Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 08:12
Reklama
Reklama

W Rachaniach też chcą mieć serce

W centrum Tyszowiec stoi pojemnik – serce na plastikowe nakrętki. Zapełnił się w niespełna tydzień. Taki pojemnik chcą mieć też mieszkańcy Rachań, żeby dorzucić się dla potrzebujących mógł każdy.
W Rachaniach też chcą mieć serce
Serce z Tyszowiec zapełniło się w tydzień

W Tyszowcach na pl. Konfederacji Tyszowieckiej z inicjatywy burmistrza Andrzeja Podgórskiego i Samorządowego Centrum Kultury ponad dwa tygodnie temu postawiono pojemnik w kształcie serca. Zapowiedziano, że pierwsza zbiórka nakrętek prowadzona będzie po to, by wesprzeć Angelikę Zienkiewicz, która dwa lata temu po urodzeniu córeczki dostała wylewu. Od tego czasu minęły 2 lata. Angelika dalej nie odzyskała pełnej sprawności ani świadomości, dlatego potrzebuje regularnej rehabilitacji, a ta kosztuje (obecnie jeździ na 2-tygodniowe turnusy co dwa tygodnie, jeden turnus kosztuje ok. 8-9 tys. zł). Można ją wspierać, m.in. zbierając nakrętki. 

– Widzę, że żona fizycznie idzie do przodu, jeszcze kiedyś była jak świeczka, teraz widzę, że są postępy.  Tylko ze zrozumiem bywa różnie. Angelika nie wykonuje też poleceń. Wydaje mi się, że rozumie co do niej mówimy, czasem się uśmiechnie, czasem sama podniesie rękę, ale jeszcze dużo przed nią – mówi mąż Angeliki Marcin Zienkiewicz, przy okazji dziękuje za pomoc każdemu i prosi o dalsze wsparcie. 

– Gdy ogłosiliśmy zbiórkę nakrętek, ludzie się sami zgłaszali, że mają już jakieś nazbierane. My też jeździmy je od nich odbierać. Nie jest trudno zbierać nakrętki do słoika czy reklamówki. A tyle można w ten sposób dobrego zrobić – dodaje Karolina Wasyluk, siostra Angeliki. Mówi też, że oprócz nakrętek do zbiórki nadają się plastikowe sztućce, można je umyć po użyciu i też odłożyć.

Dla Angeliki raz już uzbierano całą naczepę tira. Ludzie zbierają na drugą. Efekty widać. Tyszowieckie serce zapełniło się w niespełna tydzień. Opróżniono je (nazbierało się 4 worki nakrętek) i znowu można dorzucać nakrętki.

Zbiórki nakrętek to popularna forma pomocy osobom potrzebującym. Najczęściej takie zbiórki prowadzą szkoły. Czasem pudełka na nakrętki ustawiane są w sklepach lub instytucjach. 

– W samych Rachaniach mamy cztery punkty zbiórek – we wszystkich szkołach, piąty jest bezpośrednio u mnie. Obecna sytuacja jednak zbiórkom nie służy – informuje sołtys sołectwa Rachanie Iwona Seńko. A w Rachaniach ludzie chętnie nakrętki zbierają i to od lat, dlatego szkoda byłoby to zatracić. Dwa razy do roku z sołectwa zabieranych jest po 40 worków nakrętek. Pieniądze ze sprzedaży przekazywane są na konto Hospicjum im. Małego Księcia w Lublinie.

– W ubiegłym roku za nakrętki jedna rodzina miała zasponsorowany wyjazd wypoczynkowy do Suśca. Warto pomagać. A takie odkładanie nakrętek nic nas nie kosztuje, a pomaga się i ludziom, i środowisku – dodaje Iwona Seńko. Ona i mieszkanka Werechań Marta Machowska doszły do wniosku, że w Rachaniach, m.in. tak jak w Tyszowcach, w ogólnodostępnym miejscu powinno stanąć serce na nakrętki. 

"Zamiast marzyć o sercu, że fajnie byłoby gdyby i u nas stanął taki kosz, bierzemy się do działania. Każda złotóweczka się przyda"– napisała na profilu sołectwa Rachanie Iwona Seńko. A Marta Machowska założyła na portalu zrzutka.pl zbiórkę pieniędzy na pojemnik ("Kosz na zakręcone nakrętki w Rachaniach").

– Nie miałam pojęcia, że to tak kosztowne. Najtańsza oferta, jaką dostałam z Chełma, na pojemnik wielkości 2 na 1,60 m to ok. 2300 zł. Mam nadzieję, że uda nam się zebrać taką kwotę i serce zamówić – mówi Marta Machowska. Zbiórka zakończy się za ponad miesiąc. Jeśli do tego czasu nie będzie pełnej kwoty, to pieniądze zostaną przekazane na Hospicjum im. Małego Księcia.

 

Nakrętki

Ceny nakrętek są różne, od kilkudziesięciu groszy do złotówki, w zależności od ilości surowca i regionu. Na kilogram potrzeba 300-500 korków, 120 litrowy worek, który waży ok. 13 kg, to ponad 5,6 tys. sztuk nakrętek. Na tonę potrzeba ok. 65 takich worków. Sprzedane nakrętki są mielone i oczyszczane, a potem wtórnie wykorzystywane do produkcji folii LDPE, opakowań do chemii gospodarczej i innych artykułów z tworzyw sztucznych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Obserwator . Treść komentarza: Niech sie jeden z drugim zastanowi zanim wsiądzie za kolko ze to jest odpowiedzialność za zrobienie komus krzywdę ! Dosc popisów bezmyślnych na drodze ! Data dodania komentarza: 6.09.2026, 08:02 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Haha Treść komentarza: wprowadza się zboczony przedmiot Data dodania komentarza: 6.09.2026, 07:32 Źródło komentarza: Tragiczny bilans wakacji nad wodą. 110 ofiar. Większość to mężczyźni Autor komentarza: Brawo Treść komentarza: Zboczony przedmiot obowiązkowy Data dodania komentarza: 6.09.2026, 07:29 Źródło komentarza: Zamość: Nowy rok szkolny rozpoczęło ponad 12,5 tys. uczniów Autor komentarza: Z Treść komentarza: Oprócz tego, że ktoś może dostać zeza rozbieżnego, to masz rację. Tam wszyscy uważają, ale zawsze może być ten pierwszy raz, że ktoś kogoś rozjedzie. A na Wyszyńskiego to wielu goni nie dlatego, że jest szeroko, ale dlatego, że na tym "rondzie" jest prosto. Data dodania komentarza: 5.09.2026, 23:40 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: mleko w tym kraju ma najszybszy transport !!! Treść komentarza: Śliwowicę to pije pan Marcin , a konfitury to są dla Elity Rządzącej , oni tam to POpijają mlekiem :) !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 22:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: Wojtek Treść komentarza: Moj dziadek zawsze mi powtarzał ruskiego należy się bać, a od Ukraińca.....spier__ać jak najdalej! Czy coś się zmienilo od tamtej pory?! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 21:45 Źródło komentarza: "Jak można było siekierami, kosami zabijać polskiego brata?". Pogrzeb 55 ofiar zbrodni w Ostrówkach
Reklama
Reklama
Reklama