Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 03:51
Reklama
Reklama

Spełnia się marzenie kierowców. W Polsce ma być mniej znaków przy drogach

Jeżeli tylko te uzgodnienia wejdą w życie, to będzie to spełnienie wieloletnich postulatów: koniec „znakozy”. Przy drogach ma być mniej znaków.

Jeden na drugim, jeden za drugim, co chwila znak nakazujący, zakazujący lub ostrzegawczy. Każdy kierowca dobrze wie, jak upstrzone są nimi polskie drogi. Niekiedy znaków jest tak dużo, że może powstać mętlik w głowie.

Za każdym razem, kiedy na tę sprawę zwraca się uwagę drogowcom, ci odpowiadają, że działają zgodnie z przepisami. Że zasady stawiania oznaczeń reguluje tzw. czerwona księga znaków.

Szef drogowców: Nie ma nic gorszego niż przeznakowanie

Teraz jednak zbliża się przełom. W siedzibie Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad spotkało się ponad 130 osób, którzy wcześniej zajmowali się tym tematem wiele miesięcy. To właśnie na tym spotkaniu ogłoszono, że zaczynają się prace nad nowelizacją przepisów, a ich celem będzie uproszczenie oznakowania i zmniejszenie liczby znaków na polskich drogach.

PRZECZYTAJ: 

– Nie ma nic gorszego niż przeznakowanie – serwis brd24.pl cytuje Tomasza Żuchowskiego, dyrektora generalnego Dróg Krajowych i Autostrad. – Wielu kierowców przez to jeździ na pamięć, przestaje zwracać uwagę na znaki. Stają się one elementem krajobrazu – podkreśla szef drogowców.

I dodaje, że jest zwolennikiem ucywilizowania „znakozy”.

Wiadomo już jakie mają to być zmiany

Po pierwsze, trzeba zmniejszyć liczbę znaków ograniczenia prędkości. Mają być stawiane tylko w miejscach, w których geometria drogi może w jakiś sposób kierowców zaskakiwać.

– Każdy znak ograniczenia prędkości powinien być poprzedzany znakami wskazującymi na przyczynę tego ograniczenia – wyjaśnił Bartłomiej Banach z GDDKiA.

Zobacz: Uzbrojeni przestępcy napadli na sklep jubilerski w Zamościu i uciekli w kierunku Tomaszowa Lubelskiego

Oznacza to, że kierowca, który natknie się na takie ograniczenie, musi być jednocześnie uprzedzony, czemu ma zwolnić. Musi wiedzieć, czy zbliża się do skrzyżowania czy do miejsca, gdzie trwają roboty drogowe. Właśnie w myśl tej zasady mają zniknąć znaki, które bez widocznej dla kierowcy przyczyny ograniczają dopuszczalną prędkość.

Kolejna zmiana została zaczerpnięta z Niemiec. Znaki ograniczające prędkość mają pojawiać się tylko w momentach, w których nawierzchnia drogi jest mokra.

„Nie zdecydowano się natomiast na większą rewolucję w Polsce, czyli na odwoływanie ograniczeń prędkości znakami, a nie przez skrzyżowania. To dziś poważny kłopot, bo na drodze trudno odróżnić drogi wewnętrzne, wyjazdy z parkingów od faktycznych skrzyżowań. Dlatego kierowca często nie wie, czy ograniczenie prędkości zostało już odwołane czy nie” – czytamy.

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach Autor komentarza: Bunny Treść komentarza: Ale to stało się tam coś komuś? Czy tylko wszyscy gadają, że jest niebezpiecznie, a nie jest, bo wszyscy jeżdżą w tamtym miejscu wolno i uważają? Zgadzam się, że projektant ronda odwalił straszną lipę, bo naprawdę miał tam hektar terenu, żeby zmieścić rondo, przejazdy rowerowe dookoła i porządny chodnik, a wyobraźni wystarczyło na ten winkiel i rowerzystów, którzy muszą gonić przez dwa przejazdy i przecinać dwa potoki ruchu, żeby objechać to cudo inżynierii drogowej. Nie zmienia to faktu, że wypadków akurat tam nie pamiętam, a najwięcej się chyba tłuką na Wyszyńskiego, gdzie kierowcy wszystko widzą, ale gonią na strzała jak wściekli, bo jest szeroko. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:52 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: Moje zdanie. Treść komentarza: Bandytom drogowym trzeba powiedziec raz na zawsze dosc ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:12 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kierowca zaw. Treść komentarza: Patologia PiSlamu sie odezwała bo im to nie pasuje takie prawo bo sie nie da ćpać i chlać w balandze do białego rana a pozniej siadać za kolko i zabijać niewinnych ludzi jak to sie dzieje dotychczas ! Trzeba w koncu powiedziec dosc bezprawia ! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 20:10 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra
Reklama
Reklama
Reklama