Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 19 czerwca 2026 14:26
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Po nutkach do ślubu

Pracował za barem, na poczcie, w piekarni, a nawet w cyrku i to w Japonii. Mowa o Damianie Wyce, który wystąpił w teleturnieju "Jaka to melodia?", zgarniając niemałą kasę. W jego ślady poszła narzeczona. W debiucie Katarzyna Ilczuk wypadła celująco! Dzięki wygranej oboje nie muszą troszczyć się o fundusze na swoje wesele. Bawić się będą w kwietniu.
Po nutkach do ślubu

Pana Damiana można było oglądać w telewizji w październiku. W studiu Telewizji Polskiej przy ul. Woronicza w Warszawie towarzyszyła mu nie tylko narzeczona Katarzyna, ale też jaszczurka o imieniu Franek. W pierwszym odcinku 29-latkowi udało się wykosić konkurencję i wystąpić w finale. – Niestety, trafiła mi się piosenka "The Climb" Miley Cyrus, której nie odgadłem – opowiada Damian Wyka.

Trzeba wiedzieć, że w finale zawodnik ma pół minuty na bezbłędne podanie 7 tytułów piosenek. Klątwa jednego nierozpoznanego utworu dopadła pana Damiana także w kolejnym odcinku. Tym razem poległ na utworze "Uciekaj, uciekaj" z repertuaru Skaldów.

Za trzecim razem w końcu się udało. Damian Wyka poradził sobie z odgadnięciem kompletu melodii i sięgnął po wygraną. Łącznie wygrał 18 590 zł. Do tego trzeba dołożyć 1000 zł zarobione w finale miesiąca.

Wytrwały gracz

W teleturnieju "Jaka to melodia?" Damian Wyka brał udział po raz czwarty. Debiutował 8 lat temu, ale bez sukcesu. Cztery lata później odpadł w trzeciej rundzie, a więc przed samym finałem. Za trzecim razem wystąpił w trzech odcinkach, dochodząc za każdym razem do finału. – W ostatnim nie odgadłem tylko jednej piosenki, którą zapamiętam do końca życia – opowiada pan Damian.

To był utwór "Criminal" z repertuaru Britney Spears. – Gdy tylko nadarzyła się okazja zagrania po raz kolejny, nie wahałem się ani chwili – wspomina nasz rozmówca.

W okresie obowiązkowej przerwy pomiędzy udziałami w programie (6 miesięcy karencji – przyp. red.) dużo słuchał muzyki. – Starałem się poznać zarówno stare szlagiery, jak i nowości, ponieważ zauważyłem, że w programie może pojawić się każda melodia świata – opowiada Damian Wyka.

Muzyka towarzyszy mu wszędzie: w domu, w pracy, w samochodzie. Jak był dzieckiem, to nie mógł zasnąć bez włączonego radia. – Uwielbiam klasykę rocka, ale przede wszystkim doceniam dobrą, ponadczasową muzykę, która łączy pokolenia – opowiada pan Damian. – Do moich ulubionych zespołów zaliczam: Led Zeppelin, Deep Purple, AC/DC, Dżem, U2 oraz wiele innych, których wymienianie zajęłoby mi cały dzień.

W japońskim cyrku

Damian Wyka pochodzi z Hrubieszowa. Z wykształcenia jest biologiem. Długo szukał zajęcia, które dawałoby mu satysfakcję. Próbował sił jako barman, później przez kilka miesięcy pracował jako listonosz. W międzyczasie trafił nawet do piekarni. – Od zawsze marzyłem o pracy ze zwierzętami, więc jak tylko nadarzyła się okazja wyjazdu do Japonii, bardzo się ucieszyłem – wspomina. W Kraju Kwitnącej Wiśni opiekował się przez rok zwierzakami występującymi w cyrku – żyrafą, zebrami oraz lwami.

Po powrocie do kraju znalazł pracę w zamojskim zoo, gdzie od półtora roku troszczy się o trzy żyrafy: Lengai, Mugambi oraz Ngombe. – Bardzo cenię ludzi z pasją, a pan Damian ma ich dwie – powiedział nam Grzegorz Garbuz, dyrektor Ogrodu Zoologicznego w Zamościu. – Po pierwsze lubi swoją pracę i bardzo dobrze wywiązuje się z pielęgnowania żyraf, a po drugie przy okazji wykonuje kawał dobrej roboty medialnej, promując nasz ogród w całym kraju.

Narzeczona ma głos

W listopadzie w teleturnieju prowadzonym przez Roberta Janowskiego pojawiła się Katarzyna Ilczuk z Miączyna. To narzeczona pana Damiana. Jak się tam znalazła? – Nie będę ukrywać, że była w tym moja zasługa – mówi 29-latek. – Namówiłem narzeczoną, żeby i ona spróbowała swoich sił, ponieważ zauważyłem, że zna dużo melodii i podczas oglądania programu odgaduje piosenki razem ze mną. Dodatkowo była w lepszej sytuacji, ponieważ nie raz towarzyszyła mi w nagraniach i wiedziała jak to wszystko się odbywa.

Pani Kasia miała to szczęście, że nie musiała daleko jechać, żeby wziąć udział w eliminacjach. Odbyły się one bowiem w Zamojskim Domu Kultury. – Pamiętam, że nie bardzo byłam przekonana, żeby w nich uczestniczyć, jednak Damian przekonał mnie, że warto spróbować, bo nic nie tracę – wspomina pani Kasia. – Co prawda wyniku eliminacji nie poznałam od razu. Musiałam cierpliwie czekać. Dopiero po jakimś czasie dostałam zaproszenie na nagranie, co oczywiście bardzo mnie ucieszyło!

Więcej w e-wydaniu i papierowym wydaniu Kroniki Tygodnia.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Irena 28.12.2016 19:45
gratuluje was i powodzenia spełnienia marzeń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama Baner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: FRANEk Treść komentarza: Oczywiście że tak!Poprzednią i terażniejszą władzę ogarnęła niepojeta obłakańcza rusofobia! Data dodania komentarza: 19.06.2026, 10:19 Źródło komentarza: Strzały, śledztwo i zatrzymanie. Kulisy akcji służb po zabójstwie Rosjanina Autor komentarza: WAŁ Treść komentarza: Pytanie retoryczne na czyjej karcie POjawią się pieniądze Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:55 Źródło komentarza: Wrzucisz butelkę, a pieniądze pojawią się na karcie. Rewolucja w systemie kaucyjnym Autor komentarza: KałOwcy Treść komentarza: Yelita KOryta+VIPrumu będzie naprawiać swoje złodziejstwa i oszustwa czyli sukces goni sukces mamy to żenada+. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:30 Źródło komentarza: Koniec tajemnicy lekarskich zarobków? Rząd sięga po PESEL Autor komentarza: ale jaja Treść komentarza: Yelita KORYTO+ w VIP rumach zniosła sobie limity przyjęć POza KOlejką obsadziła swojakami i PO cichu dojili służbę zdrowia, do tego ujawnił dr Kusznieruk z lewicy rumy służyły za wytrzeźwiałki dla ministrów za grube miliony, ośmiornica złodziejska KOmuny obywatelskiej Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Podwyżki są obowiązkowe, ale nie ma na nie pieniędzy. Szpitale apelują o pilną pomoc Autor komentarza: ototo Treść komentarza: jeżdżą jakimiś szrotami i myślą że komuś zaimponują, zabierać prawa jazdy i czekać aż się skitra i pójdzie po rozum do głowy Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:16 Źródło komentarza: Ryk silników i „podmieniane rury”. Czy w Zamościu odbywają się nocne rajdy? Autor komentarza: marek Treść komentarza: To tak samo wygląda u nas lokalnie, kto miał doczynienia ze szpitalami ten wie. Złapany przypadek to nie wyjatek a niestety reguła okradania kasy nfz. Data dodania komentarza: 19.06.2026, 09:14 Źródło komentarza: Pacjenci mieli być przyjmowani poza kolejką. Sprawa będzie wyjaśniana „do spodu”
Reklama
Reklama
Reklama