Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 09:09
Reklama
Reklama

Kolejne pobite niemowlę trafiło do szpitala. Policja zatrzymała matkę i jej partnera

Ślady pobicia niemowlęcia zauważyli lekarze. I powiadomili o tym policję. Ta zatrzymała 2 osoby: matkę i jej partnera. Dziecko miało 11 miesięcy.
Ślady pobicia niemowlęcia zauważyli lekarze. I powiadomili o tym policję. Ta zatrzymała 2 osoby: matkę i jej partnera. Zdjęcie jest ilustracją do tekstu.
Ślady pobicia niemowlęcia zauważyli lekarze. I powiadomili o tym policję. Ta zatrzymała 2 osoby: matkę i jej partnera.

Autor: iStock

Dziewczynka trafiła do Dolnośląskiego Szpitala Specjalistycznego we Wrocławiu. Przyniosła ją 20-letnia matka. Jak podał TVN24, lekarzom miała powiedzieć, że jest zaniepokojona tym, że dziecko dostało zeza.

Liczne złamania i uraz głowy

11-miesięcznym niemowlęciem zajęli się lekarze. I stwierdzili, że... 

…dziecko ma rozległe obrażenia – powiedział portalowi kom. Marcin Ząbek. I doprecyzował: – Mogły powstać na skutek stosowania przemocy.

Dziecko miało „liczne złamania i uraz głowy”. Zostało przyjęte na oddział chirurgii dziecięcej.

Jak powiedziała przedstawicielka szpitala, obrażenia dziecka mogą wskazywać na pobicie rozłożone w czasie. Lekarze określają stan dziewczynki jako stabilny. 

Policja ustala szczegóły przemocy

Oprócz matki dziecka, policja zatrzymała również jej partnera (nie jest ojcem dziecka). Mężczyzna ma 27 lat. Oboje zostali zbadani na obecność alkoholu we krwi. Byli trzeźwi. 

Policja wyjaśnia teraz, co się stało i co doprowadziło do obrażeń na ciele maluszka. 

– Prowadzimy czynności, które mają na celu pociągnięcie do odpowiedzialności osób, które się do tego przyczyniły – powiedział TVN24 Przemysław Ratajczyk z biura prasowego KWP we Wrocławiu.

To dopiero wstępne działania. Co będzie działo się dalej, zależy od tego, co ustalą biegli i – jak to określa policja – „ocenią prawdopodobny mechanizm powstania obrażeń”. 

Matka dziecka i jej partner są w policyjnej izbie zatrzymań. Wczoraj (niedziela 10 grudnia) policja przesłuchiwała świadków. Śledztwo trwa. 

Rodzice dziecka staną przed sądem

Niedawno do znęcania się nad niemowlęciem doszło także koło Olsztyna. W tej sprawie do sądu trafił już akt oskarżenia. Matka dziecka katowała je przez kilka miesięcy. Powód jest szokujący: chciała mieć córkę, a urodził się syn. 

Prokuratura Okręgowa w Olsztynie zarzuca kobiecie, że znęcała się fizycznie nad synkiem ze szczególnym okrucieństwem. „Podduszała dziecko, rzucała nim, szarpała i biła”.

Czytaj też: Lubelskie: Tragedia na zbiorniku wodnym. Pod 15-latkiem załamał się lód

Efektem były m.in. złamania kości nóg, obrażenia głowy, w tym mózgu. A cel tych działań był jeden: pozbawić dziecko życia. 

Ojca dziecka oskarżono o to, że opiekę nad dzieckiem całkowicie pozostawił matce, chociaż wiedział, jaka jest. W ten sposób naraził dziecko na „niebezpieczeństwo utraty życia”. 

Oboje odpowiedzą teraz przed sądem. Grożą im wieloletnie wyroki więzienia.

Bo nie mogłam(-em) się powstrzymać

Fundację Dajemy Dzieciom Siłę w 2022 roku zbadała, czy rodzice stosują wobec swoich dzieci kary cielesne. 

- 70 proc. uczestników badania stwierdziło, że co najmniej kilkakrotnie karciło swoje dzieci słownie i stosowało zakazy i ograniczenia. 

- 39 proc. więcej niż raz dyscyplinowało swoje dzieci karami cielesnymi.

- 6 proc. rodziców często stosuje dyscyplinowanie fizyczne swoich dzieci.

Dlaczego to robią? Między innymi dlatego, że:

- nie potrafili się powstrzymywać (38 proc.), 

- chcieli nauczyć dzieci dyscypliny (18 proc.) 

- uznali bicie za skuteczną metodę wychowawczą (17 proc).

 




 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Daniel Treść komentarza: Z Wyszyńskiego to prawda. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:53 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Adam Treść komentarza: Może być to dobry pomysł. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Dawid Treść komentarza: Wyszyńskiego to jakiś koszmar. Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:51 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Jacekkk Treść komentarza: Trzeba coś z tym zrobić Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:50 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Monika 41 L. Treść komentarza: Nie wyrażaj sie patologio! Widac po Tobie jakim jestes na codzien człowiekiem i jak Cie wychowali . To bardzo przykre ale prawdziwe ! Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:23 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Obserwator . Treść komentarza: Niech sie jeden z drugim zastanowi zanim wsiądzie za kolko ze to jest odpowiedzialność za zrobienie komus krzywdę ! Dosc popisów bezmyślnych na drodze ! Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:02 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama