Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 19:25
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Henryk Szkutnik: Nazywam siebie obserwatorem

Od obrazów Henryka Szkutnika trudno oderwać wzrok. Są barwne, pełne emocji i jakiejś niezwykłej aury. Tętnią życiem. Uwieczniono na nich gawędzących przekupniów, kościelne procesje, ludzi siedzących na przystankach, patrole policyjne czy sprzedawane na targowiskach zwierzęta. Czasami pojawiają się także rozległe krajobrazy z kopułami cerkwi w tle. To osobny, wspaniały i nie tylko roztoczański świat.
Henryk Szkutnik: Nazywam siebie obserwatorem

Na Zamojszczyźnie pięknie się odnalazłem. Zamość i jego unikatowa architektura oraz m.in. malownicze Roztocze były dla mnie ważnym odkryciem. Wrosłem tutaj i trudno mi sobie wyobrazić inne miejsce do życia – opowiada Henryk Szkutnik. – Jednak moje malarstwo ma także związek z ludźmi i wrażeniami z miejsc, w których mieszkałem wcześniej. Wszystko się jakoś splotło, nawarstwiło.

Tyłem do szkoły

W różnych źródłach można znaleźć informację, iż Henryk Szkutnik urodził się w 1950 r. w Lubartowie. On sam jednak tłumaczy, że tak się rzeczywiście stało, ale tylko dlatego, że tam była najbliższa w okolicy porodówka. Rodzina artysty mieszkała tak naprawdę w miejscowości Jawidz nad Wieprzem. Tam Henryk Szkutnik spędził swoje dzieciństwo. 

 – W Lubartowie nigdy nie mieszkałem. Natomiast Jawidz jest położony mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Lubartowem i Lublinem. Tam moi rodzice – Stanisława i Bronisław – dostali po rodzicach kilkuhektarowe gospodarstwo i próbowali się na nim urządzić. Ja byłem ich najstarszym synem (potem na świat przyszli Andrzej i Stefan, bracia artysty) – wspomina Henryk Szkutnik. – Rodzice zaczęli gospodarzenie od budowy stodoły i obórki. Potem powstał murowany dom, który tak naprawdę był rodzajem aneksu. Stanowił jakby jedną całość z oborą. Mieszkanie tam było utrapieniem.

Henryk Szkutnik podkreśla, że rodzice zawsze otaczali swoich synów miłością. Jednak rodzina musiała żyć w niewielkim pomieszczeniu.– Spaliśmy z braćmi w jednym łóżku – opowiada Henryk Szkutnik. – Największym kłopotem było jednak to, że nasz dom był wybudowany z cegły zwanej cementówką, bo jak sama nazwa wskazuje: wykonywało się ją z cementu. To był fatalny materiał, który na szczęście wyszedł już z użycia. Trudno było taki budynek ogrzać. I panowała w nim straszna wilgoć. Po ścianach po prostu lała się woda. Zwłaszcza zimą trudno było to wytrzymać. Przez to wszystko nabawiłem się jako dziecko reumatyzmu. Odczuwałem go w nogach. Ból nie dawał mi żyć... Dopiero gdy miałem kilkanaście lat, ojciec wybudował normalny dom z czerwonej cegły. Teraz mieszka tam brat. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kto 03.01.2020 22:18
"potem na świat przyszli Andrzej i Stefan, bracia artysty" - dzięki Bogu, że redaktor uścislił, że to bracia. Już się bałem, że to siostry. Nie ma się z czego śmiać, różnie to przecież bywa. Nawet na porodówce w Lubartowie!

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama