Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 10:40
Reklama
Reklama

Wyczołgałam się spod ciała mamy

Janina Kalinowska niezłomnie daje świadectwo tego, co zdarzyło się na Wołyniu...
Wyczołgałam się spod ciała mamy

 Byłam cała we krwi, moje ubranie zajęło się ogniem. Zerwałam się na równie nogi i popędziłam do stojącego na podwórku poidła dla krów. Zaczerpnęłam ręką wody i oblałam ramię. Poczułam ulgę, ale tylko na moment. Paskudnie poparzona skóra okropnie bolała. Mimo że panowała noc, od łuny pożaru było jasno jak za dnia. Przed płonącym domem leżały bezwładnie trzy ciała...

To byli rodzice i braciszek Janiny Kalinowskiej, która jako jedyna z rodziny przeżyła napad ukraińskich nacjonalistów na jej rodzinną wioskę na wołyńskiej ziemi. Do potwornej zbrodni doszło w 1943 r. Ile lat miała wtedy pani Janina? – Tego nie wiem ani ja, ani nikt już chyba dzisiaj – wspomina nasza rozmówczyni. – Mogłam mieć 4-5 lat, ale metrykę wyrobiono mi dopiero w 1948 r. W rubryce "rok urodzenia" wpisano mi na chybił trafił datę "24 maja 1935 r." Ale dla mnie to wątpliwa data. Gdybym podczas tego mordu w 1943 r. faktycznie miała 8 lat, to chyba zapamiętałabym więcej z wczesnego dzieciństwa. A ja nie pamiętam prawie niczego, nawet tego, jak wyglądali moi rodzice. Na pewno nazywałam się Janina Sokół.

Oczy szeroko otwarte

Mieszkała z rodzicami i młodszym braciszkiem w Fudumie k. Uściługa. Kolonię tę zamieszkiwali wojskowi osadnicy. Wszystko skończyło się w połowie 1943 r. Wiadomo, że banderowcy wyprowadzili wszystkich z domu, postawili w rzędzie i zaczęli strzelać. 

– Mieli i dla mnie naboje, ale nie trafili – wspomina Janina Kalinowska. 

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: KPRM Treść komentarza: Nie możecie dać mu tyle co lekarzowi ze szpitala papieskiego 2 741 513,36 zł rocznie , czyli jakieś 228,5 tys. zł miesięcznie ? Jak to wygląda że prezydent tak mało zarabia przy lekarzu ? Data dodania komentarza: 5.09.2026, 10:04 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa z podwyżką. Rafał Zwolak zarobi ponad 3 tys. zł więcej Autor komentarza: GDDKiA Treść komentarza: Mam Koncepcję ! Trzeba zrobić tunel dla samochodów pod jezdnią , górą kładkę dla pieszych ,a w miejscu obecnej drogi trawnik by paniusie mogły tam wyprowadzać swoje pieski na zbiorowe miejskie kasztanienie !!! Data dodania komentarza: 5.09.2026, 09:49 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie Autor komentarza: śliwowica Treść komentarza: Brawo panie Marcinie ! Jak to mówią " n1ebać ........." Data dodania komentarza: 5.09.2026, 09:40 Źródło komentarza: Biłgoraj: W biurze posła Marcina Romanowskiego rozdano ponad tonę śliwek Autor komentarza: wyborca Treść komentarza: Zamordyzm Data dodania komentarza: 5.09.2026, 09:29 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Kondolencje Treść komentarza: komuna wariuje Data dodania komentarza: 5.09.2026, 07:57 Źródło komentarza: Dwa dni ważnych zmian dla kierowców. Nowe zasady od dziś i od jutra Autor komentarza: Dariusz Treść komentarza: prawdziwe rozwiązanie to przesunąć 5-8m rondo w góre w kierunku Peowiaków i wtedy to przejście będzie naturalnie wyprowadzało się w dobrym miejscu. Wcześniej pewien projektant zawalił przy projektowaniu tego ronda a teraz wszyscy się z tym męczą. Data dodania komentarza: 4.09.2026, 20:59 Źródło komentarza: Zamość: Niebezpieczne przejście na Sadowej będzie przebudowane, ale nie zniknie
Reklama
Reklama
Reklama