Biłgoraj: Starszy pan w ostatniej chwili uratował pieniądze

  • 26.06.2019, 15:06
  • ak
Biłgoraj: Starszy pan w ostatniej chwili uratował pieniądze Fot. pixabay.com
Oszust już zacierał ręce. Bo 82-latek z Biłgoraja uwierzył, że ma do czynienia z policjantem. Na szczęście w ostatniej chwili starszy pan zdołał uratować swoje oszczędności. Jak do tego doszło?

Biłgorajanin we wtorek (25 czerwca) odebrał telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako policjant. Podał swoje imię, nazwisko, numer legitymacji służbowej. Powiedział, że prowadzi śledztwo w sprawie hakerów, którzy ukradli pieniądze z konta 82-latka. Poprosił starszego pana o dodatkowe informacje. Mężczyzna zdradził "policjantowi", ile ma rachunków bankowych i jak duże kwoty na nich zgromadził. Być może za chwilę podzieliłby się też numerami do kont, ale na szczęście do rozmowy włączyła się pracownica niedoszłej ofiary.

82-letni mężczyzna zdołał uratować swoje oszczędności, a o próbie oszustwa natychmiast zawiadomił prawdziwych policjantów z biłgorajskiej komendy. Tam okazało się, że nie był to przypadek odosobniony.

– W ostatnim czasie podobne telefony odebrały jeszcze dwie osoby z terenu powiatu biłgorajskiego. Oszuści dzwonili na numery osób prowadzących działalność np. apteki – wyjaśnia Joanna Klimek, rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Biłgoraju.

Na szczęście tym razem nikt się nabrać nie dał, ale funkcjonariusze wolą dmuchać na zimne i dlatego kolejny raz apelują o rozsądek i ograniczone zaufanie wobec obcych osób.

–  Sprawcy oszustw wywierają na ofiarach presję czasu. Nie dają chwili na zastanowienie się, czy sprawdzenie informacji o dzwoniącym. Przekonują starsze osoby, że ich pieniądze pomogą w schwytaniu przestępców. Mówią, że gotówka przechowywana na koncie nie jest bezpieczna, a oszust ma do nich łatwy dostęp. Zdarza się, że przestępcy podając się za funkcjonariuszy, grożą konsekwencjami prawnymi, jeżeli ich rozmówca nie będzie współpracował – uprzedza policjantka.

I przypomina, że policja nigdy telefonicznie nie informuje o prowadzonych przez siebie sprawach i nigdy nie prosi o przekazanie informacji o miejscu gromadzenia pieniędzy, ilości kont czy wysokość zgromadzonych środków. Nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy nieznanej osobie ani też nie prosi o zaangażowanie naszych pieniędzy do jakiejkolwiek akcji!

ak
Podziel się:
Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz Regulamin serwisu Kronika Tygodnia. Grupa Wydawnicza SŁOWO sp z o.o. z siedzibą w mieście stołecznym Warszawa (ul. Chocimska 3A, 00-791 Warszawa) jest administratorem twoich danych osobowych, dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne. Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe