Przez prawdę do pojednania

  • 18.07.2021, 05:54
  • Leszek Wójtowicz
Przez prawdę do pojednania
Rozmowa z dr. hab. Włodzimierzem Osadczym, prezesem Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego w Lublinie, który był współorganizatorem ogólnopolskiej konferencji naukowej „Pamięć o ludobójstwie ukraińskich nacjonalistów a problem bezpieczeństwa i stosunków polsko-ukraińskich” w Zamościu.

Jaka idea przyświecała konferencji i dlaczego odbyła się ona w Zamościu?

– Chciałbym podkreślić udział Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej z siedzibą w Zamościu, dlatego że treści wypowiedziane z auli uczelnianej mają wagę edukacyjną. Po drugie, nie do przecenienia jest to, co uczynił w tym roku prezydent Zamościa Andrzej Wnuk, wyrażając swoje stanowcze weto wobec propagandy banderyzmu na Ukrainie (po tym, jak stadion w Tarnopolu otrzymał imię dowódcy UPA Romana Szuchewycza, Zamość zawiesił stosunki z tym ukraińskim miastem i zrezygnował z realizacji wspólnego projektu dofinansowanego ze środków unijnych – przyp. red.). To było pięknym i szlachetnym gestem i przykładem dla całej Polski. W Polsce, jak długa i szeroka, odradza się wrażliwość na sprawy upamiętniania ludobójstwa ukraińskiego na narodzie polskim. Impuls, który wyszedł z Zamościa dzięki szlachetnej i patriotycznej postawie pana prezydenta, odbił się głośnym echem w kraju. W ślad za Zamościem poszły inne samorządy. Tutaj jest dobry klimat do głoszenia prawdy. To, że taka konferencja odbyła się w Zamościu, może być rękojmią, że choć pokolenie świadków ludobójstwa kiedyś odejdzie, to pamięć o zbrodni wołyńskiej zostanie.

Pamięć to jedno, a co z polsko-ukraińskim pojednaniem. Czy jest ono możliwe?

– Pojednanie jest kolejną czynnością w hierarchii obowiązków, które na nas spoczywają. Pierwszym jest uczczenie ofiar ludobójstwa i przywrócenie w całej rozpiętości prawdy na temat ludobójstwa. W Polsce obowiązuje niepojęta cenzura dotycząca – w przeciwieństwie do niemieckiego i sowieckiego – ukraińskiego ludobójstwa. Stąd dążenie do tej prawdy coraz bardziej się radykalizuje i ta prawda wybrzmi prędzej czy później, chociażby w postaci odważnego pomnika „Rzeź Wołyńska”, który dzięki wójtowi i radnym stanie w gm. Jarocin na Podkarpaciu. Z drugiej strony, za granicą wschodnią mamy potężny kraj, który zbanderyzował się obecnie całkowicie. Wierzymy jednak, że opamiętanie przyjdzie. Pojednanie musi nastąpić, ale w prawdzie. Zaproponowaliśmy Kresową Nagrodę Pojednania Polsko-Ukraińskiego „CONCORDIA”, która w tym roku po raz pierwszy została przyznana: metropolicie lwowskiemu abp. Mieczysławowi Mokrzyckiemu, szefowej zamojskiego Stowarzyszenia Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu Janinie Kalinowskiej, pisarzowi Stanisławowi Srokowskiemu (na kanwie zbioru jego opowiadań „Nienawiść” powstał film „Wołyń” w reżyserii Wojciecha Smarzowskiego – przyp. red.) oraz – pośmiertnie – Szczepanowi Siekierce, wieloletniemu szlachetnemu prezesowi Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu. Nagrody będą co roku przyznawane osobom, które w sposób odważny głoszą prawdę. Na patronów tego pojednania nasze środowiska wytypowały metropolitę lwowskiego abpa Józefa Bilczewskiego i greckokatolickiego biskupa stanisławowskiego Grzegorza Chomyszyna. Obaj identyfikowali się ze swoimi narodami, ale przestrzegali przed radykalnym nacjonalizmem antychrześcijańskim. Na Ukrainie są osoby, które głoszą prawdę o ludobójstwie, ale z uwagi na obowiązującą w tej chwili  ideologię banderyzmu, muszą być w ukryciu. Wierzymy, że to się zmieni.

11 lipca obchodziliśmy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej. Skąd pomysł na zorganizowaniu marszu w Lublinie?

– Marszu Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej odbył się w Lublinie po raz pierwszy. To oddolna inicjatywa. Takie marsze powinny odbywać wszędzie. Szczątki większości naszych rodaków, którzy zginęli na Wołyniu czy w Małopolsce Wschodniej, walają się do tej pory po polach i odnajdywane są na wysypiskach śmieci. Nie zapomnijmy o nich. 11 lipca 1943 r. oddziały UPA, wspierane przez ukraińskich chłopów, dokonały skoordynowanego napadu na 99 polskich miejscowości na Wołyniu, mordując mężczyzn, kobiety i dzieci. To była Krwawa Niedziela.

Dziękuję za rozmowę.

Leszek Wójtowicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
Pegasus spowalniajcz net
Pegasus spowalniajcz net 27.07.2021, 20:37
Zrbcie kroniki mordercw za czasw Sanacji i za Berezy Kartuskiej hahahah Propaganda ebana i pokazcie kto redakcje przejmowa po 89
 Miođnik historii  nie dla propadowania Sawy
Miođnik historii nie dla propadowania Sawy 27.07.2021, 20:33
Panie dr. hab. Włodzimierzem Osadczy jak Pan mysli kiedy Panstwo polskie doceni wkład kresowian i odda im należyte odszkodowania chociaż na poziomie żydów. Bo potraktowali tą społeczność jak dziadów. Mało tego po zjednoczeniu WiN , UPA w regionie myslicie kogo traktowali jako obcego? i wspólnie Win I Upa robiła wypady aprowizacyjne ? Troche prawdy a nie bajki o bohaterah. Bo Sanacja dawno upada a teray chc sie odnosi do tej ideologi udajc tolerancje. Sanacja Pisudskiego to panstwo policzjne a wz gardyicie milicj
Katolik a nie przecht
Katolik a nie przecht 27.07.2021, 20:26
Panie dr. hab. Włodzimierzem Osadczy jak pan mysli ? Teksty pana Sowy pos sygn IPN o Bohorodycy ukraińskiej to tekst żetelny czy banderowska bajka mająca na celu uwiarygodnienie Zakierzonia Ukraińszczyzną . Bo moja Rodzina na tym terenie ma w kronikach kościelnych katolickich udokumentowane ponad 200 lat. A ten mit stworzył nwm Samochwalenko chyba. Bo te tereny nie były nigdy Ukraińskie tylko Ukrainiec coś zmysla. Wyjaśnij mi to Panie co wasze IPS swoią reputacją asygnuje.
Wołyniak
Wołyniak 26.07.2021, 20:00
No i odpowierdz pytaniem na pytanie - Przez prawdę do pojednania - Pojednanie macie z SS? bo dużo z banderowców szkoliła sie w tych formacjach i rabowała ludność jako Shultzpolizei czy inne niemieckie formacje. Na moich ziemiach administracje obsadzili. Pojednacie sie z SS to mozecie sie pojednac z Ukraińcami hahaha. I Wydedukuj sens propagowania pojednania ze wschodniim sąsiadem jak Ukraińcy jako czerwony Rev kom po 17-09-39 wkroczyli na nasze ziemie. Potem w 44 powracali jako administracja i milicja. Z tych sie bulbowców robi akowslie szeregi, bynajmniej lokalnie niektórzy tak kombinują. To pytanie do IPN, czy mozliwe jest pojednanie ? Możliwe jest pojednanie jak żydom przysługuje 20% odszkodowania a ukraińcu dążą do zadośćuczynienia za akcje Wisła a Wołyniacy dostali dziadowskie 155 tego co pozostawili za Bugiem?
Wołyniak
Wołyniak 26.07.2021, 20:09
15% Wołyniacy dostali a sprawy odszkodowawcze z żydami coś chyba 20 % a w niektórych wypadkach zwrot odbudowanych kamienic
przez Polaków i z cegiełek na odbudowe Wawy co w każdej szkole wciskali Kazde i rządy sie boja pozamykać z żydami sprawy odszkodowań bo larum z USA i Niemiec. A z Wołyniakami zamkneli bez problemu coś z 10 lat temu. Równość Konstytucyjna haha Tak potraktowali ludność kresów, jak za PRL co nie wspominali nawet.
Wołyniak
Wołyniak 26.07.2021, 19:49
Niech coś IPN poradzi na probanderowskie publikacje finansowane przez was i zaniżanie liczby ofiar z Wołynia i kresów wschodnich do 80tys, czy nawet mniej, a zawyżania ofiar Ukraińców z Zakierzonia bo sama bajka o Sahryniu nawet tylu mieszkańców nie miała. Ostatnimi laty dużo sie takich pokazało, a zwłaszcza w obronie Win - UPA . Jakoś w pamiętnikach cichociemnego nie doczytałem sie jego akcji przeciwko UPA. A ochoczo wysadzali tory jak Ukraińców chcieli wysiedlać. Może troche prawdy o tamtych latach a nie szukanie na siłe bohaterów i zbrodniarzy

Pozostałe