– Nasza gra nieźle wyglądała, zwłaszcza że mieliśmy za sobą najmocniejszy pod względem intensywności tydzień treningów w ramach przygotowań do rundy wiosennej. Zmierzyliśmy się z wymagającym rywalem, z którym zagramy wiosną w grupie mistrzowskiej IV ligi. Zrealizowaliśmy w większości to, co sobie zaplanowaliśmy na ten mecz. Nie mogliśmy być zadowoleni jedynie z wyniku – komentuje Sebastian Luterek, szkoleniowiec zespołu z gminy Zamość.
W pierwszej połowie Gryf grał w składzie: P. Dobromilski – Wolanin, Kurzawa, D. Dobromilski, Pupeć – Klimkowski, Zawadzki, P. Dębicki, Kycko, Woźniak – M. Grzęda. Natomiast w drugiej części zawodów trener Dębicki zdecydował się na następujące ustawienie: Tomczyszyn – A. Cymerman, D. Dobromilski, Posikata, Wolanin – P. Cymerman, Sałamacha, Pupeć (75 Kurzawa), Baran, Klimkowski (75 Woźniak) – A. Wołoch.
- Zobacz aktualne wyniki i zagłosuj: XXIII Plebiscyt Piłkarski Kroniki Tygodnia - głosowanie
Do Lublina na sparing nie pojechali Bartłomiej Panas, Rafał Tomasiak i Krystian Wołoch. Ten pierwszy reprezentował w tym czasie w Krakowie Politechnikę Lubelską w ogólnopolskich akademickich mistrzostwach w halowej piłce nożnej, dwaj pozostali dostali wolne ze względu na sprawy prywatne. Nie wystąpili także Łukasz Pokrywka i Tomasz Owsik. – Jeszcze jest za wcześnie, by mogli rozgrywać mecze. Spokojnie i bez pośpiechu chcemy ich wprowadzać do gry. Obaj są po ciężkich kontuzjach, dlatego na ich pierwsze w tym roku występy trzeba poczekać – wyjaśnia trener Luterek.
W najbliższy weekend (11, 12 lutego) Gryf rozegra dwa mecze kontrolne. W sobotę o godz. 12 w Zamościu zmierzy się z Olimpią Miączyn, następnego dnia, także o godz. 12 spotka się w Majdanie Starym z tamtejszą Tanwią.


Napisz komentarz
Komentarze