Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 14 czerwca 2026 00:37
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Ksiądz Bazyli

Pierwotnie był duchownym katolickim obrządku wschodniego. Represjonowały go zarówno władze carskie, jak i bolszewicy. Przeżył katorgę na Wyspach Sołowieckich. W czasie okupacji odprawił msze dla polskich partyzantów. A dwóch jego synów, żołnierzy Kedywu AK, zginęło w czasie wojny.
Ksiądz Bazyli

Ponad dziesięć lat temu wraz z ks. Ryszardem Ostaszem wielokrotnie przedzieraliśmy się przez niedostępne, często zaśnieżone lub błotniste rejony jego gdeszyńskiej parafii. Były to niejednokrotnie wyprawy rozpoczynane jeszcze przed wschodem słońca lub kończone późną nocą. Poszukiwaliśmy świadków historii i nagrywaliśmy ich. Zbieraliśmy materiały na potrzeby dzieła ks. Ryszarda, czyli Sanktuarium Pojednania Polaków z Ukraińcami. Głównym celem było wysłuchanie osób, które znały błogosławionego męczennika ks. Zygmunta Pisarskiego. Przy okazji dowiedzieliśmy się wiele o innych duchownych związanych z Gdeszynem, w tym o ks. Bazylim Styśle.

 

Miał być lekarzem

Podstawowe fakty z życia ks. Stysły sprzed jego posługi w Gdeszynie znane są dzięki badaniom naukowym ks. Romana DzwonkowskiegoBazyli Stysło urodził się w 1887 r. w pow. przemyskim jako syn Bazylego i Pelagii z domu Masełko. Chciał zostać lekarzem, ale jak mówią relacje, po trzech semestrach zaprzestał studiowania medycyny ze względów finansowych. W latach 1908-1912 studiował teologię we Lwowie i był klerykiem w tamtejszym seminarium duchownym. W 1913 r. został wyświęcony na kapłana greckokatolickiego (unickiego). Jego pierwszą parafią były położone koło Lwowa Żółtańce, gdzie pełnił funkcję wikarego przy greckokatolickiej cerkwi pw. Zaśnięcia Przenajświętszej Bogurodzicy. Podczas wojny w 1915 r. znalazł się w carskiej niewoli. Do rewolucji październikowej w 1917 r. więziono go w Orenburgu. Prawdopodobnie już po uwolnieniu został kapłanem obrządku rzymskiego w diecezji żytomierskiej na terenie podległym Sowietom. Rozpoczął pracę w Emilczynie, gdzie został aresztowany w 1923 r. Za rzekome szpiegostwo otrzymał karę śmierci, którą zamieniono na 10 lat łagru. W latach 1928-1932 odbywał wyrok na Wyspach Sołowieckich. Po zwolnieniu, osiadł na Wołyniu w Stężarzycach (diecezja łucka) jako proboszcz tamtejszej parafii rzymskokatolickiej. W okresie okupacji niemieckiej pełnił posługę w diecezji lubelskiej, najpierw w Horodle, a potem w Zubowicach i od 1943 do śmierci w roku 1958 w Gdeszynie. Przez pewien czas pracował również w Dubie.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czytelnik 05.09.2019 15:46
Mimo ,że mała i trudna miejscowość to mieli szczęście do księży. Księdza Stysły i ks. Ryszarda Ostasza.

ten 05.09.2019 18:26
Pisarski. Sokól. To prawda

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Nauczyciel Treść komentarza: Takie obleśne zdjęcia nie powinny być w ogóle publicznie przedstawiane! Ludzie - gdzie wasz honor! Czy nie ma już w Zamościu ludzi z klasą? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 14:17 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: Z Treść komentarza: A kto by chciał Ci bronić. Przeczytaj uważnie powyższą informację jeszcze raz, zwłaszcza dwa ostatnie zdania. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 13:56 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia Autor komentarza: Z Treść komentarza: I tak dobrze, że nie wdrożyły pomysłu znanego polityka, i nie są przebrane za ciężarne zakonnice. A z drugiej strony ciekawe, jak na taki numer zareagowałby Jan "Sobiepan" Zamoyski, gdyby żył. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 12:37 Źródło komentarza: Prezydent Zamościa i „zakonnice”. Czy to obraża katolików? Awantura o zdjęcie z Rajdu Koguta Autor komentarza: osp Treść komentarza: Rada ma rację, że pierwszeństwo powinni mieć ci co od 40 lat czekają na drogę i jednocześnie od tych 40 lat składają się w podatkach dla gminy. Kolesie myśleli że po znajomości z wójtową załatwią szybko drogę. Tak jak słynny dyrektor szpitala z TL co wpadł za 137 km/h, dzwonił do starosty, on do zastępcy komendanta i myślał że jest u siebie i załatwią wszystko żeby nie było mandatu, ale niestety wpadł daleko od swojego powiatu żeby te lokalne macki działały. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 11:06 Źródło komentarza: Tomaszów Lubelski: Awantura o drogę. Przewodniczący rady gminy wyprosił wójt z sali Autor komentarza: daj, dolara daj Treść komentarza: To już nie na "wnuczka" ? Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:30 Źródło komentarza: Piknik u św. Józefa i zbiórka na remont zabytkowego kościoła w Dubie Autor komentarza: mniam Treść komentarza: A dlaczego ja nie będę mogła spróbować ukraińskiego miodu tylko polskie, mam przyjaciół w Ukrainie i chciałabym posmakować innych np. miodu tureckiego, ukraińskiego ,włoskiego a nawet dalekiego portugalskiego. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 10:29 Źródło komentarza: Koniec z anonimowym miodem. Nowe przepisy ujawnią kraj pochodzenia
Reklama
Reklama
Reklama