzecz Kremla"Autor komentarza: zapamietajTreść komentarza: Szanowni internauci do koryta to się pchaja i mocno trzymaja PSL owcyData dodania komentarza: 6.03.2026, 15:52Źródło komentarza: Premier z Chełma? Polityczna giełda nazwisk przed decyzją prezesa PiSAutor komentarza: TOLEKTreść komentarza: Polaku mały włącz myślenie myślenie nie boli każdy może pisać gdzie mu się podobaData dodania komentarza: 6.03.2026, 15:43Źródło komentarza: Hetman Zamość rozbił bank, a kibice postawili na Padwę. Za nami pierwszy Bal Mistrzów Sportu Zamojszczyzny [ZDJĘCIA]Autor komentarza: Miejscowy,Treść komentarza: Wlasnie naPISales o sobie dziadu kalwaryjski . Jestes pachołkiem PiSlamu. Widocznie zrozumiałeś !Data dodania komentarza: 6.03.2026, 13:46Źródło komentarza: Zamość: Konferencja poświęcona Róży Luksemburg w 155. rocznicę jej urodzin [ZDJĘCIA]Autor komentarza: ha ha haTreść komentarza: W ulotkach wyborczych Rafała Zwolaka pojawiło się dziesięć punktów (oraz mnóstwo podpunktów), które mają zdefiniować przyszłą prezydenturę. Brzmią tak: „Zamość stawia na mieszkańców – dialog jest siłą”, „Zamość miastem przemyślanych inwestycji – czas na osiedla”, „Zamość stać na rozwój gospodarczy – 1000 nowych miejsc pracy (możemy tam przeczytać o planowanej redukcji długu miasta, który obecnie wynosi 254 mln zł. oraz „tworzeniu warunków, które przyciągną kapitał, inwestorów oraz zachęcą do ulokowania w Zamościu centrów logistycznych korporacji, urzędów centralnych i regionalnych), „Zamość będzie bezpieczny – jest sporo do poprawy”, „Zazieleniamy Zamość – razem posadzimy 10 tys. drzew i krzewów” oraz m.in. „Zamość zadba o seniorów – godna i pogodna jesień życia” i „Zamość przejrzystym miastem – nie mamy nic do ukrycia”. Jak ma wyglądać realizacja tego ostatniego punktu? „Wprowadzimy pełną jawność pracy Urzędu Miasta oraz jednostek podległych, zapewnimy przejrzystość działań administracji publicznej, przywrócimy urzędnikom godność” – czytamy w zapowiedziach wyborczych Rafała Zwolaka. „Poprawimy funkcjonowanie miejskich spółek poprzez zmniejszenie kosztów utrzymania zarządów i rad nadzorczych. Dziś ich członkowie łącznie zarabiają ponad 1,5 mln zł. rocznie. Rozważamy konsolidację spółek komunalnych”.Data dodania komentarza: 6.03.2026, 13:15Źródło komentarza: 42-latek z Zamościa trafił przed sąd. 4 miesiące więzienia, dożywotni zakaz kierowania i 10 tys. zł do zapłaty
Reklama
Reklama
Reklama