Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 16 września 2026 14:59
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Zamość: Ogrody w miejskich murach

Szukając cienia i chwili odpoczynku na zamojskim Starym Mieście, można wybrać: arkadowe podcienia kamienic za krótkie na dłuższe przechadzki, kawiarniane parasole z doniczkowymi drzewkami, które ciągle proszą o wodę. Jest też pobliski park pełen kwiatów, krzewów i rozłożystych drzew. A jak radzono sobie z upałem dawniej? Jakie podejmowano środki, aby upał stał się mniej uciążliwy?
Zamość: Ogrody w miejskich murach
Park Miejski,1935 r. Niedzielny spacer: od lewej Stefania Harczuk, Marcin Łapiński, Ewelina i Karol Kiełbińscy, Julian i Maria Borowscy i Edward Harczuk.

Już pierwsi budowniczowie Zamościa przewidzieli, że poruszanie się po mieście w upalne dni może być meczące. Pomysł architekta Bernarda Morando budowy arkadowych podcieni na wzór włoskich miast, jak choćby Padwy, rozwiązał problem. Dodatkowo podcienia sprawdziły się w naszym klimacie, chroniąc przechodniów również przed deszczem i śniegiem.

Mieszkańcy pałacu szukali wytchnienia w rozległym, urządzonym na wzór włoski, przypałacowym ogrodzie. Trzeci ordynat, Jan Sobiepan Zamoyski, zbudował w latach 1628-1633 drewnianą rezydencję pod Zamościem (dzisiejsza dzielnica Zamczysko), zgodnie z upowszechniającą się od XVI wieku modą na wille podmiejskie. Wzniesiono ją w pobliżu miasta, ale jednocześnie w otoczeniu wody i lasu jako miejsce doskonałego wypoczynku. Woda dawała ochłodę, a las ogrodzony i wypełniony różnymi zwierzętami, tworzył zwierzyniec i pozwalał bezpośrednio obcować z naturą. Od południa willi ku zachodowi, pomiędzy budynkiem a fosą, która go otaczała, był urządzony ogród, obsadzony artystycznie egzotycznymi trawami i drzewami. I chociaż już w 1648 r. wojska Chmielnickiego spaliły willę i nigdy jej nie odbudowano, tereny położone na południe od twierdzy, były przez kolejne wieki miejscem, gdzie urządzano wypady na odpoczynek w plenerze – często na łodziach lub gondolach, aby pokonać "Wielką Zalewę" – jak nazywano duży, sztuczny staw chroniący twierdzę od południa i zachodu.

Miasto przez kolejne stulecia sukcesywnie obrastało w drzewa, które chroniły swoim cieniem przed nadmiernym przegrzaniem. Na pocztówkach z początku XX wieku widać mocno zadrzewiony Rynek Wielki, a wśród drzew ustawione ławki. Drzewa na Rynku Wielkim zostały wycięte w 1920 r. (dwa ostatnie w 1936 r.), a na Rynku Solnym kilka lat temu podczas jego gruntownej rewitalizacji. Choć ławki na stałe zapisały się w krajobraz rynków staromiejskich i ulic-deptaków, to całkowicie pozbawione cienia, nie nadają się do korzystania w upalne dni. Dla ochłody pozostały dawno wymyślone podcienia, a dla dysponujących czasem i gotówką,  plastikowe parasole ustawione w kawiarnianych ogródkach.

Cały artykuł dostępny tylko w papierowym i e-wydaniu Kroniki Tygodnia



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Krzysztof 10.07.2019 13:16
Nie sądziłem, że kiedyś Stare Miasto tonęło w zieleni; gęsto zadrzewiony Rynek Wielki i ogród przed pałacem - bardzo ciekawe informacje

Kronika Tygodnia

Chcesz częściej widzieć nasze newsy?

Dodaj Kronikę Tygodnia do preferowanych źródeł w Google i bądź bliżej najważniejszych spraw z regionu.

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaKolejowy Serwis Mobilny
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: kmicic Treść komentarza: Panie trenerze, trafne uwagi ale dlaczego nie wyciągamy z nich wniosków? Zacznę od bramkarza- niestety gra na przedpolu woła o pomstę do nieba, plus brak zrozumienia z obrońcami, dlaczego nie dajemy szansy rezerwowemu, dalej: obrona i pomoc- dlaczego tak łatwo pozbywamy się piłki, przecież wyprowadzenie piłki gdy zaczynamy akcję woła o pomstę do nieba, gdy przeciwnik podejdzie bliżej? Gra w stylu laga do przodu, nie przystaje do 3 ligi; poza tym, dlaczego nie analizujemy wcześniej gry przeciwnika, przecież nawet z filmików dostępnych na YT widać było, że mocną stroną Naprzodu są stałe fragmenty gry, a mimo tego ich obrońca strzela spokojnie dwie bramki po dośrodkowaniu z rzutów rożnych mimo, że nie należał do najwyższych, niestety czas przystosowania się do 3 ligi już minął, teraz przyszedł czas naprawdę potrząsnąć drużyną, na razie tragedii nie ma ale lepiej być mądrym przed szkodą. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 14:48 Źródło komentarza: Piłkarska 3 liga: Kłopoty z głupoty. Nie na taką zdobycz liczył Hetman Zamość Autor komentarza: ads Treść komentarza: Weźmie pod opiekuńcze ramiona matuszki rassiji. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 12:30 Źródło komentarza: Rosja uderza tuż przy polskiej granicy. Gen. Polko: „Wojsko ma związane ręce” Autor komentarza: Miejscowy. Treść komentarza: Oj precislaw ale masz chore myślenie widac po tobie ze brakuje ci klepki pod czacha! Udaj sie do lekarza zeby nie bylo za pozno . Data dodania komentarza: 16.09.2026, 11:09 Źródło komentarza: Nocny alarm na wschodzie Polski: myśliwce w powietrzu i alert RCB Autor komentarza: szeregowy Prącisław Wacław Treść komentarza: Jeden Wybitnie mądry generał pasibrzuch oznajmił że rakieta która spadła i wybuchła na Lubelszczyźnie spadła dokładnie tam gdzie miała spaść :) !!! Ja z taka kadrą Oficerską Wojska Ludowego to wcale się nie boję , nażarty generał właśnie powiedział że jak jeb. to jeb. tam gdzie ma jeb. i nic na to nie poradzą ! Data dodania komentarza: 16.09.2026, 10:34 Źródło komentarza: Nocny alarm na wschodzie Polski: myśliwce w powietrzu i alert RCB Autor komentarza: Z Treść komentarza: Podobno zmodernizowane ograniczniki zaczynają działać przy120 km/h. Niestety, z przyczyn technicznych, jeszcze żaden nie miał okazji zadziałać. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 09:38 Źródło komentarza: Zamość: Kierująca Toyotą zderzyła się z 15-latkiem na hulajnodze. Chłopiec na szczęście miał kask Autor komentarza: Michał Treść komentarza: Haha motocyklista i motorynka, kto to pisze. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 07:27 Źródło komentarza: Hrubieszów: Mógł wjechać w wózek z dzieckiem, zapłaci słony mandat
Reklama
Reklama
Reklama