– 69-latka z powiatu zamojskiego złożyła zawiadomienie, że została doprowadzona do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 20 000 złotych. Wyjaśniła, że skontaktował się z nim mężczyzna podający się za pracownika banku, który poinformował, że ktoś włamał się na jej konto – zawiadamia podkomisarz Dorota Krukowska-Bubiło, oficer prasowy KMP Zamość.
PRZECZYTAJ TEŻ: Zamość: 76-latek stracił ponad 200 tys. zł! Tak przestępcy "pomogli" mu w „Baltic Pipe”
Rozmówca powiedział seniorce, że zadzwoni do niej inny konsultant i pomoże zabezpieczyć jej oszczędności. Po kilku minutach 69-latka odebrała kolejny telefon. Zapowiadany „konsultant” poinformował, że koniecznie trzeba utworzyć nowe konto i kartę. Zabronił również kontaktować się z kimkolwiek na temat tej sprawy. Zalecił też, aby nie rozłączała połączenia. Następnie instruowana przez rzekomego konsultanta 69-latka poszła do banku, w którym ma konto i wzięła pożyczkę w kwocie 20 000 złotych. Wypłaciła całą kwotę i zgodnie z zaleceniem wpłaciła ją we wskazanym przez niego bankomacie, korzystając z przekazywanych jej kodów Blik. Po wpłaceniu całej kwoty mężczyzna rozłączył się i już nie zadzwonił.
Wtedy 69-latka przemyślała całą sytuację i doszła do wniosku, że została oszukana. Sprawdziła stan swojego rachunku i zauważyła, że ktoś nieuprawniony dokonał kilku wypłat Blikiem na łączną kwotę 3 tysięcy złotych. Pokrzywdzona, w wyniku oszustwa straciła łącznie 23 000 złotych.

Napisz komentarz
Komentarze