Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 5 maja 2026 09:10
Przeczytaj!
Reklama
Reklama

Opowieści o chłopskiej nędzy

Rodzinne historie: pełne skarg na temat kolejnych, przewalających się wojen, biedowania, harówki w polu. To także opowieści o twardym... chłopskim karku, który nie tak łatwo było zaborcom, dziedzicom i niestety także polskim urzędnikom ugiąć, przetrącić. W latach 30. ub. wieku Instytut Gospodarstwa Społecznego wydał "Pamiętniki chłopów". To wstrząsające źródło wiedzy o historii naszej wsi.
Opowieści o chłopskiej nędzy

Wspomnienia były nadsyłane na konkurs zorganizowany jesienią 1933 r. przez Instytut Gospodarstwa Społecznego. Włościanie dowiadywali się o tym przedsięwzięciu głównie poprzez prasę ("Zielony Sztandar", Gospodarz Polski", "Gazeta Chłopska", "Społem" itp.). Odzew był naprawdę ogromny. Rękopisy nadsyłano do IGS przez kilka miesięcy, z całego kraju. Zgromadzono ich aż 498. 
Wśród zebranych, anonimowych wspomnień znalazły się relacje gospodarzy z Lubelszczyzny, w tym z powiatu zamojskiego i hrubieszowskiego.

Ostatnia krowina
Chłopi opowiadali o dziejach swoich rodzin, troskach, pragnieniach i kłopotach. Bo polska wieś była przed ostatnią wojną bardzo zadłużona: w tzw. instytucjach kredytowych lub u osób prywatnych (często u Żydów – lichwiarzy). Spośród 498 gospodarzy, aż 169 (33,9 proc.) pisało o długach, które często przekraczały wartość ich gospodarstw. "Żyję tak pod strachem, zrozpaczony, co mi przyjdzie jeszcze z trojgiem dzieci małoletnich i dwojgiem staruszków 70-letnich i z chłopakiem jednym, com go wzioł na utrzymanie jako mego kuzyna" – żalił się jeden z gospodarzy. "(Będę musiał) pozostać bez dachu nad głową i bez kawałka chleba, jak nie będę mógł wywiązać się z tych ciężarów, nałożonych na mnie". 

"Nędza panuje na wsi, a z nędzą sroży się lichwa" – podsumowali organizatorzy konkursu. "Lichwiarze ci, gdy chodzi o ściągnięcie należności, nie wahają się zabrać dłużnikowi ostatniej krowiny, ostatniego konia lub wyzuć nawet z ziemi". 

Czy wcześniej było chłopom lepiej? Można to wywnioskować z ich opowieści, które często sięgają drugiej połowy XIX w. "Byłem małym chłopcem, pamiętam, jak ojciec mój gospodarzył na dziesięciu morgach, mając do spłaty brata i siostrę" – pisał dwunastomorgowy gospodarz z powiatu puławskiego (urodzony w 1880 r.). "Ojciec pracował bardzo ciężko, bo nie było takich narzędzi w gospodarstwie jak dzisiaj. Sieczkarni nie było, tylko na tzw. skrzynce rznuł sieczkę dla koni i krów (...). W mieszkaniu było ciasno, bo prócz sieczki w kącie stał cielak i owca z jagnięciem, że porządki w tem mieszkaniu jakie musiały być, to każden czytający się domyśli"

Narzędzi używano wówczas bardzo prymitywnych. To także potęgowało "chłopską mordegę". "Do uprawy roli był pług drewniany z żelaznu blachu na drewnianych kółkach (...) w miejsce dzisiejszego kultywatora to było tzw. radło też drzewiane z żelaznu redlicu, a jaka to była męcząca uprawa to pamiętam dobrze, bo jej sam zakosztowałem. Nastały drapacze na pięciu łapach, to narzędzie było zaliczone do ulepszonych i było dotąd, aż go zastąpił kultywator" – wspominał puławski gospodarz.  

Inne narzędzia także zapamiętał jako proste i mało wydajne. "Widły do gnoju były drzewiane, końce okute żelazem, później były żelazne niewygodne, bo ciężkie, aż ich zastąpiły dzisiejsze fabryczne" – wyliczał. "We żniwa wszystko było żęte sierpem, kosy wcale nie było w użyciu. Chleb był czarny, bo nikt nie słyszał o szorowniku, ani o walczach we młynie, mielenie było na wiatraku, a jeżeli we młynie, to na kamieniu i to jęczmień, bo pszenicę trzeba było sprzedać".
Nie tylko ten włościanin źle wspominał dawne, prymitywne gospodarowanie. "Z przed sześćdziesięciu laty ludzie nie mieli praktyki, jak tej ziemi uprawiać, aby choć starczyło im do wyżywienia tak licznej rodziny, jaką posiadał również mój ojciec" – notował w 1933 r. pewien cieśla wioskowy z powiatu hrubieszowskiego.  
 
Uczyłem się cztery zimy
"Dnia 5 listopada 1875 roku przyszedłem na świat w chacie chłopskiej, niskiej, czarnej i okopconej i w niej rozpocząłem nędzny żywot dziecka chłopskiego" – pisał mężczyzna o imieniu Jakub, średniorolny gospodarz ze "świeżo skomasowanej osady" w powiecie zamojskim. "Byłem dopiero drugi, przede mną bowiem urodził się brat Jasiek. Później pamiętam, że co parę lat przychodziło na świat moje młodsze rodzeństwo, tak, że ostatecznie było nas wszystkich ośmioro, czterech braci i cztery siostry". 
Mężczyzna mieszkał w dzieciństwie w  miejscowości Błonie (dzisiaj to przedmieście Szczebrzeszyna). Wspominał, że jako dziecko zimą przeważnie siedział w rodzinnej chacie, bawiąc młodsze rodzeństwo. W lecie – razem z innymi dzieciakami – biegał po sadach, których było kiedyś w tej okolicy mnóstwo. Gdy trochę podrósł, pasł wraz z innymi pastuszkami krowy. Zimą natomiast chodził do rosyjskiej szkoły w Szczebrzeszynie. Była oddalona od Błonia o ok. dwa kilometry. Uczył się tam – jak pisze – "cztery zimy". Na tym skończyła się jego edukacja. 

"Po jej ukończeniu zajęli mię już rodzice do pracy na roli, której było około szesnastu mórg (jedna morga to ok. pół hektara – przyp. autor). Tak pracowałem na ojcowskim zagonie przez siedem lat" – czytamy we wspomnieniach Jakuba. "W roku 1897 zabrano mnie do wojska. Przez pięć lat odbyłem twardą służbę wojskową w 21 pułku dragonów białoruskich. Pułk ten znajdował się we Włodzimierzu Wołyńskim. Często podczas ćwiczeń myślałem, że najpiękniejsze lata muszę oddawać dla swych wrogów, którzy ciemiężą moich współrodaków". 

Taka postawa nie była powszechna wśród przedstawicieli chłopskich rodzin na Zamojszczyźnie. Mężczyzna zawdzięczał ją... polityce religijnej, która była prowadzona na tym terenie przez rosyjskich zaborców. "To uświadomienie wypływało z żywej pamięci o prześladowaniach religijnych, jakie były w mojej wiosce rodzinnej. Było tam wielu unitów (grekokatolików – dop. autor), a do nich należeli kiedyś i moi rodzice" – pisał autor wspomnień. "Później jednak kościół unicki zamienili Rosjanie na cerkiew i siłą zmuszali do przechodzenia na prawosławie. Prześladowaniu temu ulegli również moi dziadkowie i rodzice. Często, kiedy byliśmy już niby to prawosławnymi, a ja chodziłem do szkoły, opowiadał ojciec o tych zmuszaniach przez żandarmów, aby wszyscy dawni unici chodzili do cerkwi i aby dzieci swe chrzcili w obrządku prawosławnym. Z tego też powodu służba wojskowa stawała się jeszcze bardziej ciężka, a często prawie nie do zniesienia". 

Pójdziesz sobie stąd
W 1902 r. Jakub wrócił do rodzinnego domu. Wtedy postanowił się ożenić z dziewczyną ze swojej wsi. Widać, że spodobał się wybrance swojego serca oraz jej rodzicom, bo w 1903 r. młodzi zawarli związek małżeński. Nie poszli jednak na swoje. "Rozwiały się wkrótce wszystkie moje nadzieje o własnem gospodarstwie (...). Ojciec mój, posiadając sam niewielki kawałek ziemi, nie mógł dać mi tyle ile się spodziewałem, teść zaś nie bardzo chętnie patrzał na to, że zamierzam się oddzielić i nie pracować razem z nim na jego gospodarstwie" – czytamy we wspomnieniach. "Zostałem więc ostatecznie u niego, pomagając mu w gospodarstwie w zamian za co miałem u niego kąt i obsiewałem również dla siebie kawałek gruntu". 

Małżonkom się nie układało. Młoda żona stale chorowała, nie mieli też dzieci. Autor wspomnień obawiał się, że młoda kobieta umrze. Tak się stało w 1910 r. Dla Jakuba nie było już wówczas miejsca w domu rodziny zmarłej żony. "Siedziałem więc jeszcze u swej teściowej przez pewien czas. Ta jednak w końcu powiedziała mi otwarcie: Wiesz co Jakób (pisownia oryginalna – dop. autor), pójdziesz już sobie stąd, nie masz tu po co siedzieć" – gorzko pisał autor wspomnień. "Taka więc spotkała mię nagroda: przez siedem lat pracowałem jak koń za wszystkich, a teraz każą mi się wynosić na cztery wiatry. Przyszedłem do ojca i tu przeżyłem do roku 1912". 

Jakub postanowił znowu się ożenić. W sąsiedniej wsi mieszkała wdowa z trojgiem dzieci. Miała ona też grunt po zmarłym mężu. "W styczniu 1912 r. związałem się z tą kobietą i rozpocząłem własne, samodzielne gospodarowanie" – czytamy dalej. "Ojciec mój dał mi około dwóch morgów, żona posiadała swej ojcowizny do sześciu mórg oraz ten kawałek ziemi po pierwszym mężu. Całe więc gospodarstwo liczyło do dziesięciu mórg ornej ziemi. Zabudowania zostały się po pierwszym mężu mej żony. Chata była już stara jednak trzymała się dosyć dobrze, podwórze za to było nowe i składało się ze stodoły o dwóch zapolach, spichlerza, obory, stajni, chlewu i poddachu. Posiadałem wtedy parę dosyć dobrze utrzymanych koni, dwie krowy, hodowało się zawsze w ciągu roku do trzech świń". 
Rodzina nie biedowała. Po roku małżeństwa Jakubowi i jego nowej żonie urodził się syn. Wydawało się, że wszystko potoczy się właściwymi torami. Tak się nie stało.

Pożar w Rozłopach
"Dnia 14 maja (1914 r. ) w święto Wniebowstąpienia Pańskiego wybraliśmy się oboje z żoną do kościoła na sumę. Kościół parafjalny (pisownia oryginalna) znajdował się w niewielkim miasteczku Szczebrzeszynie, odległym od Rozłop o trzy kilometry" – czytamy we wspomnieniach Jakuba. "Podczas sumy rozłączyłem się z żoną i po skończonem nabożeństwie nie mogłem jej nigdzie znaleźć. Stanąłem więc na (szczebrzeszyńskim) rynku z kilkoma znajomymi, rozmawiając o różnych codziennych zajęciach i kłopotach. Wtem usłyszałem zewsząd wołanie: pali się! 

(Wszystkie zdjęcia pochodzą ze zbiorów Adama Gąsianowskiego. Wykonano je głównie przed ostatnią wojną na Zamojszczyźnie. Ludzie i miejscowości, które na nich uwieczniono dotychczas nie zostały rozpoznane. Poza jednym przypadkiem, nie zidentyfikowaliśmy autorów tych fotografii). 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

antylichwa 29.06.2018 10:06
"polska wieś była przed ostatnią wojną bardzo zadłużona: w tzw. instytucjach kredytowych" Obecnie też, i wieś i miasto. Wszechobecne chwilówki przez internet zbierają obfite żniwo. Kolejne rządy udają że walczą z lichwą i nieodpowiedzialnym pożyczaniem, ale pożyczki dla załużonych dalejh są dostępne na rynku: http://winny.info.pl/pozyczka-a-komornik-o-co-chodzi/ i to nawet dla osób z komornikiem.

Reklama
Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2 Cena: 160000 PLNSzukasz gotowego do zamieszkania lokum w spokojnej okolicy, które łączy nowoczesny styl z domowym ciepłem? To mieszkanie w miejscowości Wożuczyn-Cukrownia czeka właśnie na Ciebie!Kluczowe informacje:Powierzchnia: 51,33 m²Piętro: 1. piętroCena: 160 000 zł do negocjacjiUkład pomieszczeń:Mieszkanie zostało zaprojektowane z myślą o maksymalnej funkcjonalności i przestrzeni:Kuchnia z jadalnią: Serce domu, idealne na wspólne posiłki.Salon: Przestronny i jasny, idealny do odpoczynku.Pokój: Ustawna sypialnia lub pokój dla dziecka.Duża łazienka: Komfortowa przestrzeń, która pomieści wszystko, czego potrzebujesz.Przedpokój: Komunikacja łącząca pomieszczenia.Standard wykończenia:Mieszkanie po remoncie, dzięki czemu prezentuje się bardzo świeżo i nowocześnie:Sufity: Efektowne, nowoczesne sufity podwieszane, które nadają wnętrzu charakteru.Podłogi: Praktyczne połączenie paneli (w pokojach) oraz płytek (w kuchni i łazience).Okna: Nowoczesne okna PCV (plastikowe), zapewniające dobrą izolację cieplną.Ogrzewanie: Dwa niezależne źródła ciepła – wydajny piec na ekogroszek oraz klimatyczny kominek, który stworzy wyjątkowy nastrój w zimowe wieczory.Media i udogodnienia:Mieszkanie jest w pełni uzbrojone i gotowe do eksploatacji:Wodociąg miejskiKanalizacjaInstalacja elektrycznaDlaczego warto?Miejscowość Wożuczyn-Cukrownia to lokalizacja dla osób ceniących spokój, a jednocześnie wymagających pełnej infrastruktury technicznej. Niskie piętro (1.) jest ogromnym atutem dla rodzin z dziećmi oraz osób starszych. Mieszkanie nie wymaga nakładów finansowych na start – wchodzisz i mieszkasz!Cena: 160 000 zł do negocjacjiZapraszam do kontaktu i na prezentację mieszkania!Monika Hart723 771 [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomości Zamośćul. Żeromskiego 3Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!Data dodania ogłoszenia: 29.04.2026Przytulne mieszkanie | Wożuczyn -Cukrownia | 51m2
Działka pod inwestycję | ul. Starozamojska Cena: 940000 PLNDziałka z potencjałem zabudowy - ul. Starozamojska, Tomaszów Lubelski Na sprzedaż atrakcyjny teren o łącznej powierzchni 0,7140 ha, położony w Tomaszowie Lubelskim przy ul. Starozamojskiej. Lokalizacja: Tomaszów Lubelski, ul. StarozamojskaDziałki: 212/2, 193, 192 Przeznaczenie terenu: działki 212/2 i 193 - tereny mieszkaniowedziałka 192 - tereny zurbanizowane (w trakcie zabudowy)Co to oznacza? Możliwość realizacji zabudowy mieszkaniowej (np. dom jednorodzinny), z dodatkowym potencjałem inwestycyjnym - np. pod działalność, wynajem lub rozbudowę istniejącej zabudowy.Najważniejsze atuty: - duża powierzchnia – aż 7140 m²,- dostęp do drogi publicznej,- spokojna, rozwijająca się okolica sąsiedztwo zabudowy jednorodzinnej,- częściowo zagospodarowany teren atrakcyjne ukształtowanie działki.Dodatkowym atutem jest bliskość terenów zielonych oraz zbiornika wodnego - idealne miejsce do zamieszkania lub inwestycji.Idealne pod: - budowę domu jednorodzinnego,- inwestycję deweloperską (np. podział na mniejsze działki),- działalność łączoną (mieszkalno-usługową).Zadzwoń i poznaj szczegóły – ta nieruchomość daje wiele możliwości!Bezpłatnie pomagamy w formalnościach związanych z uzyskaniem kredytu na zakup nieruchomości. Nasz doradca kredytowy bezpłatnie sprawdzi Twoją zdolność kredytową i przedstawi najlepsze oferty z ponad 10 banków.Posiadasz podobną nieruchomość? Skorzystaj z bezpłatnej konsultacji – odpowiemy na pytania dotyczące ceny, procesu sprzedaży oraz możliwości poprawy atrakcyjności oferty.Oferujemy również:•⁠ ⁠Pośrednictwo w kupnie, sprzedaży oraz najmie nieruchomości.•⁠ ⁠Pomoc w sprzedaży nieruchomości o skomplikowanej sytuacji prawnej.•⁠ ⁠Rzetelne oceny wartości nieruchomości.•⁠ ⁠Uzyskanie świadectwa energetycznego.Nie zwlekaj, zadzwoń już teraz!PAULINA [email protected]ółnoc Biuro Nieruchomościul. Żeromskiego 3, 22-400 ZamośćData dodania ogłoszenia: 25.04.2026Działka pod inwestycję | ul. Starozamojska
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
ReklamaBaner reklamowy B1 firmy WORK CENTRE
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Zenon.Treść komentarza: Pan Zwolak ( prezydent Zamościa ) ponownie lansuje się w blasku cudzych sukcesów ….Data dodania komentarza: 5.05.2026, 08:46Źródło komentarza: Mistrz Polski w kickboxingu u prezydenta ZamościaAutor komentarza: TAKTreść komentarza: TU TO NIEMA CO KOMEVTOWAData dodania komentarza: 4.05.2026, 21:15Źródło komentarza: Biłgoraj: Jedno kliknięcie w podesłany link wystarczyło. Pieniądze zniknęłyAutor komentarza: moja radaTreść komentarza: kosmita masz odlot!Może zdrac nam co zażywasz?Data dodania komentarza: 4.05.2026, 18:20Źródło komentarza: Białoruski reżim wypuszcza Andrzeja PoczobutaAutor komentarza: SkanerTreść komentarza: "Henry Orenstein był również filantropem. Także Hrubieszów tego doświadczył – Orenstein ufundował „Ścianę Pamięci” na hrubieszowskim kirkucie. " - bez przesady. Hrubieszów niczego nie doświadczył a poza tym polecam Pani Majewskiej lekturę biografii Orensteina: I Shall Live: Surviving Against All Odds 1939-1945 (1987) i może zakup do biblioteki miejskiej. Przeczytać i pogląd może się zmienić jak on wspomina Hrubieszów i dlaczego nigdy go nie odwiedził. W mojej opinii wydanie 17 mln złotych na kamienicę to przepalanie kasy. Mamy urząd pracy i co robi? Kolejne miejsce gdzie bedzie trzeba zatrudnić urzędników do brania kasy. Jakie centrum biznesu? Kolejny gmach gdzie będą szkolić kosmetyczki? To miasto umiera!Data dodania komentarza: 4.05.2026, 18:00Źródło komentarza: Hrubieszów otrzymał 80 milionów złotych na rozwój i Transformersy! Jakie zmiany się szykują?Autor komentarza: MieszkankaTreść komentarza: Konstytucję może zmienić Zgromadzenie Narodowe. Nawet w Konstytucji 3 V 1791r. przewidziano zmiany, co 25 lat. Wystarczy porozumienie ponadpartyjne i troska o PolskęData dodania komentarza: 4.05.2026, 17:54Źródło komentarza: Prezydent chce nowej konstytucji. Kto ma rządzić narodem?Autor komentarza: MieszkankaTreść komentarza: Drogo za ciepło z ZEC, wodę i ścieki, a śmieci liczone od ilości zużytej wody. Nie to obiecywałała pani burmistrz przy wyborach i radni z PiR. Nowa era🤣Data dodania komentarza: 4.05.2026, 17:50Źródło komentarza: Hrubieszów otrzymał 80 milionów złotych na rozwój i Transformersy! Jakie zmiany się szykują?
Reklama
Reklama
Reklama