Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 1 lutego 2026 10:56
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Wakacyjne podróże małe i duże

Pamiętacie Fundusz Wczasów Pracowniczych i nadpobudliwego kaowca?
Wakacyjne podróże małe i duże
Wakacje czas szaleństwa. Na wyjazd nad morze przed wojną mogli sobie pozwolić nieliczni.

Początkowo skierowanie na wczasy budziło u pracowników lęk, ponieważ dla większości przedstawicieli "ludu pracującego" wyjazd do kurortu takiego jak Krynica, Ciechocinek czy Sopot był pierwszą w życiu wyprawą poza miejsce zamieszkania.

Czas największych letnich upałów, powszechnie zwany niegdyś kanikułą, a dziś wakacjami, kojarzy się głównie z relaksem, wypoczynkiem lub choćby chwilą wytchnienia. I słusznie, bo – jak sama nazwa wskazuje – wakacje (z łac. vacatio – uwolnienie) to czas wolny od zajęć i obowiązków. Odpoczywano więc w mieście, pod miastem, ale również podróżując w dalsze i bliższe okolice – w zależności od grubości portfela i pomysłowości. Jak więc spędzali wakacje zamościanie?

Na wieś poodychać

Jeszcze w okresie międzywojennym podróżowanie w celach wypoczynkowych, przynajmniej wśród przeciętnych mieszkańców Zamościa, nie było popularne. Na etacie pracowali głównie mężczyźni, którzy z na ogół niezbyt wysokiej pensji musieli utrzymać dom i całą rodzinę. Najbliższe podróże zamościan polegały przeważnie na wyjściu na zadrzewiony i usiany ławeczkami Rynek Wielki lub do pobliskiego parku miejskiego, z pięknymi zadrzewionymi alejkami, rozległym stawem, a – co najważniejsze – ławeczkami, na których można było przysiąść, poleniuchować i poplotkować. Miejsce to kusiło licznymi atrakcjami. W założonej w parku cukierni raczono się ciastkami i napojami. Od 1930 r. można było też spędzać czas czynnie, bo obok parku założono kort i boisko. Popularne były przejażdżki łodziami po stawie, zabawy taneczne i sportowe, a także spektakle w plenerze. Kto miał rodzinę na wsi, u niej spędzał część lata lub wysyłał do niej na odpoczynek dzieci. Dalsze wyjazdy w Polskę były rzadkie, a zupełnie sporadyczne, dostępne tylko dla najbogatszych – wojaże zagraniczne.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ReklamaBaner reklamowy - orange
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: ZTreść komentarza: Nie dość, że sama strzela, to jeszcze sama się załadowuje. Albo bawili się chcąc sprawdzić, o co chodzi, albo ten który "zabezpieczał" materiał dowodowy, nie nie zgadł, że trzeba ją rozładować (o ile to broń samopowtarzalna) .Data dodania komentarza: 31.01.2026, 21:07Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: PytamTreść komentarza: To jak sama strzela czy coData dodania komentarza: 31.01.2026, 16:01Źródło komentarza: Najpierw postrzeliła dziecko, potem wystrzeliła na komendzieAutor komentarza: Z Lublina .Treść komentarza: Ostatnio w Niemcach byłem !Data dodania komentarza: 31.01.2026, 13:39Źródło komentarza: S17 w okolicach Tomaszowa płatna od 1 lutego. Więcej płatnych dróg w systemie e-TOLL [LISTA]Autor komentarza: mecenasTreść komentarza: Tylko tyle i jak głupio!co tu ma piernik do wiatraka? Uciekł na Węgry i słusznie !Dzisiaj w tym wymiarze ni esprawiedliwości siedziałby wiele miesiecy w areszcie bez wyroku i nawet aktu orkarzenai!Data dodania komentarza: 31.01.2026, 11:06Źródło komentarza: Stop bandytom drogowym. Nowe przepisy mają ich wyeliminować z ruchuAutor komentarza: pianaTreść komentarza: Boże, spuść nogę i kopnij w d..ę kolejno tych pieniaczy ,którzy mówią nie wiadomo w jakim języku.Data dodania komentarza: 31.01.2026, 10:25Źródło komentarza: Lubelska Policja w 2025 roku: 1. miejsce w kraju w wykrywalności bójek i kradzieży samochodówAutor komentarza: wyborcaTreść komentarza: ZOMO HAhaData dodania komentarza: 31.01.2026, 10:08Źródło komentarza: Rondziarze skutecznie polują na swoje ofiary i wyłudzają kasę
Reklama
Reklama
Reklama